Errata do świata

Errata do świata
(fot. misje.salezjanie.pl)
Ks. Maciej Makuła

W kwietniu tego roku kupiłem książkę w żółtej okładce. Jak lep przyciągnął mnie tytuł: Errata do świata. Otwieram, a w niej wiersze młodego człowieka, który pisze o naprawianiu świata. Układa strofy z precyzją mistrza, który rozumie problemy człowieka XXI wieku.

Bóg stworzył świat dobrym. To ludzie zaczęli go psuć przez grzech, dlatego świat ma swoją erratę i wymaga naprawy. Znam ludzi, którzy pomagają Bogu naprawiać świat misyjny: księży i siostry zakonne. Znam również ludzi świeckich, którzy w roku 2013 naprawiają świat w Zambii, Peru i Ugandzie.

Zambia

Monika Kazimierczak naprawia świat w Zambii, w stolicy kraju, w Lusace. Pracuje z dziewczynkami ulicy w City of Hope, w Mieście Nadziei. Każde dziecko zna po imieniu. Codziennie w okrągłym, żółtym domku opatruje rany młodym Zambijczykom, mówiącym w języku nyanja albo bemba. Dzieci oszukują. Często szukają matczynego ciepła, a nie plastra czy bandażu. Monika zaprzyjaźniła się z Fridą i 29 marca 2013 roku pisze o niej na swoim blogu:

DEON.PL POLECA

Dwie chude rączki obejmują drewniany krzyż. Trzymają go najwyżej jak potrafią. Okaleczone ręce dziewczynki są wyprostowane i nawet nie drgną. Cztery paluszki u jednej rączki i cztery u drugiej oplatają cierpliwie drewnianą belkę.

Na twarzyczce pełnej blizn nie dostrzegam zmęczenia ani znużenia. Nie widzę nawet grymasu, żadnego skrzywienia. Jest skupiona i poważna. 6-letnia Frida niesie krzyż w swoich drobnych i poparzonych dłoniach przez kolejne stacje drogi krzyżowej.

Frida jest nową dziewczynką na naszej placówce. Dwa miesiące temu przywiozła ją babcia. Jej rodzice zmarli, gdy była jeszcze maleńka. Kiedy miała kilka miesięcy wydarzyła się w jej życiu tragedia. Wpadła przez przypadek do ogniska. Stąd ma poparzoną twarz i rączki bez dwóch najmniejszych paluszków.

Peru

Małgorzata Bożek naprawia świat w Peru, w miejscowości Piura, na pustyni. Uwielbia język japoński, bez przerwy się uśmiecha. Kartonowe slumsy to jej drugi dom. 1 października 2013 roku napisała na swoim blogu:

Pan Bóg przeprowadził się na slumsy. Minął ostatnie drzewo po prawej, z rozpędu pokonał śmieciowy kanion z dwoma zesztywniałymi kotami po lewej. W dwa dni sklecił domek z blachy i sprytnie zaplecionej suszonej trawy.

Pan Bóg mieszka na slumsach. Uwielbia orzeźwiająco chłodne poranki tchnące nadzieją. Rozczulają go zachody słońca, gdy ogląda je z piaskowo-śmieciowych gór, obwieszony dziećmi krzyczącymi mu do ucha. Wtedy nawet wszy mu niestraszne.

Pan Bóg każdego dnia spaceruje po slumsach. Uczy dzielić się swoimi pięcioma ciastkami z tygodniowego przydziału. Otoczony grupką głodem zaspanych psów odwiedza i błogosławi domy. Umierającą młodą kobietę czule głaska, wysłuchuje i spogląda kątem oka na trójkę jej dzieci. Przymierającego z głodu ojca rodziny karmi nadzieją.

Uganda

Bartłomiej Ciok naprawia świat w Ugandzie, w Namugongo. W domu dla 140 chłopaków ulicy, niedaleko Kampali. Bartek jest harcerzem, mordercza praca z łobuziakami dostarcza mu wiele satysfakcji. Od lat ewangelizuje na Woodstocku, a w tym roku w Afryce. Czarni wychowankowie potrzebują modlitwy. 18 stycznia 2013 roku Bartek napisał:

Afryka dzika. Czasami mnie strasznie denerwuje. Mam tutaj takich delikwentów, że kiedy tylko myślę o potrzebie rozmowy z nimi, to krew mnie zalewa. Anthony… 13 lat na karku. Potrafi wydobyć ze mnie wszystko to, co najgorsze.

W końcu nadszedł ten dzień. Dzień, w którym będę uczestnikiem modlitwy charyzmatycznej. Wraz z Anthonym… Tym Anthonym… Dlaczego on jedzie? Potrzebuje modlitwy. Pochodzi z rodziny, gdzie najbliżsi uprawiali szamanizm. Teraz jest dręczony przez złego ducha.

Dojeżdżamy na miejsce. Bazylika Świętych Męczenników z Ugandy w Namugongo. Przy wejściu policja z bramką do wykrywania metalu. Krajowy zjazd wspólnoty Odnowy Charyzmatycznej. Rozglądam się. Na moje oko 3 tysiące osób.

John Baptist Bashobora to jeden z najbardziej znanych charyzmatyków Kościoła Katolickiego. Bóg przez jego ręce czyni prawdziwe cuda. Dziś będziemy się razem modlić. John, Anthony, ja i tysiące innych ludzi.

Monika naprawia świat matczyną miłością. Gosia naprawia świat uśmiechem. Bartek naprawia świat modlitwą. My, Polacy, Europejczycy, naprawiamy nasz prywatny świat konsumpcjonizmu, mówiąc kolokwialnie świat, który wpuszcza nas w maliny. W każdej społeczności konieczna jest errata, czyli naprawienie ludzkich zachowań i postaw.

Jeśli chcesz naprawiać świat, zapraszamy do Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego w Warszawie. Szukamy pokornych i odważnych narzędzi w ręku Ducha Świętego. Ludzi, który będą uzgadniać z Bogiem wspólne marzenia. Czystych i dobrych jak gołębica. Mądrych i sprytnych jak wąż. Przekonanych o tym, że Bóg Ojciec ma wyryte na swoich dłoniach ich imię i nazwisko.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Tematy w artykule

Skomentuj artykuł

Errata do świata
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.