W drodze do transfiguracji

Życie Duchowe
ZOBACZ WIĘCEJ Trudna prostota Trudna prostota

Być świętym to po prostu być tym, kim z racji stworzenia powinno się być. Nie być świętym jest wbrew naturze. Być świętym znaczy być "całym", jednolitym, uczynionym jedną całością. Jesteśmy cali, pełni, kiedy istnieje jedność i harmonia między różnymi poziomami naszej istoty, gdy życie wewnętrzne rozkwita i odsłania swój blask na zewnątrz. Bycie pełnym człowiekiem nie polega tylko na uporządkowaniu zewnętrznej warstwy naszej osobowości, ale przede wszystkim na odkryciu głębi naszej istoty i pozwoleniu, aby ona wyłaniała się i wypełniała nas całych.

 


W oczywisty sposób dokonało się to w odniesieniu do Jezusa na Górze Przemienienia (por. Łk 9, 28-36). Ojciec i Duch, żyjący w głębi Syna, roztoczyli swój blask i rozświetlili całą Jego Osobę. On zawsze był przeniknięty życiem Bożym, jednak w momencie przemienienia stało się to widoczne na tym świecie.


Jednakże i my nosimy w naszym wnętrzu Boski skarb i na tej samej górze mamy nauczyć się, jak on ma nas rozświetlać i przemieniać. Jezus na Górze Przemienienia nie jest sam, zabrał ze sobą Piotra, Jakuba i Jana. Pragnie, byśmy byli z Nim tam, gdzie On jest, byśmy już teraz ujrzeli Jego chwałę, która jest również naszą chwałą. To Jego ostatnia i największa modlitwa do Ojca (por. J 17, 24). Nie ma innej chwały, oprócz Jego chwały. Im bardziej się w Niego wpatrujemy, wsłuchując się w Niego i będąc Mu posłuszni oraz pozwalając, aby Jego życie nas przenikało, tym bardziej On nas rozświetla i stajemy się coraz prawdziwszymi ludźmi; takimi, jakimi mamy być według Jego zamiaru.


Proces uświęcania, a więc droga do tego, by być w pełni człowiekiem, to progresywna transfiguracja. Albowiem tych, których przedtem poznał, tych też przeznaczył na to, by się stali na wzór obrazu Jego Syna, aby On był pierworodnym między wielu braćmi […], a których usprawiedliwił - tych też obdarzył chwałą (Rz 8, 29-30).


Transfiguracja rozpoczyna się w naszym chrzcie i zasiewa w nas ziarno przemienienia. Ziarno to musi jednak kiełkować i wzrastać, i to my jesteśmy odpowiedzialni za ten wzrost. Jeżeli wiernie dajemy się prowadzić Duchowi, to jesteśmy coraz bardziej kształtowani na obraz przemienionego Pana i sami stajemy się przemienionymi ludźmi. Transfiguracja jest darem i zadaniem.

 

Jednak przemiana nie dokona się w nas, jeżeli będziemy martwić się o to, czy jesteśmy "płomienni" czy nie. Będziemy przemieniani, gdy w wierze, wpatrzeni w Boską chwałę Jezusa, będziemy spoglądać na wszystko przez jej pryzmat, będziemy budzić się z naszego zasklepienia w sobie i zobaczymy, jak ze wszystkich stron otacza nas Jego chwała.

 

Czyżby nierealne było życie, w którym wszystko jest światłem, szczęściem, błogosławieństwem i radością? Tu na ziemi doskonałości nigdy nie będzie, o tym wiemy aż nazbyt dobrze. A jednak jest możliwe, aby zostać tak przemienionym wewnętrznie, że niebiańskie życie coraz bardziej będzie przenikało całą naszą osobę, i to pośród codziennych spraw i obowiązków.

1 2 3 4 5 6 7  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

4

 

 

Komentarze użytkowników (6)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Dawid 18:46:53 | 2014-01-07
Piękne

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Weronika 06:28:50 | 2010-11-26
cd.Proces przemiany duchowej rozumianej jako nawrócenie (metanoja) jest rzeczywiście zadaniem każdego z nas, możliwym do realizacji dzięki współpracy z łaską Ducha Świętego. Lecz przemienienie Pańskie w żadnej mierze nie może być porównywane z ludzkim trudem szukania prawdy niezbędnej do zbliżenia się do Boga i odkrywania Jego miłości. Jezus był Bogiem, był bezgrzeszny, więc transfiguracja wyraża w całej pełni Jego Boskość i objawia chwałę Boga. Transfiguracja jest zapowiedzią Zmartwychwstania Jezusa, które jest nadzieją naszego zmartwychwstania, ale dopiero przy powtórnym Jego przyjściu. I tak jak Jezus swą Boską mocą przemienił swoje Ciało na Górze Tabor, jak swą Boską mocą Zmartwychwstał, tak nasze zmartwychwstanie w całej pełni zależy i należy do Boga.
Istnieje zagrożenie, że użycie słowa "przemienienie" (transfiguracja), które ma wyrażać przemianę rozumianą jako nawrócenie (metanoja) może nie tylko sugerować uznanie człowieka za Boga, ale - co jest równie nieprawdziwe - uznać Jezusa za grzesznego człowieka, który dzięki łasce Bożej mógł doświadczyć transfiguracji (przemienienia) na Górze Tabor.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Weronika 06:28:14 | 2010-11-26
cd.
Trzymając się przyjętych założeń Autor stwierdza: transfiguracja rozpoczyna się w naszym chrzcie i zasiewa w nas ziarno przemienienia. Ziarno to musi jednak kiełkować i wzrastać, i to my jesteśmy odpowiedzialni za ten wzrost. Jeżeli wiernie dajemy się prowadzić Duchowi, to jesteśmy coraz bardziej kształtowani na obraz przemienionego Pana i sami stajemy się przemienionymi ludźmi. Transfiguracja jest darem i zadaniem.
Czy wyprowadzenie takich wniosków jest poprawne i zgodne z Nauką Kościoła tym bardziej, że żaden z artykułów KKK nt. chrztu nie nawiązuje do transfiguracji.
Pytanie o poprawność i zgodność z Nauką Kościoła wypływa z kolejnego stwierdzenia o. Wilfrida Stinissena: Ojciec i Duch, żyjący w głębi Syna, roztoczyli swój blask i rozświetlili całą Jego Osobę. On zawsze był przeniknięty życiem Bożym, jednak w momencie przemienienia stało się to widoczne na tym świecie.
Przeczytajmy jeszcze raz: Ojciec i Duch, żyjący w głębi Syna, roztoczyli swój blask i rozświetlili całą Jego Osobę???
Autor przedstawia Jezusa jako człowieka w którym mieszka Ojciec i Duch. Zatem, nie ma już Trzech Osób Boskich: Ojca, Syna i Ducha Świętego, ale jest Jezus, człowiek, przeniknięty życiem Bożym, które stało się widoczne na tym świecie!
Na tym założeniu Wilfrid Stinissen, OCD zbudował teorię progresywnej transfiguracji człowieka, która rozpoczyna się od momentu chrztu.
A może to, co o. Wilfrid nazywa progresywną transfiguracją należy rozumieć jako przemianę duchową, nawrócenie lub metanoję?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Weronika 06:27:14 | 2010-11-26
cd.
Przemienienie na Górze Tabor było więc zapowiedzią Zmartwychwstania i przemiany Chrystusa. Chwała Boga wyrażona zostaje przez przemienienie ciała Jezusa w ciało uwielbione, które Jezus przyjmie po męczeńskiej śmierci zapowiadanej wcześniej Apostołom. Jego Ciało przenikało przez zamknięte drzwi, bywał nierozpoznawany, pojawiał się i znikał.
Zatem, przemienienie (transfiguracja) jest absolutnie niepowtarzalnym wydarzeniem, w którym Jezus objawia swoją Boską moc przynależną Synowi Bożemu.
Dalej KKK 568 wyjaśnia: Przemienienie Chrystusa ma na celu umocnienie wiary Apostołów ze względu na przyszłą mękę wyjście na "wysoką górę" jest przygotowaniem do wejścia na Kalwarię.

Powstaje kolejne pytanie: czy Autor nie nadużywa słowa "tranfiguracja" (przemienienie), które jest potwierdzeniem wyznania Piotra, że Jezus jest Synem Boga żywego, jeśli każe nam rozumieć jego znaczenie jako proces uświęcania, widząc w nim drogę do tego, by być w pełni człowiekiem, nazywając ją progresywną transfiguracją.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Weronika 06:25:57 | 2010-11-26
cd.
A we wspomnianej Ewangelii czytamy:
28 Mniej więcej osiem dni po tych słowach wziął Piotra, Jana i Jakuba i wszedł na górę, aby się pomodlić. 29 Kiedy się modlił, inny się stał wygląd Jego twarzy, a Jego szata lśniąco biała. 30 Dwaj mężowie rozmawiali z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. 31 Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dokonać w Jeruzalem. 32 A Piotr i ci z nim byli snem zmorzeni. Kiedy się ocknęli, zobaczyli tę Jego chwałę, a także owych dwóch mężów, stojących przy Nim. 33 Gdy tamci zaczęli się oddalać od Niego, Piotr rzekł do Jezusa: "Mistrzu, dobrze, że my tu jesteśmy i że możemy tu postawić trzy namioty: dla Ciebie jeden, dla Mojżesza jeden i dla Eliasza jeden", bo on nie wiedział nawet, co mówi. 34 Kiedy on to mówił, pojawił się obłok i zasłonił ich. Strach ich przeniknął, gdy tamci weszli w ten obłok. 35 Potem z obłoku rozległ się głos: "To jest mój Syn, Wybrany. Słuchajcie Go". 36 A kiedy przebrzmiał ten głos, zauważyli, że Jezus jest sam. Utrzymali to w tajemnicy, w tamtych dniach nikomu nie opowiedzieli o tym, co zobaczyli.
Rodzi się podstawowe pytanie: czy cytowany fragment Ewangelii pozwala na wyciągnięcie sugerowanego przez Autora wniosku, iż w odniesieniu do Jezusa na Górze Przemienienia dokonało się w oczywisty sposób odkrycie głębi naszej istoty i pozwalanie, aby ona wyłaniała się i wypełniała nas całych?
KKK 555 dot. przemienienia uczy: Jezus przez chwilę ukazuje swoją Boską chwałę; i nic nie mówi o odkrywaniu głębi naszej istoty, aby ona wyłaniała się i wypełniała nas całych.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Weronika 06:23:49 | 2010-11-26
Spróbujmy przeanalizować początkowy fragment tekstu, na którym zostały oparte rozważania nad transfiguracją.
Autor Wilfrid Stinissen OCD pisze o człowieku i jego człowieczeństwie: "Bycie pełnym człowiekiem nie polega tylko na uporządkowaniu zewnętrznej warstwy naszej osobowości, ale przede wszystkim na odkryciu głębi naszej istoty i pozwoleniu, aby ona wyłaniała się i wypełniała nas całych. W oczywisty sposób dokonało się to w odniesieniu do Jezusa na Górze Przemienienia"

Innymi słowy: Odkrycie głębi naszej istoty i pozwalanie, aby ona wyłaniała się i wypełniała nas całych, o. Wilfrid odnosi do Jezusa na Górze Tabor i pisze: W oczywisty sposób dokonało się to w odniesieniu do Jezusa na Górze Przemienienia i odwołuje się do Ewangelii Łk 9, 28-36.

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook