Śmierć i oczekiwanie - rozważanie na Adwent

Śmierć opanowała dziś całe pole ludzkiej świadomości. „Być albo nie być" dawniej było przedmiotem wyboru. Formuła ta odtąd przywdziewa maskę absurdu. Już nie „być albo nie być", ale: „być i nie być", lub jeszcze lepiej: „być, aby już nigdy nie być"! Jest to wielkie nieszczęście, które sprawia, że tak trudno jest mówić dobrze o człowieku. Nie mogąc mówić, można by przynajmniej coś robić dla człowieka.

 

Jakże trudno jest dobrze mówić o ludziach, dobrze mówić o człowieku!
Siła jest dziwów, lecz nad wszystkie sięga
Dziwy człowieka potęga.
Bo on prze śmiało poza sine morze,
Gdy toń się wzdyma i kłębi,
I z roku na rok swym lemieszem porze
Matkę ziemicę do głębi.
Lotny ród ptaków i stepu zwierzęta I dzieci fali usidla on w pęta...
Wynalazł mowę i myśli dał skrzydła,
I życie ujął w porządku prawidła,
Od mroźnych wichrów na deszcze i gromy
Zbudował sobie schroniska i domy,
Na wszystko z radą on gotów.
Lecz choćby śmiało patrzał w wiek daleki,
Choć ma na bóle i cierpienia leki,
Śmierci nie ujdzie on grotów.
 
Sofokles, Antygona, (tł. K. Morawski)
 
Tak śpiewa Sofokles w chórze Antygony, który odpowiednio skróciliśmy, uznając tutaj za istotne nie cytowanie dosłowne, lecz przypomnienie głosu podziwu wielkiego greckiego tragika.
O kilka kroków od Aten, w Izraelu, widzimy podobne zdumienie nad wielkością człowieka. Zdumienie łączy się tu z adoracją Boga, która nie niweczy zachwytu człowiekiem, a raczej go potęguje.
 
Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło Twych palców,
księżyc i gwiazdy, któreś Ty utwierdził:
Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz,
i czym - syn człowieczy, że nim się zajmujesz?
Uczyniłeś go niewiele mniejszym od istot niebieskich,
chwałą i czcią go uwieńczyłeś.
Obdarzyłeś go władzą nad dziełami rąk Twoich;
złożyłeś wszystko pod jego stopy:
owce i bydło wszelakie,
a nadto i polne stada,
ptactwo powietrzne oraz ryby morskie,
wszystko, co szlaki mórz przemierza.
O Panie, nasz Panie,
jak przedziwne Twe imię po wszystkiej ziemi! (Ps 8).
 
Pascal czuje się zaniepokojony we wszechświecie, w którym jego poprzednicy żyli dotąd bez trwogi. „Czymże jest człowiek w przyrodzie? - pyta z niepokojem. - Nicością wobec nieskończoności, wszystkim wobec nicości, pośrodku między niczym a wszystkim. Jest nieskończenie oddalony od rozumienia ostateczności; cel rzeczy i ich początki są dlań na zawsze ukryte w nieprzeniknionej tajemnicy; równie niezdolny jest dojrzeć nicość, z której go wyrwano, jak i nieskończoność, w której go pogrążono". „Gdyby człowiek zaczął od zgłębiania siebie, spostrzegłby, jak bardzo jest niezdolny przejść tę granicę", przykuty do miejsca przez swój strach i przez swoją nędzę.
 
Chyba że, podobnie jak święty Grzegorz z Nyssy, w zdumiewającym fakcie, że człowiek jest stworzony na obraz Boga, znajdzie odpowiedź na zagadkę, jaką stanowi sam dla siebie.
 
„Jeżeli wiemy -tłumaczy wielki doktor kapadocki z IV wieku - że jednym z przymiotów natury Boskiej jest jej niepojętość, zatem obraz również w tym względzie powinien być podobny do swego modelu. Jeżeli natura obrazu mogłaby być pojęta, podczas gdy model jest ponad naszym pojmowaniem, ta różnica mówiłaby o klęsce obrazu. A ponieważ my nie dochodzimy do poznania natury naszego ducha, obrazu Tego, który go stwarza, to z tego wynika, że posiada on w sobie prawdziwe podobieństwo do Tego, od którego zależy, i że dzięki tajemnicy, jaka w nim jest, nosi odbicie Tego, który prawdziwie jest niepojęty. Wszystko zatem jest w porządku.
 
Tyle zachwytów, tyle spokojnej pewności - zdaje się, że utraciliśmy już to wszystko. Wydaje się, że nawet sam Pascal nie poszedł zbyt daleko w swoim zadziwieniu.
1 2  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

6

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook