To ogromne zagrożenie dla modlących się katolików. Oto, co przed nim ratuje

WAM
(fot. Eli DeFaria / unsplash.com)

Ogromnym zagrożeniem dla wielu katolików żyjących współcześnie jest iluzja, pewien fałsz, który wciska nam kultura, media i nierzadko nasi znajomi. Wypróbuj praktykę tej modlitwy, by się uwolnić.

 

Niektórzy medytują już zapewne dostatecznie długo, aby warto było poruszyć temat tego, ku czemu medytacja prowadzi. Najpierw chciałbym powiedzieć kilka słów o medytacji jako wierności rzeczywistości. Jestem pewien, że z własnego doświadczenia wiecie, iż medytacja nie pozwala na jakiekolwiek udawanie. Jeśli wiernie powtarzamy mantrę od początku do końca medytacji i jesteśmy tej praktyce absolutnie wierni każdego dnia, każdego poranka i wieczora, z czasem stajemy się coraz bardziej i głębiej otwarci na rzeczywistość naszego własnego istnienia, rzeczywistość całego stworzenia i rzeczywistość Boga.

 

Co oznacza bycie "religijnym"?

 

Prawdziwie religijnym człowiekiem jest ten, kto idzie przez życie, pozostając w pełni otwartym na rzeczywistość. Otwartym nie na cele, ambicje, dobra materialne, sprawy nieistotne czy trywialne, ale na rzeczywistość. Nadto dobrze wiemy, że jeśli skupiamy się na tym, co trywialne, sami stajemy się trywialni.


Pozwolę sobie dać pewien przykład. Wielką iluzją, od której wszyscy zaczynamy, jest przekonanie, że to my stanowimy centrum rzeczywistości. W tę iluzję bardzo łatwo popaść, gdyż od początku naszego świadomego życia wydaje się nam, że postrzegamy cały świat zewnętrzny z perspektywy własnego centrum.

 

Zdajemy się obserwować świat jakby z punktu wewnętrznego ośrodka kontroli. Toteż wydaje się nam, że cały świat obraca się wokół nas. W rezultacie podejmujemy całkiem logiczną próbę kontrolowania świata, zdominowania go i potraktowania go tak, jakby był do naszej dyspozycji. Tymczasem jest to droga prowadząca do wyobcowania, osamotnienia i niepokoju, ponieważ ta wizja rzeczywistości jest z gruntu fałszywa.

 

Po co jest medytacja?

 

W medytacji odkrywamy na podstawie własnego doświadczenia, że to Bóg stanowi Centrum i Źródło całej rzeczywistości. Odkrywamy, że poza Bogiem nie istnieje nic, co byłoby rzeczywiste. Poza prawdziwym Centrum istnieje tylko iluzja. Medytacja pozwala nam odnaleźć odwagę, by żyć w czystym świetle tego Centrum, którym jest Bóg. Z tego Centrum wyłania się rzeczywistość będąca Jego stworzeniem i rzeczywistość mojego istnienia stworzonego przez Boga.

 

W rezultacie, dzięki naszemu zaangażowaniu w  proces medytacji, zakotwiczamy się w Prawdzie. Ale najpierw zakotwiczamy się w Drodze, w pielgrzymce medytacji.

 

Co ważniejsze, zakotwiczamy się w Życiu. Staje się dla nas jasne, że to Bóg podtrzymuje nasze istnienie. Jesteśmy zakotwiczeni w Bogu. Zaczynamy na podstawie własnego doświadczenia przekonywać się, że to On jest fundamentem naszego istnienia. Żyjemy w Nim. Żyjemy przez Niego. Żyjemy z Nim.


To wszystko wymaga jednak oddania i wytrwałości. Wówczas nasza medytacja staje się drogą do wyzwolenia. Zostaliśmy stworzeni jako wolni po to, by  b y ć  w chwili obecnej, aby w pełni akceptować dar naszego stworzenia, by być w pełni - w Odwiecznym Teraz Boga. Jak z pewnością wiemy już z własnego doświadczenia, decyzja, aby być i żyć w pełni chwilą obecną, oznacza wysiłek, by żyć w pełni każdą chwilą życia. Nietrudno zrozumieć, dlaczego tak jest.

 

Wyzwolenie od lęku, droga do pokoju

 

W medytacji jesteśmy otwarci na Źródło Życia wewnątrz nas. Gdy otworzymy się na nie, wówczas uświadamiamy sobie, że jego strumienie płyną nieustannie w głębi naszej istoty, w każdym momencie naszego życia. To właśnie stanowi istotę chrześcijaństwa. Jezus przyszedł, "abyśmy mieli życie i mieli je w obfitości" (por. J 10,10). Innymi słowy, nie musimy przepraszać za to, że żyjemy, usprawiedliwiać się, że jesteśmy, ani spędzać swojego życia, starając się, aby inni nas zaakceptowali. Potrzebujemy jedynie zakorzenienia się w rzeczywistości i pełnego pokoju trwania w podstawie naszego istnienia, czerpiąc z tej mocy, która jest jego rzeczywistością.

 

Medytacja jest drogą do wyzwolenia z wszelkiego lęku. Lęk jest największą przeszkodą w osiągnięciu pełni życia. Jezus ukazuje nam zachwycającą perspektywę, wedle której ogromna moc miłości rozpraszającej nasz lęk jest tą samą mocą, z którą możemy wejść w kontakt w głębinach naszej własnej istoty. Moc miłości jest energią, przed którą wszystko inne ustępuje. Jeśli chcemy głosić innym orędzie chrześcijaństwa, musimy zrozumieć, że w modlitwie zaczynamy żyć w pełni, czerpiąc z siły życia uwalnianej w głębinach naszego jestestwa, i że tą siłą życia jest miłość, którą jest sam Bóg.

 

To wymaga jednak od nas wierności życiu i miłości, takiej wierności, jakiej przykład dał swoim życiem i swoją miłością Jezus. Musimy pojąć na podstawie własnego doświadczenia, że to życie i miłość jest naprawdę rzeczywistością aktualną, którą można odnaleźć w sercu każdego z nas. Tego musimy się nauczyć w praktyce. Nie wystarczy wiedzieć na podstawie doświadczenia innych osób, że Duch Chrystusa mieszka w naszym sercu i że Chrystus wzywa nas tam do pełni życia. Potrzeba nam zaangażowania w poznanie samych siebie i przylgnięcia do życia w mocy Chrystusa.

 

Pełne oddanie Bogu

 

W medytacji nie ma miejsca na połowiczność. Nie ma sensu decyzja, by medytować od czasu do czasu. Dano nam możliwość medytowania, aby zakorzenić swoje życie w tym, co rzeczywiste.

 

Jest to rzeczywistość wolności - jesteś wolny, aby być, być w pełni, w każdym momencie twojego życia. W moim pojęciu - o to właśnie chodzi w Ewangelii. To jest istota chrześcijańskiej modlitwy. Wierność życiu, wierność życiu  w i e c z n e m u.  Jezus nauczał, że królestwo niebieskie jest tu i teraz. Pozostaje nam otworzyć się na rzeczywistość królestwa, a to oznacza wierność tej rzeczywistości. Posłuchaj słów Jezusa z Ewangelii św. Mateusza:


Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją (Mt 13,44-46).


Oto przykład wierności, której nam potrzeba - wierności temu, aby medytować każdego dnia, i wierności temu, aby w czasie trwania naszej medytacji powtarzać swoją mantrę, od początku do końca.

 

*  *  *

 

Chcesz dowiedzieć się więcej o medytacji chrześcijańskiej? Sięgnij po klasyczny podręcznik autorstwa legendarnego benedyktyna - Johna Maina OSB. 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.86

Liczba głosów:

7

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?