Idealna pora na modlitwę

(fot. shutterstock.com)

Każda pora jest dobra, aby się modlić. Warto jednak pomyśleć, by na modlitwę przeznaczać czas, gdy jesteśmy wypoczęci. W przeciwnym wypadku modlitwa będzie polegać na walce z trudnościami, zmęczeniem, snem, albo ograniczać się do pobożnego westchnienia.

 
Doświadczenie i mistrzowie modlitwy wskazują, że najlepszą porą jest czas poranny, gdy umysł nie jest jeszcze przeniknięty treściami i bodźcami dnia. Wybierając czas na modlitwę, powinniśmy uwzględnić naszą osobowość, relacje, obowiązki, pracę itd. Jednak czas modlitwy nie może być tylko chwilą z trudem wyrywaną z innych obowiązków.
 
Modlitwa powinna być niekwestionowaną częścią codziennego rytmu dnia. Wiemy z doświadczenia, że po pewnym czasie praktyka staje się nawykiem. Jeżeli zaczniemy praktykować modlitwę o stałej porze dnia, również zrodzi się taki nawyk. Zegar biologiczny w nas będzie dawał sygnał, że przychodzi czas na modlitwę.
 
Soren Kierkegaard porównuje rytm modlitwy z oddechem; modlitwa jest równie konieczna jak oddychanie czy inne składniki życia: Słusznie mawiali starożytni, że modlitwa jest oddechem. Tutaj dopiero widać, jak absurdalne jest zadawanie pytania "dlaczego?". Dlaczego oddycham? Bo w przeciwnym razie musiałbym umrzeć. Tak właśnie jest z modlitwą. Żeby żyć, muszę oddychać, czyli modlić się.
 
Jak długo się modlić w ciągu dnia? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jest wiele poboż­nych osób, które modlą się nieustannie i wiele czasu spędzają w kościele. Św. Antoni Pustelnik znany był z tego, że modlił się przez całą noc i czynił wyrzuty słońcu, że zbyt wcześnie wschodzi i przerywa mu modlitwę.
 
Inni mistrzowie życia wewnętrznego uważają, że tak naprawdę modlimy się kilka, kilkanaście minut, a pozostały czas jest walką z rozproszeniami albo ucieczką w marzenia i bezładną paplaniną. Tomasz z Akwinu np. pisze: W każdej rzeczy długość winna być miarkowana celem, podobnie jak ilość pokarmu - zdrowiem. Kiedy się już ta miara napełni, przekroczenie jej grozi nieuchronnie nudą. A więc i modlitwy nie można przedłużać.
 
Św. Ignacy nie określił dla jezuitów długości mod­litwy, ale pozostawił to ich gorliwości i roztropności. Gdy jednak w zakonie pojawiały się tendencje do nadmiernego wydłużania modlitwy, stwierdził, że człowiek duchowy, umartwiony, osiągnie w ciągu kwadransa tyle, ile nieumartwiony w czasie kilku godzin.
 
Długość modlitwy zależy od naszych możliwości. Modlitwa jednak nie powinna być ograniczona do minimum - znaku krzyża czy kilku pobożnych westchnień w ciągu dnia. Dać Bogu jedynie chwilę dziennie, oznacza nie mieć dla Niego czasu. Chwilę dajemy osobie, która w naszym życiu się nie liczy, albo natrętowi. Jak wykazuje doświadczenie, dziesięć minut czy kwadrans dziennie jest możliwy, niezależnie od zaangażowania. Oczywiście, jeśli to jest możliwe, możemy modlić się dłużej, nawet godzinę dziennie.
 
Zawsze jednak modlitwa krótka, ale praktykowana codziennie, jest owocniejsza niż długa, ale stosowana nieregularnie. Zasada ta ma szczególne zastosowanie we współczesnym świecie, gdy coraz trudniej jest się skupić przez dłuższy czas.
 
 
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.89

Liczba głosów:

126

 

 

Komentarze użytkowników (27)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~ja 17:27:51 | 2013-08-21
Edula,
znacznie wcześniej mówił o tym św. Jan Maria Vianney

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Edula 00:23:55 | 2013-08-21
Bardzo lubię stwierdzenie ks. Pawlukiewicza,że  adorować  tz  tracić czas przed Panem Bogiem:) Genialne określenie.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~jacek 09:17:16 | 2013-08-17
~obserwator,

mylisz się. Zacznij "klepać", a sam sie przekonasz 

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~obserwator 09:38:58 | 2013-08-15
klepanie paciorkow to strata czasu, rownie dobrze mozecie sie modlic do janosika czy kapitana klossa - rezultat bedzie ten sam

...Polecam lekturę: http://www.milujciesie.org.pl/nr/temat_numeru/nawrocenie_alfonsa_ratisbonnea.html
Ratisbonne uważał podobnie jak ty.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Gusia 21:50:55 | 2013-07-22
Hmm... w sumie również potrzebowałam ten artykuł. Jak sądzicie, czy taka modlitwa typu idę do szkoły-mówię do Boga, siedzę przy herbace-mówię, zaraz po przebudzeniu-mówię, zasypiając-mówię. Czy to też można uznać za modlitwę? Słuchać nie słucham, bo nie umiem... Ale czasem próbuję. Jak myślicie, czy taka modlitwa jest ok?

... Oczywiście! Bóg pragnie, abyśmy go kochali. Jak kogoś kocham, to dzwonię do niego w drodze na obiad w pracy, w przerwie, przed snem...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~tyaness 15:53:27 | 2013-07-22
Hmm... w sumie również potrzebowałam ten artykuł. Jak sądzicie, czy taka modlitwa typu idę do szkoły-mówię do Boga, siedzę przy herbace-mówię, zaraz po przebudzeniu-mówię, zasypiając-mówię. Czy to też można uznać za modlitwę? Słuchać nie słucham, bo nie umiem... Ale czasem próbuję. Jak myślicie, czy taka modlitwa jest ok?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~wojtek 22:43:24 | 2013-07-21
dziekuje za ten artykul, wlasnie teraz go potrzebowalem

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Łotr 21:47:59 | 2012-07-20
DOBRY ŁOTR
TROL OD KOŃCA TO MÓJ NICK -prawie.
Trolu,trolu kiedy się nawrócisz?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~maria 17:31:23 | 2012-07-20
Tu też kazdy ma taka osobistą "pojemność";)

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~xyz 09:37:52 | 2012-07-20
św. Augustyn

Wielu jest takich, którzy wołają ustami, a sercem są niemi. I wielu takich, którzy milczą ustami, a wołają postawą. Uszy Boga wsłuchują się w serce człowieka. Tak jak uszy cielesne otwarte są na głos z ust człowieka, tak uszy Boga - na głos z serca. Bóg wysłuchuje wielu, choć ich usta są zamknięte. Liczni zaś nie zostają wysłuchani, choć głośno wołają Enarr. in Ps 119,9  


 Bł. Aniela z Foligno

Jeśli chcesz otrzymywać światło Boże – módl się.

Jeśli już osiągnąłeś doskonałość słowa i pragniesz,

by to światło wstąpiło w Ciebie – módl się.

Jeśli chcesz otrzymać nadzieję – módl się.

Jeśli chcesz dla siebie pozyskać

posłuszeństwo, sprawność,

jedność, siłę – módl się.

Na cokolwiek się zdecydujesz – módl się.

Im bardziej jesteś kuszony,

tym więcej powinieneś poddawać się modlitwie

"Jest dobre i bardzo podoba się Bogu że modlisz się z żarliwością wspomagany łaską Bożą, która czuwa i kieruje cię do wypełnienia każdego dobrego działania; jest jednak przyjemniejsze i bardziej akceptowane przez Boga, gdy nie odczuwając łaski Bożej, nie pomniejszasz twoich modlitw, twoich czuwań, twoich dobrych uczynków. Działaj bez łaski, jak działałeś posiadając łaskę. Ty rób swoje, mój synu, a Bóg bedzie robił swoje. Modlitwa wymuszona, gwałtowna, jest przyjmowana przez Boga"

św. Faustyna Kowalska (1905 - 1938)

Modlitwa. Dusza zbroi się przez modlitwę do walki wszelakiej. W jakimkolwiek dusza jest stanie powinna się modlić. – Musi się modlić dusza czysta i piękna, bo inaczej utraciłaby swa piękność; modlić się musi dusza dążąca do tej czystości, bo inaczej nie doszłaby do niej; modlić się musi dusza dopiero co nawrócona, bo inaczej upadłaby z powrotem; modlić się musi dusza grzeszna, pogrążona w grzechach, aby mogła powstać. I nie ma duszy, która by nie była obowiązana do modlitwy, bo wszelka łaska spływa przez modlitwę. (Dz 146)

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?