Ks. Halík o tym, jak rodzi się strach

(fot. shutterstock.com)

Złe i ciężkie czasy rodzą strach. Tak, że strach zaślepia. Ludzie poszukują w świecie przedmiotów niosących strach. Ale prawdziwa przyczyna strachu jest zawsze we wnętrzu człowieka.

 

Powiedzieliśmy sobie w tegorocznej bramie wprowadzającej w obchody Wielkanocy: kwiaty palmowej niedzieli szybko więdną.

 

Okrzyki radości i chwały - "Hosanna Synowi Dawida" - w ciągu kilku dni w ustach tłumu zamieniają się w - "Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go!". Bo ludzie w tłumie, łatwo zmieniają poglądy i nastrój.

 

Powiedzieliśmy sobie w tegorocznej bramie wprowadzającej w obchody Wielkanocy: jest zły czas. Nie tylko na ulicach Jerozolimy, ale w wielu miejscach świata dzisiaj spływa krew i pot.

 

Krzyk tłumów i hasła tych, którzy manipulują tłumem, są słyszalne i na naszych ulicach. Rzadko kiedy tak mocno, jak w tym roku, dociera do mnie zdanie - myśl z Pasji: "To jest wasza godzina, panowie ciemności".


Ale Chrystus i za nami prosił, aby nasza wiara nie ustała.


Tak, są chwile w życiu człowieka i są chwile w historii, gdy nasza wiara jest krzyżowana. Gdy nasza nadzieja jest w sposób twardy doświadczana. Gdy nasza miłość - stając twarzą w twarz ze złem i gwałtem -  zostaje wystawiona na pokuszenie.


Zło jest złem nie dlatego, że pozostawia bolesne rany, zło jest niebezpieczne dlatego, że jest zaraźliwe. Nienawiść zwycięża wtedy nad nami, gdy i my zaczynamy nienawidzić.


Chrystus na krzyżu ukazuje niełatwą, ale jedyną drogę zbawienia: "Ojcze odpuść im, bo nie wiedzą co czynią".


Zło zaślepia. Ludzie, którzy dają się wciągnąć w zło nienawiść, nie potrafią dostrzec końca swojej drogi. Zło ma charakter niosący samozagładę, niszczy wszystko, a na końcu zniszczy i siebie. Ludzie, którzy poddają się złu, nie wiedzą o tym i nie chcą wiedzieć.


Złe i ciężkie czasy rodzą strach. Tak, że strach zaślepia. Ludzie poszukują w świecie przedmiotów niosących strach. Ale prawdziwa przyczyna strachu jest zawsze we wnętrzu człowieka. Prawdziwą przyczyną strachu nie są rzeczy istniejące w świecie, ale brak wiary i miłości w naszym sercu. "Doskonała miłość wolna jest od strachu" - mówi Pismo.

 

"Dlaczego się lękacie, ludzie małej wiary?" - pyta Jezus.

 

Jezus na swojej drodze krzyżowej miał wiele powodów do strachu. Poznał cierpienie trwogi w ogrodzie Getsemani. Ale pokonał strach poprzez akt zaufania, przez to, że swoją wolę poddał woli Ojca: nie moja wola, ale Twoja wola niech się stanie.


Tak, i jego zaufanie jest w określonym momencie ukrzyżowane. Jezus na krzyżu woła: "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?" To zdanie jest jak okrzyk rozpaczy i beznadziei. Ale zauważmy, to zdanie ma postać pytania i postać modlitwy.


Są to chwile ciężkie, ale błogosławione, gdy nasze bolesne pytania stają się modlitwą. A są też chwile, gdy modlitwy mają postać pytań. Mój Boże, po co to wszystko? Mój Boże, dlaczego w naszym świecie jest tyle krwi, gwałtów, nienawiści, zaślepienia, strachu i złości?

 

Tak, i my, tak jak Jezus, musimy te pytania zadawać Bogu, a nie komuś innemu. W tym świecie nikt i nic nie jest w stanie udzielić nam na nie odpowiedzi.


Bożą odpowiedź usłyszał Jezus po trzech dniach, o poranku wielkanocnym. Bóg przywrócił Jezusa do życia. Przywrócił go do przestrzeni naszej wiary i naszego życia.


Jezus wraca przemieniony doświadczeniem śmierci i jest nie do poznania. Uczniowie na drodze do Emaus myślą, że spotykają nieznanego pielgrzyma, cudzoziemca.


Tak, on przychodzi w postaci pielgrzyma i cudzoziemca, w postaci tych, którzy potrzebują naszej pomocy: "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, mnieście uczynili".


Byłem głodny, a daliście mi jeść, byłem nagi, a przyodzialiście mnie, byłem w podróży, a przyjęliście mnie.


Wielkanoc to nie jest piękna bajka o sprawach, które były - nie były w dawnych czasach.


Dramat Wielkanocny ma miejsce i dziś. Tylko musimy odsunąć kamień z naszych serc.

 

*  *  *

 

Tłumaczenie: Tomasz Dostatni OP

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.82

Liczba głosów:

11

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Amelia_Mel 15:25:19 | 2016-03-25
Jezus wraca przemieniony doświadczeniem śmierci i jest nie do poznania.


I jest nie do poznania -
ludzie którzy się nawracają też są nie do poznania. Niby tacy sami ale jednak coś się zmieniło. Ta przemiana oddziałuje na całe otoczenie, czasem do tego stopnia że i otoczenie zaczyna się zmieniać.

Oceń 7 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?