Poruszający list matki do córki, która zaszła w nieplanowaną ciążę

Catholic Link
(fot. shutterstock.com)

Nie myśl, że cię osądzam, czy jestem tobą rozczarowana. Jestem wściekła na świat i te bezsensowne hasła o "życiu chwilą" lub "moje ciało, moja sprawa…".

 

Moja droga,

 

Po naszej wczorajszej rozmowie byłam zdruzgotana. Wybacz mi, ale ból i gniew wygrały ze mną. Gdzie byłam? Czy to możliwe, że nigdy nie słuchałam tego, co mi mówiłaś? Tyle narzekań, tyle poczucia winy, że nie zadbałam o ciebie lepiej, że nie wyrażałam się jasno i nie byłam z tobą szczera. Przypuściłam, że wiesz wszystko na ten temat i jest to dla ciebie jasne. Z jakiegoś powodu pomyślałam, że nie potrzebujesz już matki.

 

Zdaje się, że zapomniałam, że gdy napiera namiętność i brak ci znajomych, samotność i pokusa są zbyt wielkie. Być może pomyślałaś, że wszyscy tak robią; że jesteś młoda i niezależna, więc można robić wszystko. Może chciałaś tylko przeżyć przygodę, nie przejmując się konsekwencjami. To miała być tylko podróż, z której wrócisz cała.

 

>>Zostałam zgwałcona. Zaszłam w ciążę. Nie dokonałam aborcji. Oto dlaczego<<

 

Zderzyłaś się z prawdą w najgorszy możliwy sposób. Upewniłaś się, że wszystkie te bajki o wolności życiowych wyborów mają swoje konsekwencje i to brutalne. Seks bez miłości jest kłamstwem, w które niektórzy wierzą, ponieważ rzeczywistość jest dla nich za ciężka. Tylko naiwni myślą, że mogą wszystko kontrolować. A co jeśli to nie byłoby dziecko? Co jeśli byłaby to nieuleczalna choroba? Ile ja się winię za to, że nie byłam przy tobie!

 

Wybacz mi! Rodzice też zapominają, że dzieci dorastają i podejmują swoje decyzje.

 

Nie myśl, że cię osądzam, czy jestem tobą rozczarowana. Jestem wściekła na świat i te bezsensowne hasła o "życiu chwilą" lub "moje ciało, moja sprawa…". Błąd, kłamcy!

 

Marzyłam o twoich przyszłych dzieciach wielokrotnie i wierz mi, że widziałam cię jako najlepszą matkę na świecie; wiem, że taką będziesz. Już jesteś. Jestem dumna z twojej decyzji, że usunięcie dziecka nie wchodzi w grę i nigdy tego nie rozważałaś. Jednakże, gdybyś to zrobiła i o tym nie powiedziała, zrozumiałabym to, bo sytuacja w której się znalazłaś nie jest łatwa. Rozmawiaj ze mną, nie zostawię cię z tym samej.

 

Nigdy nie chciałam, żebyś przechodziła przez tak ciężką sytuację i taki ból. Tyle marzeń i możliwości, które dzisiaj są niepewne. Możliwości, które zniknęły… ale pojawiło się nowe życie! Jednak, już dorosłaś i znalazłaś się w niespodziewanej sytuacji, o której tak bardzo marzyłaś: o dziecku.

 

>>Ciąża moimi oczami, czyli czy to naprawdę stan błogosławiony?<<

 

Wiem, że miłość Boga nigdy nie przemija i daje mi to teraz siłę. Pomaga mi to przejrzeć się w obliczu nie tylko zranionej matki, ale również Jezusa i pozwala mi kochać cię jeszcze mocniej. On jest po twojej stronie bardziej niż kiedykolwiek. Trzymaj Go za dłoń i nigdy nie trać nadziei. Jesteśmy z tobą i razem przez to przebrniemy, aż do narodzin tego chłopca, twojego syna, naszego wnusia. Zobaczymy, jak twoje ciało zacznie się zmieniać, jak twój brzuch zacznie rosnąć, będziemy mówić do malucha i opowiemy mu historie, po których będzie śnił.

 

Zaufaj nam, swoim rodzicom. Uwierz, że będziemy po twojej stronie, aby pomóc ci przejść każdą chwilę, od narodzin, aż do momentu, gdy powiesz mu jak został poczęty. Nigdy nie przestaliśmy cię kochać i nigdy nie przestaniemy.

 

Kocham cię niezmiernie,

 

Mama

 

Tłumaczenie: Bartosz Stawowy

 

Tekst pierwotnie ukazał się na portalu Catholic Link

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.91

Liczba głosów:

11

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

 

 

Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook