Wiara w sercu Majdanu

(fot. Paweł Piętka)

Wydarzenia na Ukrainie rozgrywają się z prędkością, której nie powstydziłoby się francuskie TGV. Ciąg następujących szybko po sobie zdarzeń - euromajdan, wybory prezydenckie, aneksja Krymu, czy spór gazowy są wydarzeniami politycznymi, na których koncentruje się obecnie uwaga Europy. W cieniu tzw. "Wielkiej polityki" działa Cerkiew prawosławna, której postawa może zaważyć  na przyszłości Ukrainy.

 

Gdy rozpoczynały się protesty w Kijowie grupa anarchistów wywiesiła transparent z napisem Kraj w budowie. Przepraszamy za chwilowe niedogodności. Lutowy upadek prezydenta Janukowycza zainicjował zmiany systemu politycznego Ukrainy. Obalenie starego porządku jest najłatwiejszą częścią całej rozgrywki. Dużo trudniejszy i bardziej czasochłonny jest proces budowa wiarygodności nowej administracji, której udałoby się skanalizować potrzeby większości Ukraińców i im służyć. Obecnie, tak pojęta legitymizacja władzy jest głównym wyzwaniem. Nie ulega żadnej wątpliwości, że niepoślednią w tym procesie odgrywać będzie religia. Zaangażowanie Kościołów w działalność opozycji na Majdanie oraz ewentualne formalne lub nieformalne wsparcie rządu pokazuje jak dalece Ukraina kontestuje dzisiaj i odrzuca swą sowiecką, ateistyczną przeszłość, jak również współczesny model rosyjskiej cerkwi prawosławnej.

 

Ostatnie wydarzenia, które miały miejsce w Kijowie, Krymie oraz na wschodzie Ukrainy pokazują jak blisko  podziału i rozbicia jest ojczyzna Tarasa Szewczenki. Głosy o podziale na wschodnią i zachodnią Ukrainę są tak samo silne jak ponad sto lat temu, kiedy to ukraińskie terytorium rozdzielone było pomiędzy Carską Rosję, Wielką Portę oraz Cesarstwo Austro-Węgierskie. Doprowadziło to do wytworzenia  się wewnętrznych różnic. Obecnie najistotniejszym problemem ekipy prezydenta Petra Poroszenki oraz premiera Arsenija Jaceniuka   będzie  wygaszenie wspomnianych  partykularyzmów, które Rosja próbuje wygrać dla siebie. W związku z czym Cerkiew Prawosławna może odegrać rolę integrującą lub destrukcyjną.

 

Raz, dwa, trzy i cztery!

 

Ukraińcy, Białorusini oraz Rosjanie dzielą tę samą tradycję i dziedzictwo chrześcijaństwa bizantyjskiego (poza Krymem, zamieszkałym przez Tatarów wyznania islamskiego). Na Ukrainie działają cztery Kościoły prawosławne, których wierni stanowią prawie 84% 45. milionowego społeczeństwa. Na wschodzie Ukrainy najbardziej popularny jest Rosyjski Kościół Prawosławny, zwany nad Dnieprem Ukraińskim Kościołem Prawosławnym Patriarchatu Moskiewskiego, który lansuje ideę ruskiego świata. Koncept opiera się na założeniu, iż istnieje jeden "prawosławny naród" składający się z Rosjan, Ukraińców, Białorusinów oraz Mołdawian. Szczególną, zjednoczeniową rolę w tym świecie odgrywa państwo rosyjskie oraz jego kultura.

 

Jest to swoiste przedłużenie imperialnej tezy jakoby Rosja nie mogła istnieć bez integralnej z nią Ukrainy. Drugim Kościołem jest Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego, który wyłonił się z Patriarchatu Rosyjskiego wraz z niepodległością Ukrainy w 1991 roku. Nie posiada on statusu kanonicznego, co oznacza, że inne Kościoły prawosławne nie uznają go. Nie przeszkadza to jednak jemu w posiadaniu podobnej siły i liczby wiernych jak wspomniany Patriarchat Moskiewski, szacowany na około 13 milionów wiernych. Znacznie mniejszą rolę odgrywają Ukraiński Kościół-Grekokatolicki oraz Ukraiński Autokefaliczny Kościół Prawosławny

 

Samodzierżawie - Prawosławie - Ludowość

 

Słynna triada od zawsze stanowiła podporę systemu sprawowania władzy w Europie Wschodniej. Cerkiew Ortodoksyjna zarówno w Rosji jak i na Ukrainie mają status instytucji zaufania publicznego. Wynika to z faktu, iż prawosławny model religii jest nastawiony propaństwowo. Próbuje wpasować się w model państwa narodowego, w którym każdy Kościół jest wsparciem dla władzy. Każdorazowo musi się to wiązać z przywilejami. O ile Cerkiew Rosyjska była aksjologiczną akuszerką Pomarańczowej Rewolucji z 2004 roku, o tyle wystąpień przeciwko Janukowyczowi nie poparła.

 

Obecnie wolne miejsce zajmuje Patriarchat Kijowski, co należy łączyć ze wspomnianą walką o wpływy. Na uwagę zasługuje fakt, że większość episkopatu wywodzi się z antyrosyjskiej, zachodniej Ukrainy. Zaskakującym jest, iż po ucieczce czwartego prezydenta niepodległej Ukrainy rolę interrexa w demokracji liberalnej otrzymał Oleg Turczynow - świecki kaznodzieja zboru baptystów.

 

Prawosławie w działaniu

 

Jest sylwestrowa noc. W Kijowie nikt nie chce się bawić z nadejścia nowego roku. Nikt poza Specnazem, który wyrzucał wszystkich protestujących z zajętych przez nich miejsc. Bito kobiety, bito dzieci, bito i starców.  Andrzej Stepanov, uczestnik wydarzeń relacjonował próby ucieczki w ten sposób:

 

Pobici i uciekający przed policja chowali się w klasztorze św. Michała, tak zwanym Myhajliwskim monasterze, który znajduje się niedaleko od Majdanu. Tam otrzymali pierwszą pomoc i jedzenie. Specnaz podszedł też do klasztoru i wyglądało na to , że zacznie się atak na świątynię. Jakiś oficer próbował wejść za klasztorny mur, ale nie został wpuszczony.

 

Jeśli cerkiew otwiera swoje drzwi dla protestujących, widać jak wielka jest ignorancja władzy i nie widzi zwyczajnych ludzi. Prawosławie na Wschodzie zawsze popierało władzę. Modlili się za cara i w jego intencjach. Każda władza pochodzi od Boga. Przez otwieranie drzwi swoich świątyń Cerkiew zdelegitymizowała ostatecznie ekipę Wiktora Janukowycza.

 

Wielkie świadectwo gorliwość i miłości wobec bliźniego i ojczyzny wystawił swoim zachowaniem batiuszka, który na Majdanie spędził trzy miesiące. Uczestniczył w najcięższych walkach. Z krzyżem w ręku prowadził swoich współbraci na szwadrony Berkutu.

 

W dniu jednych z najkrwawszych zamieszek, kiedy snajperzy bez litości zabijali każdego, kto znalazł się na ich celowniku, razem ze swoim oddziałem szedł w kierunku siedziby prezydenta. Jego grupa wpadła w zasadzkę. Dla okrążonych przez oddział nie było litości. - Wcześniej dostałem w rękę, ale jak mnie dopadli, to katowali czym popadło, aż z bólu i utraty krwi straciłem przytomność - wspomina Aleksander Repetko.

 

Przyszłość jest przed nami zakryta i nie wiadomo jak zakończy się ukraińsko-rosyjski konflikt, ale jedno jest pewne. Zaangażowanie tak znacznej liczby kapłanów po różnych stronach konfliktu oznacza, że religia będzie nadal odgrywać bardzo istotną rolę w samodefiniowaniu społeczeństwa ukraińskiego, rozwoju solidaryzmu społecznego oraz moralnych podstaw funkcjonowania państwa w nowej rzeczywistości, gdy tylko Ukraina na prawdę zdecyduje się odbudować.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.29

Liczba głosów:

7

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?