Nie prowokujmy Boga! - Łk 9, 51-56

(fot. fiskfisk/flickr.com/CC)

Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy.


Widząc to uczniowie Jakub i Jan rzekli: "Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?" Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.

 

Rozważanie do Ewangelii


Uczniowie prowokowali Jezusa do gniewu, wyrażonego ukaraniem złych ludzi. Dziś też Bóg jest tak prowokowany. Na przykład wtedy, gdy mówimy: "Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy". Chętnie tak prowokujemy Boga, gdy chodzi o kogoś innego. Kiedy sami coś przeskrobiemy, wówczas szybko wzmagamy naszą pobożność, w nadziei, że Bóg przestanie się gniewać. Tymczasem On z gniewem (złością) nie ma nic wspólnego. Karanie człowieka za czynione zło jest ostatnią rzeczą, jaka przyszłaby Bogu do głowy.


Nie prowokujmy Boga do gniewu, bo On się nie da sprowokować.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.77

Liczba głosów:

26

 

 

Komentarze użytkowników (38)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

TomekR 14:43:12 | 2013-10-02
Ale przecież o tym można przeczytać w Katechizmie! Dlaczego poświęcać więcej uwagi na zdanie z książeczki niż na KKK? to tak jakby w rozwoju wiary nie wyjść poza katechezę...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lex 13:33:40 | 2013-10-02
@T7HRR
Dokładnie.

@TomaszL

Czy czeka nas sąd szczegółowy i sąd ostateczny?
Jezli tak, to nagroda i kara są w gestii Sędziego.

Od jakiegoś czasu wydaje mi się, że rzeczywistość nie jest tak jednowymiarowa, jak nam się wydaje. Bądź co bądź nie rozumiemy Boga, mimo tego, że jesteśmy stworzeni na Jego wzór i podobieństwo. To jest tak, że Bóg stworzył grawitację, ale to ja skaczę z wieżowca. Bóg nie podejmuje za mnie tej decyzji. A jednak, patrząc płytko, można stwierdzić, że grawitacja jest w gestii Boga. Przecież to Jego dzieło. Czyli, sądząc płytko, można stwierdzić, że to Bóg mnie zabił :)
Podobnie jest z sądem. Nie muszę postępować wbrew Prawu. Postępując wbrew Prawu, podlegam karze, ale to nie jest tak, że Bóg podejmuje jakąś akcję przeciwko mnie. Bóg nie daje mi klapsa, i to takiego klapsa, który miałby mnie zniszczyć. Tak się dzieje, bo nie przestrzegałem zasad. Wcześniej praw grawitacji, teraz praw moralności. Pewnie przekręcę cytat, ale to brzmiało jakoś tak: "Kto nie jest posłuszny prawu wyższego rzędu (rozumu), ten będzie posłuszny prawu niższego rzędu": biologii, fizyki, więzienia - czy też prawu ognia piekielnego, czymkolwiek to jest.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~anonim 13:33:04 | 2013-10-02
T7HRR
Odejdź w pokoju .

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomaszL 13:03:07 | 2013-10-02



W przedszkolu, do którego uczęszczała moja córka, siostra słusznie zwracała uwagę, że zamiast "kara" powinniśmy mówić "konsekwencje". Istotne jest przeniesienie akcentów. Mówiąc prosto, kara jest działaniem innej osoby, konsekwencje natomiast wynikają z mojego własnego działania.

...
Czy czeka nas sąd szczegółowy i sąd ostateczny?
Jezli tak, to nagroda i kara są w gestii Sędziego.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

T7HRR 12:56:15 | 2013-10-02
@lex
Kara jest tylko jedną z konsekwencji.
Dodatkowo w przypadku relacji z Bogiem, np. kara doczesna nie jest nie nieuchronna
(sprawiedliwość nie wyklucza miłosierdzia, czy po staremu np. odpustu ).

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lex 12:40:05 | 2013-10-02

Fascynacja usprawiedliwieniem (które jest realne i darmo dane) jest tak wielka, że odrzuca się istnienie kary.

W przedszkolu, do którego uczęszczała moja córka, siostra słusznie zwracała uwagę, że zamiast "kara" powinniśmy mówić "konsekwencje". Istotne jest przeniesienie akcentów. Mówiąc prosto, kara jest działaniem innej osoby, konsekwencje natomiast wynikają z mojego własnego działania.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

T7HRR 12:09:06 | 2013-10-02

Ale to cytuje Pan książeczkę do nabożeństwa, to może być trochę za płytkie na taką dyskusję.

...
W wielu dyskusjach zapomina sie o tych podstawowywch prawdach, czesto dywagując i cedząc naukę Kościoła tak, aby dostosować ją sobie do własnych potrzeb.

Byłoby dobrze gdyby było za płytkie... niestety dyskusja zazwyczaj toczy się w oderwaniu od podstawowych prawd.
Fascynacja usprawiedliwieniem (które jest realne i darmo dane) jest tak wielka, że odrzuca się istnienie kary.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomaszL 11:40:03 | 2013-10-02
Ale to cytuje Pan książeczkę do nabożeństwa, to może być trochę za płytkie na taką dyskusję.

...
W wielu dyskusjach zapomina sie o tych podstawowywch prawdach, czesto dywagując i cedząc naukę Kościoła tak, aby dostosować ją sobie do własnych potrzeb.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

T7HRR 10:22:48 | 2013-10-02
@Iwona
a mnie przeszkadza, że nie usunięto do tej pory przynajmniej wpisów wulgarnych

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Iwona 10:07:43 | 2013-10-02
Potwierdzam, ktoś się pod moje podszył. Lub to jakas inna Iwona. Zamieściłam tylko pierwszy wpis dotyczący tego, jakie powinny być wpisy osób, ktorym króluje Jezus Chrystus. Reszta to podszywanie się. Przemyślalam to i doszlam do wniosku, ze Jezus króluje nam wszystkim, nawet tym co Go atakuja. Nie każdy jednak przyjął Jezusa za swojego Pana i króla. Warto nasladować Go w Jego cichości, pokorze, łagodności ale i w stanowczości, w tym, że nie dawał sie sprowokowac. Oczywiscie dla człowieka to trudne. Gniew, zlosc czasem biora góre, ale u Boga i z Jego łaską możliwe jest opanowanie w każdej sytuacji. Bóg jest konsekwentny, zostawia każdemu wolność - nawet jak włada nad człowiekiem ktos inny niz On, nawet jak Mu uragają (jakby Mu nasze grzechy mało uragały) . Nikogo na siłe nie bedzie przekonywał do prawdy. Jak ktos chce tkwic w fałszu i kłamstwie On go na siłę stanmtąd nie bedzie wyciagał. Ale konsekwencje za niewlaściwe wybory każdy poniesie sam. Ja tam wole w każdych okolicznościach wybierać Boga, ktory mi nieczgeo nie narzuca, tylko proponuje dla moejgo dobra niz zlego ducha, ktory wdziera sie w życie nieproszony i niechciany. Mam nadzieje, ze z Jego łaską wybór Boga zawsze i wszędzie wejdzie mi w końcu w nawyk. Chwała Panu!

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook