Postawa, jakiej domaga się od nas Jezus

(fot. unsplash.com)

Jezus przyszedł, aby uzdrowić serce człowieka, dać zbawienie, i domaga się konkretnej odpowiedzi. Co mamy zrobić? Jakie jest nasze zadanie? 

 

Na początek, przeczytaj homilię Benedykta XVI do dzisiejszej Ewangelii

 

Drodzy Bracia i Siostry!

 

Ewangelista Marek przytacza w dzisiejszą niedzielę opowiadanie o cudownych uzdrowieniach dwóch kobiet. Jezus uzdrowił córkę jednego z przełożonych synagogi, imieniem Jair, i kobietę cierpiącą na krwotok (por. Mk 5, 21-43). Te dwa wydarzenia zawierają dwa poziomy lektury.

 

Jeden czysto fizyczny: Jezus pochyla się nad cierpieniem człowieka i uzdrawia ciało; a drugi duchowy: Jezus przyszedł, aby uzdrowić serce człowieka, dać zbawienie, i domaga się, by w Niego wierzyć. W pierwszej historii bowiem na wieść, że córeczka Jaira zmarła, Jezus mówi do przełożonego synagogi: «Nie bój się, wierz tylko!» (w. 36), prowadzi go ze sobą tam, gdzie była dziewczynka, i woła: «Dziewczynko, mówię ci, wstań!» (w. 41).

 

A ona wstała i zaczęła chodzić. Św. Hieronim komentuje te słowa, podkreślając zbawczą moc Jezusa: «Dziewczynko, wstań dla mnie: nie przez swoje zasługi, ale ze względu na moją łaskę. Powstań zatem dla mnie: uzdrowienie nie zależało od twoich cnót» (Homilie na temat Ewangelii Marka, 3).

 

Drugie wydarzenie, dotyczące kobiety cierpiącej na krwotok, ponownie uwidacznia, że Jezus przyszedł wyzwolić całego człowieka. Cud dokonuje się w istocie w dwóch etapach: najpierw następuje uzdrowienie fizyczne, jest ono jednak ściśle związane z uzdrowieniem głębszym, takim, które daje łaskę Boga człowiekowi, otwierającemu się na Niego z wiarą. Jezus mówi do kobiety: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości!» (Mk 5, 34).

 

Oba te opowiadania o uzdrowieniu są dla nas wezwaniem do przezwyciężenia czysto horyzontalnej i materialistycznej wizji życia. Modlimy się do Boga o wiele różnych uzdrowień w sytuacjach problemowych, w konkretnych potrzebach, i słusznie, ale tym, o co powinniśmy usilnie prosić, jest umocnienie wiary, aby Pan odnowił nasze życie, oraz niezłomna ufność w Jego miłość i Jego Opatrzność, która nas nie opuszcza.

 

Jezus, który jest wrażliwy na ludzkie cierpienie, zachęca nas do myślenia również o tych wszystkich, którzy pomagają chorym nieść ich krzyż, zwłaszcza o lekarzach, pracownikach służby zdrowia i tych, którzy sprawują posługę religijną w domach opieki zdrowotnej. Są oni «zasobami miłości», niosącymi pogodę ducha i nadzieję cierpiącym.

 

W encyklice Deus caritas est zaznaczyłem, że w tej cennej posłudze potrzebna jest przede wszystkim kompetencja zawodowa — jest to pierwszy podstawowy wymóg — ale ona sama nie wystarczy. Chodzi bowiem o istoty ludzkie, które potrzebują ludzkiego podejścia i serdecznej opieki. «Dlatego takim pracownikom, oprócz przygotowania profesjonalnego, potrzeba również i nade wszystko 'formacji serca': trzeba ich prowadzić ku takiemu spotkaniu z Bogiem w Chrystusie, które by budziło w nich miłość i otwierało ich serca na drugiego» (n. 31).

 

Prośmy Maryję Pannę, aby towarzyszyła naszej drodze wiary i naszemu konkretnemu zaangażowaniu miłości, zwłaszcza wobec tych, którzy są w potrzebie, i wypraszajmy Jej macierzyńskie wstawiennictwo za naszych braci przeżywających cierpienia na ciele lub duszy.

 

Poznaj szczegóły, których mogłeś nie zauważyć

 

"Wielu zatem tłoczy się wokół Pana, lecz tylko jedna Go dotyka, ponieważ wszyscy ludzie cieleśni, którzy gromadzą się dokoła Niego w Kościele, dalecy są od Niego. Dotykają Go jedynie ci, którzy łączą się z Nim w prawdziwej pokorze. Tłum uciska, bo im bliżej dopuszcza się mnóstwo ludzi cielesnych, tym trudniej ich znosić. Rzesza zewsząd napiera, ale nie dotyka, bo jest natrętna w swej obecności, lecz nieobecna z powodu sposobu życia". Św. Grzegorz Wielki

 

"Gdy Pan kogoś wskrzeszał z martwych, polecał, aby dano mu jeść w tym celu, by nie wydawało się, że zmartwychwstanie jest złudzeniem. To właśnie dlatego Łazarz po powstaniu z martwych, jak to zostało opisane, był na uczcie razem z Panem". Św. Hieronim

 

"Chorzy nie nakazują sposobu, w jaki powinni zostać uzdrowieni, lecz błagają tylko o uzdrowienie. Lecz ten człowiek był przełożonym synagogi, obeznanym w Prawie i z pewnością czytał o tym, że podczas gdy Bóg powołał wszystkie rzeczy do istnienia za pośrednictwem swojego słowa, to człowieka ukształtował Bóg bezpośrednio swoją ręką. Ufał więc Bogu, że ta sama ręka, która powołała do życia jego córkę, jak sądził, może powtórnie to uczynić i przywrócić ją do życia". Piotr Chryzolog

 

Pomyśl o tym, co przeczytałeś przy wspaniałej muzyce 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.43

Liczba głosów:

7

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook