Czy na pewno chcemy się wiązać z kimś, kto idzie przed ślubem do łóżka?

"Widzę liczbę rozwodów i moje doświadczenie duszpasterskie każe mi was przestrzec". Remigiusz Recław SJ o tym, że droga do rozwodu zaczyna się dużo wcześniej, niż nam się wydaje.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.27

Liczba głosów:

59

 

 

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

jan.wygnanie 11:56:32 | 2018-02-09
jan.antoni.klys

Jakim prawem łamiesz i kpisz sobie ze słów Pana Jezusa Chrystusa?
Jakim prawem zwracasz się do księdza ''OJCZE"?
A może faktycznie jest on twoim ojcem?
A jeśli nie to jak ty zwracasz się, czy zwracałeś sie do swoich biologicznych rodziców?

33 Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle?

Oceń 10 55 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jan.antoni.klys 11:37:27 | 2018-02-09
Czcigodny Ojcze!
Ujęcie jest kuriozalne, mimo że na pewno Ojciec chce jak najlepiej. Ale jak można stawiać sprawę w sposób deprecjonujący kobiety? Jak pójdzie przed ślubem z mężczyzną do łóżka to on, po jakichś trzech miesiącach zacznie mieć wątpliwości, czy ona nadaje się na żonę.
Daruj Ojcze, ale wyrobiłeś sobie pogląd, być może nawet w konfesjonale, na mocy bzdur, które Ci naopowiadali młodzi łajdacy. Najpierw rozkochali i uwiedli dziewczynę, a kiedy juz nasycili się jej krasą - uznali, że skoro "była łatwa" - nie nadaje się na żonę. Taka jest treść, wzmocnionego tytułem klipu, przesłania.
Facet, który wykorzystuje cieleśnie kobietę, a potem sprowadza ją do roli niejako prostytutki, bo mu zawierzyła, jest draniem i to najwyższej próby. W wypowiedzi Ojca nie ma ani słowa potępienia dla mężczyzny, raczej pełna zrozumienia sugestia: dała, to wziął, jest tylko krytyka kobiety. A nie mówimy o sytuacji zdrady małżeńskiej, ale o mających się "ku sobie" ludziach stanu wolnego.
Jeżeli mężczyzna, niejako z definicji jego roli życiowej, zobowiązany do odpowiedzialności i opieki nad niewiastą, traci głowę i zabiera kobiecie np. "kwiat dziewictwa", jak to drzewiej mawiano - jego podstawowym, wręcz "psim" obowiązkiem jest się z nią ożenić. Porządek rzeczy zostanie wprawdzie naruszony, ale globalna uczciwość - zachowana. A Ojciec sugeruje, że winna jest kobieta, ktora nie ustrzegłszy dziewictwa dała dowód, że nie będzie wierną żoną.
Podobne konstatacje nie mieszcza się w mojej, już mocno dojrzałej, głowie. Ponieważ na tym portalu stale pojawiają się zakonni "specjaliści" od seksu - zaczynam mniemać, że Zakon ma jakieś problemy z tą dziedziną. A portal z asystentem kościelnym, bo są tu głoszone tezy niejednokrotnie sprzeczne z tzw. sensus catholicus oraz etyką szczegółową.

Oceń 26 52 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook