Czy masz dar bycia singlem?

(fot. shutterstock.com)

Czy dostałeś od Boga powołanie i zdolność, aby być singlem, aby lepiej służyć Bogu? Koniecznie musicie brać pod uwagę tę drugą część pytania.

 

Dla uczniów Jezusa sensem bycia singlem nie jest wolność od odpowiedzialności. To wolność ku większej odpowiedzialności.

 

Święty Paweł uważa, że życie w stanie wolnym jest wspaniałe. Pod koniec rozdziału mówi nawet, że jest ono lepsze od małżeństwa. Ale nie mówi, że powinieneś się zrzec odpowiedzialności, pracować na pół etatu, pływać codziennie na windsurfingu, podróżować, grać w zespole, który nigdy nie wyjeżdża na koncerty.

 

Nie możesz przez dziesięć kolejnych lat swojego życia zabiegać tylko o to, aby się wyluzować.

 

Czy w waszych uszach brzmi to jak Ewangelia? Dla św. Pawła sens bycia singlem tkwi w tym, aby służyć Bogu w sposób, w jaki nie możesz tego robić w małżeństwie.


Mój kolega zrezygnował z chodzenia ze wspaniałą dziewczyną, ponieważ chciał na kilka lat wyjechać do krajów rozwijających się. Jest inżynierem i znalazł pracę w organizacji non-profit, która budowała studnie w Mozambiku.

 

Przez trzy lata właściwie nie schodził z motocykla, gdyż jeździł od wioski do wioski. W nocy rozbijał obóz w buszu, a w dzień uczył ludzi, jak pozyskiwać czystą wodę.

 

To było dla niego wspaniałe doświadczenie. Byłoby mu je bardzo trudno zrealizować, gdyby miał żonę i rodzinę.

 

Postanowił, że aby pójść za Bożym wezwaniem, będzie żył w stanie wolnym.


Jeśli otrzymałeś ten dar nawet tylko na chwilę, nie marnuj czasu i nie zabiegaj o romans. Rób to, co Bóg włożył w twoje serce.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.89

Liczba głosów:

37

 

 

Komentarze użytkowników (44)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

wika90 09:18:07 | 2017-01-26
Małżeństwo to nie tylko ochy i achy ,ale i także ciężki kawał chleba do zgryzienia.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

KefasPiotr 07:42:07 | 2016-02-03
a co jeśli samotność jest dla mnie wielką udręką? Wciąż marzę o miłości swojego życia, rodzinie, dzieciach i nie wyobrażam sobie reszty życia w samotnośći - ta myśl mnie przeraża.
Czy to źle, że nie potrafie tego zaakceptować? Po prostu czuję pragnienie kobiety tak bardzo, że nie potrafię poczuć się szczęśliwym z bycia singlem...
Piotr 27 lat.

Oceń 15 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

aneczka.002 23:26:38 | 2016-02-02
Wydaje mi się, że każdy musi prejść czas  samotności. To właśnie w niej można zobaczyć prawdziwego siebie i poznać się jeszcze lepiej. Jeżeli nie wykorzystamy należycie tego czasu i go nie zaakceptujemy możemy kiedyś to odczuć... Samotność może być piękna. Uważam, że nie można uzależniać swojego szczęścia w życiu od tego czy z kimś będziemy. Akceptacja to klucz nie tylko do samego siebie ale także do Boga...

Oceń 12 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

puella 11:20:46 | 2016-02-02
Powołanie do bycia singlem? W dobie niedojrzałości i tracenia umiejętności do nawiązywania głębokich odpowiedzialnych relacji to dość ryzykowne stwierdzenie. Może się zdarzyć, że ktoś nie odnalazł osoby, z którą mógłby się związać, ale słowo "powołanie" raczej nie odzwierciedla chwilowego stanu tylko ofiarę z życia. Ktoś, kto jest sam powinien to zaakceptować, ale powinien być też otwarty na ewentualną bliską relację. Jeżeli będzie dumnie paradował obwieszczając światu "jestem powołany do bycia singlem" i odrzucał wszelkie możliwości związku może się po latach bardzo boleśnie obudzić.

Oceń 16 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Joanna 21:25:16 | 2015-02-14
Nie ma co, fajnego autor ma kolegę. Złamał fantastycznej dziewczynie serce, żeby móc zrealizować swoje samolubne mżonki o zwiedzeniu za free Afryki. Ale dla spokoju sumienia najlepiej było się załosnić Panem Bogiem i gadką-szmatką o powołaniu do bycia singlem i chęci pomagania innym. Bullshit jaki tylko samolubny osobnik płci męskiej chcący się wymiksować od odpowiedzialności za swoje czyny (zerwanie z dziewczyną i złamanie jej serca a może nawet i zmarnowanie całego życia, bo co jeśli ona spędziła z nim najlepsze lata swojego życia, a potem została na lodzie) może wymyślić.

A, i nie ma nic złego w tym, że jak się jest singlem to się chce podróżować, rozwijać i troszczyć o swoje przyjemności. Nie tylko dewoty klepiące zdrowaśki od rana do wieczora są blisko Boga. 

Oceń 41 39 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~książe Myszkin 18:41:53 | 2015-02-14
Nie ma powołania do życia jako singiel. Co najwyżej konsekrowanego, ale droga i małżeńska i konsekrowana jest tak samo ważna w oczach Boga. W współczesnym świecie coraz trudniej jest o budowanie głębokich więzi - wymaga to pracy nad sobą. Najłatwiej przyjąć tożsamość kosmopolity, turysty, singla i uciec od odpowiedzialności. A niż demograficzny coraz większy...

Oceń 13 12 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ksiądz 14:34:25 | 2015-02-04
Nie ma czegoś takiego, jak powołanie do bycia singlem. Dziękuję.

Oceń 27 22 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~PRAWDA 15:10:46 | 2015-02-03
Apostol sw. Piotr mial zone i........
Lepiej sluzyl Bogu.

Oceń 19 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~NIE 01:45:07 | 2015-02-03
Jesli chcecie mnie naprowadzać na pójście do klasztoru, to wam sie to nie uda. Raczej odbiorę sobie życie. Nie zmusisz mnie do niczego.

Oceń 14 17 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Oleńka 00:13:16 | 2015-02-03
Każdy ma prawo do własnego wyboru. Jedni wolą być singlami, drudzy żyć w stanie małżeńskim. Moim zdaniem jeden i drugi wybór jest wspaniały. Ważne, żeby zarówno w byciu singlem, czy nie, wierzyć i ufać Panu Bogu, który pragnie naszego szczęścia.

Oceń 19 1 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook