Okruchy Ewangelii: Oto siewca wyszedł siać

Okruchy Ewangelii: Oto siewca wyszedł siać
(fot. jmwk /flickr.com)
Logo źródła: Radio Watykańskie ks. Waldemar Turek / Radio Watykańskie

Słuchając dzisiejszej Ewangelii, wyobrażamy sobie siewcę, który idzie przez pole i rzuca ziarna. W tym obrazie łatwo domyślamy się samego Jezusa, który sieje zbawcze słowo. Jedni ludzie zdecydowanie je odrzucają; inni wykazują zainteresowanie powierzchowne; jeszcze inni słuchają uważnie, ale potem, napotykając na różne trudności, nie podejmują wysiłku, by konsekwentnie zmienić swoje życie; są wreszcie ci, którzy pod wpływem nauczania Jezusa, zaczynają wierzyć w Niego i dokonują radykalnych zmian w swoim sposobie myślenia i postępowania.

Przypowieści Jezusa mają to do siebie, że mogą być różnie interpretowane i wyjaśniane. Spróbujmy spojrzeć na dzisiejszą opowieść trochę inaczej i odnieść ją do różnych postaw, jakie my sami przyjmujemy w odniesieniu do słowa Bożego.

"Niektóre ziarna padły na drogę" (Mt 13,4). Na drodze ziarno nie ma szans zakiełkować, nie mówiąc o tym, by mogło się rozwijać i rosnąć. Tą drogą są te dziedziny naszego życia, w których, z takich czy innych powodów, nie chcemy obecności Boga. Czasami może chodzić o jakieś drobne sprawy, o jakąś naszą wstydliwą tajemnicę, której nie ujawniamy przed nikim, którą nawet chcielibyśmy ukryć przed Bogiem. Przecież mamy - mówimy - jakieś prawo do intymności, do życia prywatnego i swoich sekretów. A przecież błogosławiony Jana Paweł II w swoim przemówieniu na rozpoczęcie pontyfikatu tak mocno podkreślał: "Chrystus wie, «co jest w człowieku». Tylko On to wie! Dzisiaj tak często człowiek nie wie, co nosi w sobie, w głębi swojej duszy, swego serca. (…) Pozwólcie zatem - proszę was, błagam was z pokorą i ufnością - pozwólcie Chrystusowi mówić do człowieka".

[-okruchy-ewangelii-09-07-2011.mp3-]

DEON.PL POLECA

Inne ziarna "padły na miejsca skaliste" (Mt 13,5). Niekiedy bardzo chętnie słuchamy słowa Bożego i przyjmujemy je z radością. Wydaje się nam ono bardzo zrozumiałe i od razu chcemy je realizować. Ale gdy niespodziewanie pojawiają się trudności, wtedy jak szybko się do sprawy zapaliliśmy, tak szybko się od niej odwracamy. Odnosimy wówczas wrażenie, że nie położyliśmy solidnych fundamentów, łatwo zatem chwiejemy się w myśleniu i w postępowaniu.

"Inne znowu padły między ciernie" (Mt 13,7). Kiedy indziej z zainteresowaniem słuchamy Słowa Bożego, ale nasz styl życia nie pozwala nam go przyjąć w pełni i według niego kształtować konsekwentnie nasze życie. Nawet jeśli nie cierpimy ucisku czy prześladowania, tak jak to bywało w historii chrześcijaństwa albo nawet zdarza się dzisiaj w wielu regionach świata, to boimy się reakcji ludzi, posądzenia o zacofanie, konserwatyzm, o to, że nie rozumiemy potrzeb współczesnego człowieka.

"Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały" (Mt 1,8). Oto są dziedziny, w których udaje się nam współpracować z łaską Boża. Za nie dzisiaj w sposób szczególny podziękujmy Bogu. Nie możemy przecież ciągle koncentrować się na tym, co jest w nas negatywne, niezgodne z wolą Bożą; na tym, co nas męczy i nie daje nam spokoju. Pomyślmy dzisiaj o tych ziarnach Bożej łaski, które wydały w nas owoce, niekiedy nadspodziewanie obfite.

Opowiadał mi kiedyś pewien ksiądz, który w trudnych czasach budował kościół, że przyszła do niego jakaś starsza pani i przyniosła stosunkowo dużą, w porównaniu z jej niską emeryturą, ofiarę. Proboszcz powiedział jej, że nie może tego przyjąć, biorąc pod uwagę jej skromne warunki życia. "Ja bardzo proszę - odpowiedziała - w naszej dzielnicy trzeba posiać ziarno, by wydało dobry plon. Chwastu mamy wystarczająco". Kapłan przyjął pomoc, która miała dla niego znaczenie nie tylko materialne; postawa tej parafianki była dla niego ważnym wsparciem duchowym w chwili zniechęcenia przy budowie świątyni, była słowem skierowanym do niego od Boga.

Z pewnością i my okazaliśmy komuś spontaniczną pomoc, materialną czy duchową, będąc przekonani, że chodzi naprawdę o zupełnie nieznaczącą sprawę. Teraz dowiadujemy się, że dzięki temu gestowi ktoś mógł dokonać wspaniałej rzeczy. Obyśmy przeto jak najczęściej byli żyzną glebą, na którą Bóg rzuca ziarno przynoszące obfite owoce.

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Okruchy Ewangelii: Oto siewca wyszedł siać
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.