Czy jest mi przeznaczony ktoś jeden, jedyny?

Czym jest związek? Czy jest mi przeznaczony ktoś jeden, jedyny na świecie? Czy to prawda, że ludzie w związkach są dobrani optymalnie? Czy są sobie przeznaczeni? Z kim się ludzie wiążą?

 

Ks. Jacek Stryczek - duszpasterz akademicki, duszpasterz ludzi biznesu, pomysłodawca, współzałożyciel i prezes Stowarzyszenia WIOSNA, znany z nowatorskich (w tym multimedialnych) kazań, PR-owiec, promotor społecznej odpowiedzialności biznesu.

 

 

 

 

Kup kubek i wesprzyj DEON.pl & projekt faceBóg:

 

 

 

 

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.38

Liczba głosów:

16

 

 

Komentarze użytkowników (14)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Ateista 02:38:26 | 2014-07-13
Jaki mądry ksiądz. Opisuje rzeczywistość na podstawie obserwacji rzeczywistości! Niesamowite! Gratulacje dla księdza, tak się zaczyna prawdziwe, realistyczne poznawanie świata. Nazewnictwo i retoryka trochę rustykalne, ale jest za tym sens. Pozdrawiam.

Oceń 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Linka 02:17:30 | 2014-07-13
Większej bzdury nie slyszałam! To po co ludzie modlą się do Boga o rozeznanie drogi życiowej? Po co we wspólnotach prosi się Ducha Świętego o dar dobrego męża/żony? Po co te wszystkie modlitwy do świętych ( np do Św. Józefa) o dobrego współmałżonka? Po co ludzie jadą kilkadziesiąt a nawet kilkaset kilometrów, żeby złożyć intencję w tej sprawie? Po co te modlitwy, ten wysiłek, to zaufanie Bogu skoro to wszystko jest przypadek? A wszystko to co się wybiera lub kogo się wybiera jest tylko JAKIEŚ. Proszę szanownego księdza wolność polega na tym, że ja mogę sama decydować, ale ja wiem, że Bóg wie lepiej co ze mną zrobić i jakim człowiekiem mnie obdarzyć. W swojej wolności z otwartym oknem na ludzi, czekam aż spotkam tego, który jest mi przeznaczony. Bóg wie najlepiej czego człowiek potrzebuje i każdy jego plan wobec człowieka jest najlepszy, a nie "jakiś". A najlepszy, bo uczyniony z miłości. Widać kiedyś decyzja o zostaniu księdzem była podjęta w wyniku powołania, wewnętrznego głosu Boga. Teraz to jest "JAKAŚ" decyzja, ani dobra ani zła.. po prostu JAKAŚ. Jakie powołanie tacy księża. 

Oceń 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Teresa 07:56:19 | 2014-07-01
Fajne

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Maciek 22:34:12 | 2014-06-30
Nie jest dobrze budować sobie  bożka , z małżonka, z dzieci , pracy ... .
Bóg jest jeden ,
drugi człowiek też jest jeden, prawdziwy , nie ulepiony z  egoistycznych marzeń i osobliwych modlitw  (kochane dziewczyny i chłopcy ;-).  

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Dany 21:21:32 | 2014-06-30
Uważam, że w ramach naszej wolności jest tylko jedna droga, jaką wyzmaczył nam Bób i powinniśmy się modlić byśmy nią podążali, chociaż do okńca jej nie znamy. Bóg ma dla każdego z nas konkretny plan, naszą rolą jest go wypełniać, a aby go wypełnić jak najlepiej niezbędne jest zawierzenie się Bogu. Nie sądzę, aby to przypadek miał decydować o tym, czy z kimś jesteśmy czy nie, chociaż możemy przez przypadek kogoś poznać, kogoś-kto jest nam przeznaczony.

Oceń 1 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~zz_top 19:22:57 | 2014-06-30
Ewangelia w żadnym aspekcie nie zajmuje się kwestią optymalnych wyborów. Zajmuje się za to kwestią optymalnej miłości. Nigdzie nie znajdziemy w naukach Chrystusa i Apostołów zaleceń typu "wybieraj idealnie" (w domyśle "bo jak nie, to masz przechlapane"). Za to mamy wiele zaleceń, by kochać. Jeśli więc chodzi o wybory męża czy żony to warto podejść do tego w następujący sposób: Nie ma dużego znaczenia kogo wybierzesz, wybierz kogo chcesz, choćby tą osobę która ci się najbardziej podoba. Tylko pamiętaj - potem masz ją kochać, być jej wierny, być wobec niej uczciwy... Bez wymówek!

Oceń 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ania 17:26:32 | 2014-06-30
Myślę, że gdyby Bosk Plan przewidywał dla każdego z nas "kogokolwiek" nie byłby "Boski" tylko smutno "ludzki". Rozumiem dar wolnej woli i to, że miłość jest decyzją ale zawsze wydawało mi się że przemodlone życiowe wybory będą lepsze niż "jakieś"...Wyprowadźcie mnie proszę z błędu jeśli coś pokręciłam bo po tym co usłyszałam jestem trochę skołowana...

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~asia 13:55:16 | 2014-06-30
Jeśli dobrze rozumiem, to wybór męża jaki by nie był - będzie "jakiś"...a co z przeznaczeniem Boga, który daje nam tę drugą osobę, którą chce nam dać..która nam była pisana, wymodlona... ? Nie chcę "jakiegoś" chcę "tego" :)

Oceń 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Natalia 13:46:43 | 2014-06-30
Mam rozumieć że to "fart" a nie Bóg decyduje o tym z kim spędze życie? Bóg pozostawił moje życie "fartowi"? projekt małżeństwa, nie ważne jak wybrałeś bo poprostu "jakoś"? jesteś tą osobą jakoś wybraną? Bóg nie ma jakiegoś rozwiazania, Bóg ma jedno konkretne przygotowane dla nas i nie decyduje o tym fart tylko On sam jeżeli Mu na to pozwalamy.  Tak samo jak Bóg powołuje do życia zakonnego tak samo powołuje do małżeństwa - wspólnego wzrastania i umacniania się w wierze, do bycia narzędziem dla stworzenia drugiego człowieka, do dawania siebie nawzajem w miłości. Zostaliśmy stworzeni z miłosci i do miłości, a nie z projektu i do projektu. 

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~marta 05:00:45 | 2014-06-30
w bardziej skomplikowany sposob się nie dało

Oceń 1 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?