Co jest nie tak z konwencją przemocową?

Niedziela
(fot. shutterstock.com)

Największych zbrodni w dziejach ludzkości dokonano pod zasłoną jakiegoś dobra, mającego te zbrodnie usprawiedliwiać.


Rewolucję komunistyczną przeprowadzono w imię likwidacji wyzysku proletariuszy, a nawet dla wyzwolenia międzyludzkiej miłości - szacunku człowieka do człowieka - ponoć wykluczonej istnieniem prywatnej własności. Zbrodnie III Rzeszy - zwane niekiedy pierwszą biotyranią - tłumaczono zaś obowiązkiem ratowania ludzkości przed słabościami i chorobami, zagrażającymi wszystkim w prowadzeniu walki o przetrwanie, toczącej się w całym świecie przyrody. Ta biotyrania dzisiaj objęła swoim zasięgiem prawie cały świat. W placówkach tzw. służby zdrowia przelewana jest krew "gorszych" nienarodzonych ludzi, bo genetycznie obciążonych, zatem niewartych życia. Narzucona nam Konwencja Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej także obiecuje wielkie i niekwestionowane dobro uwolnienia świata od "przemocy wobec kobiet". Któż jest za taką przemocą? Z pewnością nie polscy biskupi, wielokrotnie ostrzegający przed tą konwencją jako mającą ideologiczny charakter, czyli służącą jakimś interesom, a nie prawdzie. Tę ideologię biskupi określili jako "neomarksistowską ideologię gender", a widoczna jest ona w tezie konwencji, że przyczyną "przemocy wobec kobiet" są także gotowe wzory bycia kobietą (i bycia mężczyzną), czyli tzw. płeć kulturowa. Zapowiada zatem walkę z tymi jakoby odczłowieczającymi kobietę i mężczyznę "stereotypami". Jaką straszliwą przemoc otwiera się w ten sposób?


Zniknęli u nas nie tylko obrońcy marksizmu, ale także jego znawcy. Stąd też niektórzy ostatnio zaatakowali diagnozę polskich biskupów, zniechęcających do konwencji niby bezpodstawnym nazwaniem jej "neomarksistowską". Tymczasem samodzielna lektura tzw. klasyków marksizmu wskazuje, że na czele ich postulatów znajdowało się wyzwolenie "miłości płciowej", będącej pierwszą ofiarą pojawienia się własności prywatnej, oraz "zrównanie" kobiet poprzez drogę ich "wyzwolenia" od macierzyńskich trudności, rzekomo je odczłowieczających.


Marksistowska ideologia to jednak tylko jedna z odmian nowożytnego myślenia o "wyzwoleniu kobiet". Począwszy od epoki oświecenia, wielokrotnie twierdzono, że kobieta jest "zniewolona" przez mężczyznę z racji swojej "kobiecości" i należy ją wyzwolić z tego "stanu niepełnoletniości" (I. Kant, J. S. Mill, K. Marks). Ale inni uważali zniewolenie kobiety za stan właściwy, aktualnie wymagający jednak restauracji z racji dziejowego "buntu niewolników", w tym także kobiet, które narzuciły zniewolenie jakoby lepszym mężczyznom (F. Nietzsche). Twórcy konwencji poszli pierwszą drogą, postulując walkę z "przemocą wobec kobiet" najpierw poprzez niszczenie gotowych "stereotypów płciowych" - jak sądzą - zniewalających czy odczłowieczających wpierw kobiety.


Obydwa nowożytne rozwiązania odrzucają trzecie, właściwe stanowisko w sprawie pojmowania relacji między mężczyzną i kobietą, bronione przez św. Tomasza z Akwinu (obecne także w nauczaniu Kościoła katolickiego), nawiązującego w tym względzie do Arystotelesa. Obydwaj myśliciele zgodnie twierdzą, że wspólne w wartości człowieczeństwo mężczyzny i kobiety koresponduje z odmiennością tego człowieczeństwa. Człowiek jest bowiem istotą także cielesną. Nie tylko cielesną i nie tylko duchową, ale cielesno-duchową. Odmienność cielesna mężczyzny i kobiety wyznacza odmienność człowieczeństwa mężczyzny i kobiety. Na bazie tej odmienności płciowej następuje zawiązanie najgłębszej relacji człowieka wobec drugiego człowieka, czyli relacji małżeńskiej. Stąd Arystoteles określał relację między mężczyzną i kobietą jako podobną do arystokratycznej formy rządów w państwie, gdzie rządzą "najlepsi" dla dobra rządzonych i w sposób komplementarny, czyli w granicach wyznaczonych przez kompetencje rządzących. Wypaczeniem tej właściwej, "arystokratycznej" relacji między mężczyzną i kobietą jest z jednej strony jakaś postać władzy tyrańskiej, czyli eksploatacja drugiej osoby dla własnego interesu, z drugiej zaś - relacja podobna do demokracji, bo wtedy nie jest możliwe uszanowanie istotnych różnic między mężczyzną a kobietą. Odmienność człowieczeństwa mężczyzny i kobiety nie wyznacza zatem jakichś odczłowieczających "stereotypów" płciowych, ale odmienne i komplementarne zadania mężczyzny i kobiety.


Omawiana konwencja Rady Europy traktuje zatem odmienność między mężczyzną i kobietą jako fakty tylko biologiczne, poniżejosobowe, niewymagające bezwarunkowego uszanowania, ale będące źródłem odczłowieczających "stereotypów". Postulat walki z "przemocą wobec kobiet" na drodze niszczenia gotowych wzorców kobiecości (i męskości) okazuje się zatem programem przemocy wobec człowieka jako istoty także cielesnej. To również zamach na chrześcijaństwo jako Dobrą Nowinę o godności ludzkiego ciała - ciała mężczyzny albo kobiety - przeznaczonego do obiecanego człowiekowi zmartwychwstania i Boskiego życia.


Oto zatem ostateczny cel zapowiedzianej w konwencji walki z "przemocą wobec kobiet"! Konwencja zapowiada walkę z człowieczeństwem mężczyzny i kobiety oraz walkę z chrześcijaństwem.
 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.93

Liczba głosów:

29

 

 

Komentarze użytkowników (27)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~tony 19:47:59 | 2015-03-16
słaby , nie słaby ale przynajmniej jasny przekaz: "....nie-nie"

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Sumienie 15:10:29 | 2015-03-16
Aby zło się panoszyło - potrzeba jednego: aby dobrzy i prawi ludzie nic nie robili... Zatem, pomyśl - czy protest (jakikolwiek) w sprawie umożliwiania i ułatwiania  deprawacji i demoralizacji - nie jest dawaniem świadectwa Twojej wiary...

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Taka prawda... 15:06:05 | 2015-03-16
Czy wy jesteście naprawdę ślepi?! Jak zło wkrada się przez wszelkie szczeliny w nasze życie społeczne. A tzw. "katolikom" przypominam,że głos oddany na tych, którzy to umożliwiają (jak choćby przez złożenie podpisu pod tym bublem prawnym) - jest przykładaniem ręki do szerzenia się zła... I kiedyś trzeba będzie za to odpowiedzieć!

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~111111111111111 08:59:54 | 2015-03-16
http://wyborcza.pl/1,75478,17573874.html#MTstream
dla tych ktorzy nie rzucają od razu błotem na wszystko co nie pochodzi z RM,GP czy ND.

Oceń 5 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Maria 08:32:07 | 2015-03-16
Jestem przerażona! Przerażona nie "Konwencją..." a manipulacją jakiej w swim tekście dokonuje pan Marek.
Już wstęp, odwołując się do "krwi nienarodzonych" i zbrodni III Rzeszy ustawia czytelnika w kierunku jednoznacznej oceny "Konwencji...".
A dalej negatywnie - marksizm, Nietzche z przywołaniem ich rozważań o seksualności, i pozytywnie Tomasz z Akwinu. Jednoznaczna negacja myśli marksistowskiej - wyrwana z kontekstu momentu historycznego XIX wiecznego, jej powstania (a jednak nawet za komuny deklaracja przed urzędnikiem stanu cywilnego mówiła o małżeństwie jako podstawowej komórce społecznej a codzienność bardziej podkreślała role damsko-męskie w życiu niż to robi dzisiejszy świat). Dalej, pozytywne przedstawienie myśli św. Tomasza z Akwinu (opisującego kobietę i mężczyznę jako wręcz dwa odrębne gatunki(!) a pamiętajmy jednak, że i wiele tez św. Tomasza (nie uwłaczając jego świętości) było przez Kościół odrzuconych - choćby słynna apoteoza kary śmierci dla heretyków - czy więc św. Tomasz miał na pewno we wszystkim rację?).
No i zaskakujący, ostatni akapit konkludujący, że "...postulat walki z "przemocą wobec kobiet ... okazuje się zatem programem przemocy wobec człowieka" oraz jest to "zamach na chrześcijaństwo jako Dobrą Nowinę"!!!
Manipulacja za manipulacją. Czy autor choć przeczytał "Konwencję..."? Mam wątpliwości. Może po prostu wysłuchał paru "genialnych" stwierdzeń przeciwników i miał już zdanie na ten temat.
Dziwię się, że Deon zamieścił ten artykuł. Jest nic nie wart i jest mieszanką nienawiści, lęku przed przyszłością, chęcią zakonserwowania człowieczeństwa w schemacie już dawno minionym.
A "Konwencja..." nie walczy z Chrześcijaństwem. Walczy z takim właśnie myśleniem, walczy z patologią pseudochrześcijańskiego obrazu człowieka, i patologicznym obrazem miłości.

Oceń 7 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Sens 02:26:03 | 2015-03-16
Co jest nie tak z KK, który nie moze przejść do porządku dziennego nad czymś co juz zostało podpisane i zatwierdzone i wiadomo, ze wejdzie w zycie. Po co ten płacz nad rozlanym mlekiem? Żenujące.

Oceń 4 5 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Essenczyk 21:20:30 | 2015-03-15
Kosciol w Polsce zrobił sie desperacki, żyjący w paranoi, ze znowu coś mu zagraża. Po co ta nerwowość??? Po co to ciagle udowadnianie, ze " jeszcze sie liczymy." Przecież to jest zachowanie tonącego, człowiek przekonany o słuszności swoich poglądów nie wrzeszczy z billboardów, jak to ma ostatnio miejsce. Człowiek tonący i owszem, musi wrzeszczeć na całego, zeby ktos mu pomógł. Polski Kosciol stał sie desperacko wrzaskliwy. Po co, pytam.

Oceń 8 8 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~leszek 20:46:45 | 2015-03-15
Rozmach imponujący. Autor przeleciał historię diabła w dziejach Europy poczynając od Arystotelesa, która swój finał i wypełnienie znalazła w Konwencji. Diabeł warzył swoje podstępne jady od 2500 lat i wreszcie wydal okrzyk tryumfu. Powinni to jak najszyciej przetłumaczyć na język angielski i wysłać do rzadów i parlamentów 21 państw Europy, które podpisały Konwencję, może się jeszcze opamiętają. 

Oceń 4 9 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Miłosz Skrodzki 19:32:28 | 2015-03-15
Konwencja nie walczy z chrześcijaństwem, tylko z przemocą i stereotypami, z którymi właśnie to chrześcijaństwo walczy (sic!). Doszukiwanie się w imię "realizmu" nieistniejących rzeczy jest właśnie brakiem realizmu i prowadzi do absurdów. Chadecy zagłosowali za.

Oceń 5 6 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Kama 17:08:40 | 2015-03-15
Po co wracać do świętej inkwizycji?...

Oceń 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook