Dlaczego protestanci znają Biblię lepiej?

WAM
(fot. youtube.com)

Jako eksprotestant cieszę się, że Sobór Watykański II zwrócił nam, katolikom, Biblię. Pochodzę z rodziny kalwińskiej - moi dziadkowie, rodzice mojej matki, byli Węgrami wyznania kalwińskiego. Na biurku dziadka zawsze leżało otwarte Pismo Święte.

 

Zapamiętałem je z dzieciństwa jako ogromną księgę. Kiedy pojechałem na Węgry już jako dorosły człowiek, okazało się, że wcale nie była taka duża. Nie zmieniło się natomiast centralne miejsce przyznawane jej w domu. Pismo Święte zawsze było w zasięgu ręki. Dziadek regularnie do niego zaglądał. Kiedy na jego winnicę spadł grad i spowodował liczne szkody, cytował babci proroka Izajasza, żeby nie wpadała w rozpacz. Gdy po wojnie komuniści przyszli skonfiskować majątek, to przytoczył im słowa Psalmu 79: "Boże, poganie przyszli do Twojego świętego dziedzictwa, zbezcześcili Twój święty przybytek" (w. 1).

 

W takim podejściu do Biblii wyrosłem i jest mi ono bardzo bliskie. Kiedyś czytałem wspomnienia hrabiego von Moltke, który został stracony jako jeden z uczestników zamachu na życie Hitlera. Przed śmiercią napisał do swojej żony, że jest dla niego jak Hymn o miłości. Piękne świadectwo tego, jak Słowo Boże przenika się z życiem! On był ewangelikiem.

 

Zmierzam do tego, że koledzy "heretycy" lepiej znają Biblię. My zabrnęliśmy we wszelkiego rodzaju cudeńka, przeróżne nabożeństwa - bądź co bądź drugorzędne - a zagubiliśmy Pismo Święte. Nawet różaniec, który jest modlitwą biblijną, nauczyliśmy się klepać bezmyślnie. Co stoi na przeszkodzie, by odmówić mniej części, ale za to tak, jak należy: przed każdą tajemnicą przeczytać stosowny fragment Biblii lub czyjś komentarz do niego? Wtedy przynajmniej nikt nie będzie się zastanawiał na przykład, czy Elżbieta była nawiedzona...


To nie świeccy ponoszą winę za to, że ludzie nie sięgają po Biblię. My, duchowni, powinniśmy ich do tego zachęcać. Oczywiście nie wystarczy powiedzieć: "przeczytaj", bo dla osoby niewtajemniczonej tekst Biblii jest trudny, a przez to bywa i nudny. Trzeba wskazać na konkretne fragmenty, może nawet na początku towarzyszyć im w ich lekturze, służyć pomocą przy problemach w interpretacji, wyjaśnić, odesłać do odpowiedniej literatury.

 

Problem polega na tym, że zbyt mało księży uczy świeckich miłości do Biblii. Nawet zadając pokutę w konfesjonale, sięgają po różne duchowe "dyrdymałki" zamiast po fragmenty Słowa Bożego. Ja zawsze daję Boże Słowo. Kiedy wyczuwam u kogoś lekkość mówienia, pytam, czy lubi poezję, i podsuwam konkretne psalmy. Raz nawet starsza penitentka na moje pytanie, czy zna Słowo Boże, żachnęła się, że przecież nie jest świadkiem Jehowy. To niby katolikom znajomość Słowa nie jest potrzebna? Wierutna bzdura!

 

Kiedyś na spowiedzi miałem panią w swoim wieku. Inteligentna, bardzo sympatyczna, otwarta, ale Biblii w ręku nigdy w życiu nie miała. W zakonie mamy kieszonkowe, dwieście złotych. Za wszystko inne za nas płacą, więc wystarczy. Poszedłem do sklepiku Ośrodka Liturgicznego na krużgankach i kupiłem jej Biblię. Pomyślałem sobie, że warto w taką babkę zainwestować. Trzymała ten egzemplarz Pisma Świętego, jakby miała Najświętszy Sakrament w ręku. Prosiłem, by czytała, korzystała. Czasem Biblię trzyma się tylko na półce, a zdejmuje z niej, gdy ksiądz chodzi po kolędzie.


Muszę powiedzieć, że dzisiaj młodzież jest dużo lepsza niż za moich czasów. Około dziewięćdziesięciu procent młodych, których spowiadam, ma Bi-bię, a co więcej - czyta ją. Kiedy zadaję im fragmenty, orientują się w nich, wiedzą, gdzie ich szukać. Miód na serce spowiednika! Raz nawet penitent wyrecytował mi z pamięci obszerny fragment Hymnu o miłości. Miałem ochotę wyjść z konfesjonału i go uściskać, ale się powstrzymałem. Może to w naszej bazylice mamy takich penitentów, sam nie wiem. Wiem natomiast, że tu, w Krakowie, jest olbrzymia liczba młodych ludzi, wychowanków dusz-pasterstw, którzy czytają i znają Pismo Święte.

 

Gdy patrzę na współczesny Kościół, to jestem optymistą. Być może liczbowo się on zmniejsza, ale jakościowo poprawia. Kiedyś Kościół był Kościołem kleru. Mało tego, nawet duchowni musieli mieć pozwolenie, by sięgać do Bożego Słowa, świeccy nie mieli na to żadnych szans. Sobór to zmienił. Papież Franciszek także wskazuje nam kierunek biblijny, gdy zawsze przed modlitwą Anioł Pański komentuje Słowo Boże. Często korzystam z jego komentarza, gdy wychodzę na ambonę głosić homilię. Postawa papieża i kierunek wyznaczony po Soborze Watykańskim II to zachęta, by otworzyć się na Biblię. Dopóki człowiek samodzielnie chodzi i czyta, może się uczyć i zmieniać przyzwyczajenia. Jeśli ktoś mi mówi, że nie potrafi, nie jest mu to potrzebne albo nie chce mu się, to najczęściej właśnie trzecia odpowiedź jest prawdziwa. Bierzmy przykład z młodych i sięgajmy po Biblię!


Dlaczego? Bo ta książka inspiruje. Nie da się jej przeczytać raz, a dobrze. Ciągle odnajduje się w niej coś nowego. To żywe słowo Boga, które daje odpowiedzi, prowadzi, rzuca całkiem nowe światło na wiele spraw. To dlatego fragmenty z Pisma Świętego będą wprowadzały w każdy kolejny rozdział przedłożonej czytelnikowi książki. Nie po to, by dokonać ich egzegezy, ale by nadawały kierunek naszym rozważaniom, stawały się przyczynkiem do tego, żeby szukać głębiej i nie zatrzymywać się na gotowych odpowiedziach.

 

Takie podają świadkowie Jehowy, gdy nawiązują rozmowę z osobami stawiającymi pytania. To jest zamknięcie. Nie cieszmy się jednak przedwcześnie, bo u nas też tak bywało. Sam uczyłem się z takiego katechizmu, gdzie były gotowe odpowiedzi - "pseudofilozofia" i "pseudonauki" moralne. Tak samo można potraktować Biblię. Wyuczyć się wyrwanych z kontekstu cytatów jako gotowych formułek. Wtedy przestaje się być autentycznym. Pan Jezus sam kładzie kres takiemu traktowaniu Bożego Słowa, na przykład gdy pozwala uczniom łuskać kłosy w szabat, czym budzi zgorszenie faryzeuszy. Napięcie pomiędzy zwolennikami gotowych formuł a osobami cieszącymi się swobodą, jaką daje lektura Bożego Słowa, jest jak najbardziej aktualne. Pośród nas można spotkać wielu oburzonych na innych "faryzeuszy", którzy powołują się przy tym na Biblię i zdają się wszystko wiedzieć lepiej niż sam Pan Bóg.


Otwartość na tekst Biblii nie oznacza natomiast dowolności w jej interpretacji. Nie rozumiesz? Przeczytaj przypis! Nie musisz się też ograniczać do jednego wydania. Można zaglądać do różnych, porównywać, czytać w obcych językach, jeśli się je zna. Ja chętnie sięgam do Biblii niemieckiej, węgierskiej czy polskiej ekumenicznej - tłumaczonej przez biblistów różnych denominacji, także katolików. Takie porównywanie pokazuje różne konotacje użytych sformułowań, otwiera oczy na ich inne znaczenia. Wartościowe są także tłumaczenia bardziej współczesne. Nie do każdego czytelnika trafi tekst dziewiętnastowieczny. Nikt już nie używa słów takich, jak "azaliż", a te mogą odciągać naszą uwagę od treści.

 

Fragmenty trzeba czytać jako część pewnej całości. Nieraz można się spotkać z wyrwanymi z kontekstu obrazkami, które są na tyle sugestywne i wyraziste, że przypominają komiks. Biblia to zbyt poważna księga, by traktować ją w taki sposób. Ona wymaga szacunku. Co nie oznacza, że nie można w niej kreślić.

 

Moje Pismo Święte jest już dość zużyte i popisane, bo stale mi towarzyszy. Wciąż korzystam z egzemplarza, z którym ponad trzydzieści lat temu przyszedłem do zakonu. W szkole uczy się nas, że książkę należy obłożyć i najlepiej od razu umieścić na półce, by jej czasem nie zniszczyć. To błędne podejście. Ona jest po to, by z niej korzystać, a korzystanie z Pisma Świętego oznacza, że pewne fragmenty będą dla nas ważne, będziemy chcieli do nich wrócić. Warto je więc podkreślić, wynotować sobie coś na marginesie.

 

Ta książka ma być używana. Być może fragmenty zaproponowane jako wstęp do kolejnych rozdziałów okażą się nowym spotkaniem ze Słowem Bożym. Zachęcam, by na tym nie poprzestawać, ale zdjąć Biblię z półki i zetrzeć nagromadzony na okładce kurz. Czas zacząć korzystać z bogactwa, które mamy pod ręką.

 

*  *  *

 

Powyższy fragment pochodzi z książki Józefa Puciłowskiego OP "Żyć nie umierać, czyli jak wierzyć i nie zdziadzieć"

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.3

Liczba głosów:

124

 

 

Komentarze użytkowników (59)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

MPJCH777 14:42:45 | 2017-01-04
Określanie kogoś antychrystem nie jest wyzywaniem, lecz słowa te pochodzą z 1 List św. Jana 2 :

"Ten właśnie jest Antychrystem,
który nie uznaje Ojca i Syna."

i same określają tego, który nie uznaje Ojca i Syna jako antychrysta.

Króluj nam Panie Jezu Chryste

Oceń 28 24 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MPJCH777 14:32:19 | 2017-01-04
IJescze jedno stos. Twierdzisz,że tylko przez KRK jest zbawienie.
A słyszałeś te słowa:
"7 Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. 8 Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami2, a nie posłuchały ich owce. 9 Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony - wejdzie i wyjdzie, i znajdzie paszę. 10 Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości.

Króluj nam Panie Jezu Chryste

Oceń 26 22 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MPJCH777 13:02:20 | 2017-01-04
@ stos

Napisałeś:
''Jasiu, ta homilia była do ciebie , abyś jako heretyk powrócił do Jedności Kościoła Rzymskiego i mógł w pełni uczestniczyć w bezkrwawym uobecnieniu Ofiary Krzyżowej Naszego Pana, który na słowa konsekracji pojawia się na ołtarzu pod postaciami chlebai wina,nie zaś propagował kacerskie wymysły. ''



Heretykiem jesteś ty, a nawet należysz do tych co ap Paweł przeklął :
''
Prawdziwa Ewangelia

6 Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść4 do innej Ewangelii. 7 Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. 8 Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty! 9 Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście - niech będzie przeklęty! ''

Oceń 27 25 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MPJCH777 13:00:28 | 2017-01-04
Piszesz rzeczy całkowicie sprzeczne z Ewangelią Chrystusa. Pokaż jak to apostołowie przemieniali chleb w Ciało Pana Jezus Chrystusa.  Wykaż raz na zawsze 'stos'
Że też jakoś nie potrafisz raz na zawsze pokazać to co ci piszę. Dlaczego nie znajdziesz urywka z NT, który bezsprzecznie by mówił o tym jak to apostołowie przemieniali chleb w Ciało Pana Jezusa Chrystusa. Że też nie znajdziesz urywka świadczącego o tym jak to apostołowie odpuszczali innym grzechy.  Gdyby faktycznie Pan Jezus Chrystus przekazał taką MOC, TO BYŁABY TO JEDNA Z NAJWAŻNIEJSZYCH RZECZY OPISANYCH NIE TYLKO W DZIEJACH APOSTOLSKICH. Jak apostoł Piotr traktował sprawę spowiedzi. Oto on mówi do Szymona czarnoksiężnika: "Przetoż upamiętaj się, w tej złości swojej, i proś Boga, czyliby ci nie mógł być odpuszczony ten zamysł serca twego" (Dz.Ap.8,22).

On nie polecił mu uczynić spowiedzi przed kimś z ludzi. Czyżby apostoł Piotr zapomniał o swoim prawie przebaczania grzechów? . Czyż mając prawo do przebaczenia grzechów, apostołowie pozostawiliby wszystkich wiernych z nie przebaczonymi winami ?
Czyżby byli tak niemądrzy i poumierali w grzechach I DO TEGO OBCOWALI Z PANEM JEZUSEM CHRYSTUSEM

Przecież tam wtedy nikt nikomu się nie spowiadał nikt z apostołów nie odpuszczał grzechów !!! Czyżby o najważniejszej rzeczy ZAPOMNIELI? Czyżby NIE CHCIELI SKORZYSTAĆ ZE SŁÓW KOMU ODPUSCICIE...I KLUCZY ???

Oceń 27 24 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MPJCH777 12:59:13 | 2017-01-04
Nie  . Apostołowie głosili i czynili tak jak im NAKAZAŁ PAN JEZUS CHRYSTUS.

A co nakazał im Pan Jezus Chrystus
Kazał im głosić dobrą nowinę Ewangelię ale TĄ PRAWDZIWĄ NIE ZMIENIONĄ KLUCZAMI I INNYMI
Ty jesteś już tak mocno pochłonięty kłamstwem, że nawet nie widzisz jakie idiotyzmy ty piszesz.
Ja nie raz miałem możliwość rozmowy( Wydział Teologiczny Uniwersytetu Śląskiego) z dobrze wykształconymi ( teologami) duchownymi
którzy nie dość, że nie zaprzeczali ani jednemu słowu jakie tutaj piszę TO JESZCZE UZYSKIWAŁEM INFORMACJE jak ci zwykli księża mają unikać takich słów z NT, które bezpośrednio pokazują ich fałsz.
A TY COŚ NAPISAŁ CYTUJĘ:
''i mógł w pełni uczestniczyć w bezkrwawym uobecnieniu Ofiary Krzyżowej Naszego Pana, który na słowa konsekracji pojawia się na ołtarzu pod postaciami chleba i wina,....''

Oceń 27 26 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MPJCH777 12:58:14 | 2017-01-04
Jesteś tak niemądry, że nawet nie widzisz, dlaczego jesteś niemądry.

Jest WYRAŹNIE NAPISANE "

'' 22 I prawie wszystko oczyszcza się krwią według Prawa, a bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia [grzechów]11. 23 Przeto obrazy rzeczy niebieskich w taki sposób musiały być oczyszczone, same zaś rzeczy niebieskie potrzebowały o wiele doskonalszych ofiar od tamtych12. 24 Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni, zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej [świątyni], ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga, 25 nie po to, aby się często miał ofiarować jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą. 26 Inaczej musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków13 na zgładzenie grzechów przez ofiarę z samego siebie. 27 A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, 28 tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia14 grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują. '' ( list do Hebrajczyków)

Oceń 29 25 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MPJCH777 12:56:51 | 2017-01-04
Masz tu człowieku wyraźnie napisane, że ''a bez rozlania krwi nie ma odpuszczenia [grzechów]'' zatem co kłamiesz ludzi, że bezkrwawo można odpuszczać grzechy. PRZECIEŻ W TEN SPOSÓB ŚMIERĆ KRZYŻOWA PANA JEZUSA CHRYSTUSA BYŁABY ZBYTECZNA.
Następne:
Dlaczego kłamiesz ludzi, że OFIARA - ŚMIERĆ KRZYŻOWA PANA JEZUSA CHRYSTUSA JEST NIE PEŁNA, ŻE TRZEBA TO POWTARZAĆ NA MSZACH!!!

MASZ WYRAŹNIE NAPISANE :
''27 A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd, 28 tak Chrystus raz jeden był ofiarowany dla zgładzenia14 grzechów wielu, drugi raz ukaże się nie w związku z grzechem, lecz dla zbawienia tych, którzy Go oczekują. '' ( list do Hebrajczyków)


'' 25 nie po to, aby się często miał ofiarować jak arcykapłan, który co roku wchodzi do świątyni z krwią cudzą. 26 Inaczej musiałby cierpieć wiele razy od stworzenia świata. A tymczasem raz jeden ukazał się teraz na końcu wieków13 na zgładzenie grzechów przez ofiarę z samego siebie''

Czy teraz widzisz jaki z ciebie kłamca ''stos'' bo na imię ciebie tutaj nie stać.
Pokaż gdzie jest opisane w Ewagelii Chrystusa jak to apostołowie przemieniali chleb w Ciało Pana Jezusa Chrystusa, Pokaż jak to apostołowie spowiadali ludzi.
Ty '' stos" jesteś prawdziwie przeklęty przez ap Pawła.

Króluj nam Panie Jezu Chryste

Oceń 28 24 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MPJCH777 12:34:19 | 2017-01-04
@stos

Kłamiesz bezczelnie stos. Ten kościół o którym piszesz powstał od III wieku ne i nie ma nic wspólnego z Kościołem jaki tworzyli apostołowie i pierwsi uczniowie .W Kościele którego tworzyli apostołowie i pierwsi uczniowie nikt nie twierdził, że ma władzę odpuszczania grzechów, nikt tez nie odpuszczał cudzych grzechów. Nikomu nawet przez myśl nie przeszło aby twierdzić, że Ofiara Pana Jezusa Chrystusa jest niepełna i należy ją powtarzać na wymyślonych mszach. Nikomu nie przeszło przez myśl aby niby zamieniać chleb w CIAŁO FIZYCZNE PANA JEZUSA CHRYSTUSA i aby go spożywać, ponieważ doskonale wiedzieli, że tym CIAŁEM JEST CIAŁO DUCHOWE PANA JEZUSA CHRYSTUSA.
Nikomu z apostołów i pierwszych uczniów nie przeszło przez myśl aby powiedzieć, że złożona ofiara przez Zbawiciela MOŻE BYĆ BEZKRWAWA ( a każda msza to bezkrwawa ofiara). Słowa NT wyraźnie określają, że tylko PRZEZ PRZELANĄ KREW ZOSTAŁY ODPUSZCZNONE WSZYSTKIE GRZECHY a nie jak twierdzisz, że za te obecne należy zadośćuczynić Bogu.
To jest prawdziwa twoja herezja, która nie ma nic wspólnego z Ewangelią Chrystusa i NT

I ty bezczelnie piszesz, że ten twój kościół jest władny orzec kto jest heretykiem. Kłamco jeszcze raz kłamco Ten kościół na którego się powołujesz ma swoją wykładnie tj Katechizm KK który STOI W CAŁKOWITEJ SPRZECZNOŚCI Z EWANGELIĄ CHRYSTUSA.
Ten kościół to NIERZĄDNICA opisana w Apokalipsie Jana.

Już niedługo antychryście!!! Zobaczymy kto z nas pisał PRAWDĘ.

Ten właśnie jest Antychrystem,
który nie uznaje Ojca i Syna.


Króluj nam Panie Jezu Chryste

Oceń 37 35 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

stos 09:09:26 | 2017-01-04
Zanim powstał Nowy Testament w formie spisanej Kościół już istniał i to On jest władny orzec kto jest heretykiem a kto nie.
Wobec protestantów orzeczenia te zapadły.
Poszukaj więc w dokumentach Kościoła Rzymskokatolickiego. 

Oceń 38 44 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

dzoolka 00:49:24 | 2017-01-04
1. " Nawet różaniec, który jest modlitwą biblijną, nauczyliśmy się klepać bezmyślnie." - WHAT?!

2. "...dla osoby niewtajemniczonej tekst Biblii jest trudny, a przez to bywa i nudny." - Polecam wersję Króla Jakuba, tzw. "Brytyjkę". Jest pisana współczesnym językiem i wcale nie jest trudna. Czyta się ja łatwo i przyjemnie. A! I polecam zacząć od Nowego Testamentu.

3. Na jakiej podstawie protestanci są heretykami? Proszę o fragmenty z Biblii! :D

Oceń 5 23 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook