#Ewangelia: Jezus nie chciał być królem

(fot. Anilah / shutterstock.com)

Jezus nie dał się obwołać królem. A mógł nim zostać bez problemu. On nie chce władzy - wbrew temu, co się zwykle mówi. 

 

[J 6, 1-15]

 

 

Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali.

 

Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha.

 

Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: «Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?» A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić.

 

Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać».

 

Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: «Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?»

 

Jezus zaś rzekł: «Każcie ludziom usiąść». A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy.

 

Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło». Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów.

 

A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: «Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat». Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

 

[Komentarz Mieczysława Łusiaka SJ]

 

Jezus nie dał się obwołać królem. A mógł nim zostać bez problemu. Z tego wynika, że On nie chce władzy - wbrew temu, co się zwykle mówi. Jezus nie chce władzy! On chce tylko tego, abyśmy byli nasyceni, to znaczy szczęśliwi. To jest niewykonalne, jeśli nie poddamy się Jezusowi, ale jeszcze raz powtórzmy: Jego celem nie jest mieć władzę!

 

Naśladujmy Jezusa! Dzielmy się tym, co mamy, a czego nie mają inni. Troszczmy się o drugiego człowieka. To daje poczucie spełnienia, nie dominacja i władza. Jak mówi Saint-Exupery, bogatymi czyni nas nie to, co otrzymujemy, ale to co dajemy innym.

 

[Komentarz Wojciecha Jędrzejewskiego OP]

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

2.45

Liczba głosów:

11

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

demokracja.net 22:15:00 | 2018-07-29
W Ewangelii Św. Jana , która opowiada o Jezusie mamy opisaną konkretną sytuację. Myślę, że każdy może ją rozumieć tak jak mu Duch Święty pozwala. W nawiązaniu jednak do tytułu deonu i posągu Chrystusa Króla z Jasnej Góry, chcę powiedzieć, że ja Chrystusa obwoływałem swoim Królem w celu pogłębienia swojej wiary  w trudnej sytuacji, od czasu tamtych rekolekcji  nie zdarzył się cud, na który liczyłem, ale nastąpiło wiele trudnych wydarzeń, w których miałem poczucie że Chrystus jest moją skałą , mój Pantokrator Chrystus !

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook