Jak zobaczyć Boga w twarzy gwałciciela?

America Magazine
(fot. shutterstock.com)

Wołałabym, aby moje córki stały się ofiarami gwałtu, niż przyjęły śmierć w obronie czystości. Weźcie sobie to dziewictwo, myślałam, ale zachowajcie je przy życiu, bo nie ma żadnej terapii, która pozwoli przywrócić życie zmarłemu.

 

Przestępcy seksualni są w więziennej hierarchii najniżej ze wszystkich, zwłaszcza jeśli dopuścili się wykorzystywania dzieci. Nawet mordercy patrzą na nich z góry tak, jakby morderstwo było lżejszym przestępstwem niż gwałt czy molestowanie i jakby morderstwo nie niosło za sobą tak samo ogromnej hańby i wstydu. To bardzo dziwna hierarchia.

 

Ponieważ spacerniak przed biblioteką, w której pracuję, to podwórko dla więźniów o specjalnych potrzebach, często spotykam tam wiele osób, które po wyjściu na zwolnienie warunkowe będą musiały zarejestrować się jako byli przestępcy seksualni, co naznaczy ich na całe życie. Pomieszczenia mieszkalne dla osób ze specjalnymi potrzebami to miejsca dla tych więźniów, których bezpieczeństwo mogłoby być zagrożone, jeśli korzystaliby ze spacerniaka przeznaczonego dla wszystkich. Są tu przestępcy seksualni, osoby, które zamordowały dziecko (za wyjątkiem tak zwanych czystych morderstw), wyrzuceni z gangów czy osoby homoseksualne. Więzień, który wnioskuje o przeniesienie do sektora dla osób ze szczególnymi potrzebami nigdy nie wróci do głównej społeczności. To znamię na całe życie, nieusuwalne jak tatuaż.

 

Zazwyczaj nie zaglądam do akt więźniów z mojego sektora, za wyjątkiem sytuacji, kiedy zatrudniam nowego pracownika do biblioteki (biblioteka oferuje pięć bardzo pożądanych, płatnych stanowisk dla więźniów). W ciągu ostatnich lat zatrudniałam morderców, skazanych za molestowanie i jednego gwałciciela. Większość z moich pracowników wykazywała dużo szacunku, była pracowita i pełna skruchy - byli to mężczyźni, którzy w swoim życiu dopuścili się strasznych przestępstw i popełnili wielkie błędy, ale którzy próbowali dojść do tego, jak mogą na nowo stać się porządnymi, lepszymi ludźmi.

 

Uwięzienie jest ich karą. Ale tutaj, w bibliotece, skupiamy się na rehabilitacji tych więźniów. I to właśnie gwałciciel, którego zatrudniłam, sprawił, że zakwestionowałam więzienną hierarchię przestępstw. Zapytał mnie, dlaczego jest gorszy od osób skazanych na dożywocie za swoje przestępstwa? Dlaczego gwałt jest gorszy niż morderstwo?

 

To pytanie zaprowadziło mnie do świętej Marii Goretti.

 

Przyznaję, że odkąd urodziłam cztery córki, Maria Goretti była dla mnie problematyczną świętą. W skrócie jej historia życia wyglądała tak: w wieku 12 lat powiedziała swojemu niedoszłemu gwałcicielowi, 18-letniemu chłopakowi z sąsiedztwa o imieniu Alessandro, że jeśli ją zgwałci, Bóg pokara go piekłem, a ona woli umrzeć niż stracić dziewictwo. Dlatego Alessandro ją zabił, godząc ją wielokrotnie nożem. W swojej świętości, Maria Goretti stała się postacią kultu, która pozwalała myśleć, że dziewictwo kobiety jest bardziej święte niż jej życie. Stąd właśnie moje mieszane uczucia względem niej. Jako matka wołałabym, aby moje córki stały się ofiarami gwałtu, niż przyjęły śmierć w obronie czystości (nie żebym kiedykolwiek chciała w ogóle rozważać tak przerażający scenariusz). Weźcie sobie to dziewictwo, myślałam, ale zachowajcie przy życiu, bo nie ma żadnej terapii, która pozwoli przywrócić życie zmarłemu. Dlatego jak ognia unikałam jakiegokolwiek odniesienia do Marii Goretti jako wzoru życia dla dziewcząt.

 

Ale praca w więzieniu dała mi szansę powtórnego spojrzenia na Marię, a właściwie na drugą część historii jej życia. Zanim zmarła na skutek odniesionych ran, Maria żyła jeszcze 24 godziny. Nim odeszła, przebaczyła Alessandro. Po śmierci wielokrotnie naciskała na jego duszę, ukazując mu się we śnie i powtarzając, że mu przebacza. Nieszczęsny Alessandro nie był w stanie zaakceptować przebaczenia. Z czasem jednak, jego serce się zmieniło. Mimo, że Maria zmarła, dała Alessandro nowe życie i szansę na odkupienie win. Po tym jak odbył karę 30 lat pozbawienia wolności, Alessandro poszedł do matki Marii i błagał o przebaczenie. Resztę swojego życia spędził jako świecki brat, który żył po to, aby doczekać kanonizacji Marii.

 

Współczucie jakie okazała zarówno Maria, jak i jej matka, sprawia, że tracę oddech. Jeśli któraś z moich córek zostałaby zgwałcona, ja wołałabym pewnie własnymi rękami rozerwać sprawcę na kawałki - powoli i bez litości. Ale to oczywiście tylko mój instynkt, nie reguła.

 

Mój pracownik za gwałt został skazany na 20 lat więzienia z możliwością przejścia na zwolnienie warunkowe. Jego przypadek sprawił, że zaczęłam się zastanawiać, jak bardzo człowiek jest w stanie się zmienić w ciągu dwóch dekad? Jak jest w stanie przeobrazić się z odurzonego narkotykami, gniewnego nastolatka w rozważnego mężczyznę? W jaki sposób działa resocjalizacja? W jaki sposób działa łaska Boża?

 

Odkupienie. Poprawa. Wyrzuty sumienia. Pojednanie. Te pojęcia są kluczowe dla wiary. W Departamencie Poprawy i Resocjalizacji w Kalifornii my również stawiamy przede wszystkim na rehabilitację.

 

Dzisiaj w Kalifornii 18-letni Alessandro musiałby zostać zarejestrowany jako przestępca seksualny. Tylko w stanie Kalifornia mamy 106 tys. takich zarejestrowanych przestępców. Każdego z nich rejestracja obowiązuje przez całe życie. Fakt, że dane osób zarejestrowanych są podane do wiadomości publicznej sprawia, że każdy, kto znajduje się w rejestrze może spotkać się z prześladowaniem, ostracyzmem społecznym, może stracić pracę, może spotkać go odwet lub coś gorszego.

 

Liczba osób w rejestrze narosła do tego stopnia, że śledzenie tych, którzy rzeczywiście stanowią zagrożenie dla społeczeństwa - socjopatów i recydywistów - staje się dla urzędników wymiaru sprawiedliwości coraz trudniejsze. Na rozpatrzenie wciąż oczekuje ustawa, która wprowadza wielowarstwowe rozróżnienie w systemie rejestracji przestępstw. Ustawa pozwalałaby na zidentyfikowanie pijanego człowieka, który oddaje mocz w miejscu publicznym czy 19-latka, który uprawia seks ze swoją 16-letnią dziewczyną jako znacznie mniejsze zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego niż seksualny oprawca.

 

Jako matka córek nigdy nie uwierzyłabym, że zobaczę twarz Boga w osobie, która dopuściła się molestowania seksualnego, mordercy czy gwałcicielu pracującym w mojej bibliotece. Ale nasz Bóg niespodzianek jest jednocześnie Bogiem miłosierdzia i odkupienia. To jest lekcja, której nauczyła mnie święta Maria Goretti. Drugim aspektem jej gorącego przywiązania do dziewictwa jest jej wiara i modlitwa za rehabilitację oraz odkupienie dla jej oprawcy. Jeśli Maria była w stanie przebaczyć tak haniebne wykroczenie przeciw niej, być może społeczeństwo będzie w stanie uczynić to samo dla rehabilitacji grzeszników i przestępców wśród nas.

 

***

 

Tekst ukazał się pierwotnie w America Magazine

 

***

 

Valerie Schultz - niezależna publicystka, autorka i pisarka. Mieszka z mężem i czterema córkami w Kalifornii.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.88

Liczba głosów:

16

 

 

Komentarze użytkowników (10)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Bazyli 15:55:22 | 2018-02-06
Wielu ludzi widziało twarz Boga w twarzy niejednego księdza. Dopiero potem dowiedziel się, że molestował dzieci. Potem niektórzy wciąż widzieli w twarzy takiego księdza, twarz Boga. 

Oceń 6 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

terapiawawa 23:02:19 | 2018-02-05
Zobaczyła twarz Boga w twarzy gwałciciela? Zapewne dlatego, że to nie jej córkę zgwałcił.

Oceń 7 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Beyb96 22:55:24 | 2018-02-05
"Dlaczego gwałt jest gorszy niż morderstwo?" z chęcia odpowiem. Gwałt rzutuje nie tylko na osobę zgwałconą. Rzutuje równiez na osoby, które będą wchodziły w relację z ofiarą gwałtu, jej dzieci również będą w pewien sposób to odczuwać. Dlaczego? Bo takie emocje nie mijają tak o, trzeba bardzo dużo czasu aby osoba zdołała z siebie wykrzesac naprawde maximum i chciała z tym żyć, żeby nie przelewała chcący badz nie chcacy złych emocji na dzieci, osoby wchodzace z nia w relacje.
Z punktu widzenia człowieka, z zewnątrz zakładu karnego... Tak taka osoba (gwałciciel) mówi i myśli ,ze sie zmienił. Nie ma widocznego bodźca w postaci kobiet i osób podatnych na jego gwałt więc sie zmienił. Nie ma kogo zgwałcić po prostu.
Dlaczego morderstwo jest mniejszym krzywdą? Bo osoba umiera i nie ciagnie za sobą jarzma tych wstręstw. To nie będzie rzutowało w żaden sposób na innych.
Tak obie rzeczy są tragicznie złe.
Dziwie się, że portal religijny usprawiedliwia okrucieństwo jakim jest gwałt. I nie mówie tu o nienawiści wobec takich osób. Powinny miec osobne cele i byc bezpieczne, powinny sie rozwijać i pracowac na Państwo w którym zyją tak samo jak kazdy inny człowiek. ALE są niebezpieczne i tworzą zagrożenie. Na szczęście prawo wymyślił ktos kto o tym wiedział i ta kara jest surowa.

Oceń 10 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Gog 22:55:02 | 2018-02-05
Artykułu nie czytałem. Sam tytuł mówi, że pisała go kompletna idiotka.

Oceń 8 8 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Gallen1 19:53:43 | 2018-02-05
Jako matka córek nigdy nie uwierzyłabym, że zobaczę twarz Boga w osobie, która dopuściła się molestowania seksualnego, mordercy czy gwałcicielu pracującym w mojej bibliotece.

Widziała twarz Boga. Toż to rewelacyjna wizjonerka w bibliotece. Przemiana człowieka, ale któż z ludzi może to bezbłędnie ocenić.

Przykład z historii polskiej resocjalizacji.
Pewien chłopiec, nie pamiętam dokładnie jego wieku, mógł to być dziesięciolatek, podczas zabawy z kolegą, posprzeczał się o coś i zabił go. Sąd skazał nieletniego na karę pobytu w zakładzie poprawczym. Dyrektor zakładu zwrócił uwagę na wysokie oceny w nauce prognozujące w przyszłości ukończenie studiów, wysoki poziom  zdyscyplinowania chłopca oraz na wysoką kulturę osobistą skazanego. Chłopiec  doskonałe posiadał rozeznanie wartości moralnych. Dyrektor nie umiał uwierzyć, że chłopiec ten zabił kolegę. Ponieważ przez długi okres czasu chłopiec ten zachowywał się nienagannie, za porozumieniem ze swoją żoną i rodziną zabierał chłopca do domu na święta Wielkanocne i Bożego Narodzenia. Historia ta skończyła się w taki sposób, że chłopiec ten zaprzyjaźnił się z synem dyrektora, lecz zdarzyło się coś  nieprzewidywalnego. Chłopcy ci w czasie wspólnej zabawy poróżnili się, przy czym skazany zabił podczas tej sprzeczki syna dyrektora. O zdarzeniu dowiedziałem się z prasy.

Oceń 7 7 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plNewsletter DEON.pl

[X]
 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook