Finalistka "Top Model" opowiada o nawróceniu

Anna Bałon dostała się do ścisłego finału programu "Top Model" w 2012 roku. Od tego czasu w jej życiu wiele się zmieniło. O swoim nawróceniu podczas Mszy wspólnoty Mamre opowiada w wywiadzie. Wysłuchajcie jej świadectwa.

 

Wspólnota Przymierza Rodzin MAMRE jest stowarzyszeniem wiernych o charakterze prorodzinnym i w swej duchowości korzysta z doświadczenia katolickiego Ruchu Odnowy w Duchu Świętym.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.7

Liczba głosów:

50

 

 

Komentarze użytkowników (71)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~aero 19:10:13 | 2014-09-25
oooo ile ona mówi.... dziennikarce już ręka odpada..

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Olka 23:12:56 | 2014-09-23
"Powiedział jakie kroki powinnam zrobić" - SUPER!!! A konsekwencje tych kroków też będzie ponosił?

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Anastazja 16:28:12 | 2014-09-23
"naprawdę prawda!"

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Aleksy 22:51:40 | 2014-09-22
To o czym ona mówi to fałszywe duchy kundalini a nie duch święty... ona mówi o jazdzie i odlotach padaniu ludzie jak po narkotykach itp...to nie jest wiara katolicka...

 Kundalini.  Zwodnicze Duchy wtargnęły do Kościoła
https://www.youtube.com/watch?v=WN5BWnhYqTQ

Oceń 3 10 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

joseph 22:36:26 | 2014-09-21
http://dobranowina.net/prawda-o-zasnieciach-w-duchu-swietym

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ja 23:08:13 | 2014-07-13
+++

I ja to też potwierdzam, byłam też w Częstochowie wraz z MAMRE. Tam i gdzie indziej widziałam takie rzeczy. Pan Bóg istnieje, naprawdę, zapewniam Was wszystkich to czytających, i działa, jeżeli człowiek się przed nim otworzy. Tylko trzeba się otworzyć, powierzyć Bogu siebie i całe swoje życie, bo On jest tak wrażliwy, że nie będzie się do człowieka "pchał" jak człowiek go nie chce.
A tak trochę z innej beczki. Czytałam i słyszałam, że ludzie po mszy o uzdrowienie lub/i uwolnienie stają się niedobrzy, groźni, rozchełsatni umysłowo, rozdrażnieni. O cały ten stan oskarża się właśnie udział w takiej mszy. Z mojego doświadczenia, wiem, że udział w tego rodzaju mszy nie ma złego wpływu na psychikę. Tym "dziwnym" zachowaniem zły pokazuje, że jest mu niedobrze. Niedobrze mu, gdyż czuje się zagrożony przez Boga, przed tym, że może zostać wypędzony. Innymi słowy to nie człowiek jest rodrażniony, tylko zło, które w nim siedzi. Może to być opętnanie, klątwa i itp.
Dodam jeszcze, że nawróciałam się w sumie niedawno, chociaż zastanawiam się, czy czasownik "nawrócić się" można stosować w trybie dokonanym, bo przecież człowiek nawraca się przez całe życie. Ale żeby dlaje nie mieszać, to nawróciałam się stosunkowo niedawno. Wcześniej byłam zagorzale niewierząca, nienawidziałam Kościoła, wyśmiewałam się z ludzi wierzących, najbardziej oczywiwście z katolików i robiłam różne podobne rzeczy. NIGDY, ALE TO NIGDY NIE SĄDZIŁAM, ŻE SIĘ NAWRÓCĘ. O tym moim nawracaniu, które było ciężkie, nie będę się dalej rozpisywać, bo nie o to mi chodzi. Chciałam tylko podkreślić, że takie zmiany są najbardziej możliwe.
A jeżeli mi nie wierzycie, podważacie moje wywody to zapraszam Was całym moim sercem do zapozniania się z pojęciem msza o uzdrowienie, msza o uwolnieninie egzorcyzm, egzorcysta, nawet czytając to w wikipedii, oglądając filmy na youtube, czytając na stronie Mamre.
Pozdrawiam mocno,

Z Panem Bogiem


+++

Oceń 37 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Karo 19:18:13 | 2014-05-29
Ja byłam na mszy w Częstochowie i miałam pewną sytuację kiedy dziewczynka lat ok 10-12 wybiekła z kościoła płacząc. I usiadła na schodach, przez czas ok 1h płakała w końcu podeszłam do niej z chusteczkami zaniepokojona, ze przez taki czas jest sama i zapłakana. Dziewczynka opowiedziała mi, że jakaś osoba w kościele zaczęła ją popychac pchać się, jednak ona nie chciała odejść bo stała obok mamy (która też była pochłonięta całym rytuałem) nagle 'pchająca się pani' zaczęła do niej mówić, że jest jakas opetana, że stoi jej na drodze, ze widzi w niej zame złe moce i tego typu słowa padły. (w kościele tą sytuację obserwowała moja przyjaciółka) Więc czy w kościele wśród Boga i gdzie 'dzieje się dobro' taka sytuacja powinna mieć miejsce? Od tego czasu szeroki okręgiem omijam tą wspólnotę.

Oceń 4 17 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Sylwek 16:24:58 | 2014-05-29
Brawo Aniu. Też tam byłem i rzeczywiście jest tak, jak mówisz. Gratuluje odwagi! :)

Oceń 12 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~magda 10:09:18 | 2014-05-29
x Cyran tego księdza powinni usunąc z pełnienia posługi, bo przez to tylko ludzie odchodzas od Kościła. Moi rodzice oboje jeździli i dzięki szanownemu 'panu' (bo nie można go uważać za ksiedza) doszło do rozwodu.

Oceń 1 21 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~moni 09:35:06 | 2014-05-29
Ja uczestniczyłam w mszy o uzdowienie i uwolnienie.... chodziłam regularnie... potem przeżyłam traumę,po której bałam się wejść do kościoła. Na jednej z mszy okazało się, że  jest osoba opętana. To, co widziałam i słyszałam, tak mnie przeraziło, że na samo wspomnienie mam ciarki. Nikt mnie nie przygotował do takiego wodoku, nie wiedziałam, że coś takiego zobaczę i usłyszę... miałam liczne pogadanki z księdzem, aby zrozumieć i przestać się bać...

Oceń 5 5 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook