Dziadkowie są nie do zastąpienia

Posłaniec

Relacje występujące między dziadkami i wnukami stanowią istotną płaszczyznę życia rodzinnego. Tych stosunków nie można zastąpić innymi związkami. Dziadkowie i wnukowie wzajemnie się potrzebują.

 

Być babcią i dziadkiem


Babcia i dziadek stanowią najstarsze pokolenie w rodzinie trzypokoleniowej. Wraz z zawarciem związku małżeńskiego przez swoje dzieci stają się teściami, a gdy pojawia się nowe pokolenie, przyjmują kolejną rolę - dziadków, dzięki której mogą w specyficzny sposób przeżywać siebie, a we wnukach dostrzegać przedłużenie własnej egzystencji. Układ: dziecko - rodzice - dziadkowie jest naturalny i ciągły, a każdy w nim zna swoje kompetencje. W przypadku pojawienia się trudności taka rodzina może szukać siły, wsparcia i pomocy w sobie.


Pomoc dziadków w zakresie opieki i wychowania wnuka powinna mieć charakter uzupełniający, raczej dorywczy niż trwały, gdyż to rodzice są pierwszymi wychowawcami. Jednak babcia i dziadek, tak dawniej, jak i dziś, mają do odegrania znaczącą rolę w kształtowaniu młodego człowieka, bo mogą dać swoim wnukom miłość, spokój, ciepło i troskę. Dziadkowie z różnych względów mogą stanowić dla rodziny ogromny skarb - ponieważ to oni kształtują poczucie trwałości rodziny.

 

Dla wnucząt


Dziadkowie i wnukowie są w stanie utworzyć specyficzne więzi, które mogą być korzeniami tolerancji, lojalności i zrozumienia istoty człowieczeństwa, a przez to mogą także sprzyjać rozwojowi tożsamości indywidualnej.

 

Często zabiegani i zapracowani dzisiaj rodzice nie mają czasu dla dzieci, a dziadkowie zawsze obdarzą wnuków zainteresowaniem i akceptacją, bo znajdą chwilę, by wysłuchać i pocieszyć czy pożartować. Są gotowi poświęcić swój czas, uwagę i cierpliwość, co sprzyja przełamywaniu barier komunikacyjnych, wyciszaniu lęków u dzieci, stwarzaniu atmosfery zrozumienia i poczucia bezpieczeństwa.


Dobra babcia i dobry dziadek są nie do zastąpienia, bowiem dzieci przebywające w ich towarzystwie zbierają doświadczenia, które mogą okazać się najważniejsze w przyszłym życiu. Dzięki starszemu pokoleniu dzieci uczą się dostrzegać różne potrzeby innych ludzi, uczą się szacunku i tolerancji dla nich.


Dziadkowie, wykorzystując swoje doświadczenie i refleksję z przeżyć, mając świadomość błędów wychowawczych popełnionych w wychowaniu własnych dzieci i posiadając zaangażowanie w sprawy rodziny, mogą odegrać istotną rolę w przekazie wartości materialnych i kulturowych swojej epoki czy zdarzeń z przeszłości oraz w kształtowaniu postaw moralnych młodego pokolenia. Wskazują na wartości, które już w swoim życiu sprawdzili jako cenne. Również w zakresie życia religijnego pełnią ważną rolę, gdyż to najczęściej babcia i dziadek uczą wnuka jako pierwsi znaku krzyża czy dziecięcych modlitw, są przykładem konsekwentnej wiary i zawierzenia Bogu. To oni najczęściej podejmują rozmowy na tematy religijne z dziećmi, prowadzą je na różaniec do kościoła, biorą na cmentarz, by zapalić znicz i odmówić modlitwę… Ich opowiadania (np. o tym, jakim dzieckiem była mama czy tato), legendy, zwyczaje pomagają najmłodszemu pokoleniu umieścić siebie w historii rodzinnej i narodowej. To oni uczą, czym jest tradycja, wiara, patriotyzm, starość, śmierć. Przez to rozszerzają świat wnuków na przeszłość (jak było) i na przyszłość - przypominając, że życie zmierza do końca.


Pełnienie ról związanych z byciem dziadkiem lub babcią nie jest identyczne i w swoje role wchodzą oni stopniowo. Babcia zaczyna realizować ją wcześniej, opierając się na doświadczeniach wynikających z własnego macierzyństwa.


Spokojna, dojrzała miłość babci jest dla wnuka czy wnuczki, wychowywanych w dzisiejszych pełnych pośpiechu i niepokoju czasach, prawdziwym dobrodziejstwem. Bowiem babcia poda ciepły obiad, przytuli na żądanie, na równi traktuje wnuka i wnuczkę, potrafi być uważnym słuchaczem, czasem wesprze drobnym groszem. Opowie, jak wyglądał świat, gdy ona była dzieckiem, jak przeżywano święta, pokaże album ze zdjęciami, nauczy mówić: proszę, przepraszam, dziękuję. Babcia przede wszystkim przekazuje tradycje rodzinne, wprowadza w historię rodziny, opowiada o krewnych, przekazuje mądrość życiową, uczy pracowitości i gospodarności oraz przestrzegania zasad moralno-etycznych, a przez to podtrzymuje kult rodziny jako rodu i daje wnukom poczucie przynależności do określonej wspólnoty rodzinnej.


Rola dziadka nie jest tak wyraźnie określona. Wchodzenie w tę rolę to proces stopniowy i naturalny. Z dziadkiem można podyskutować na różne tematy, bo on dużo wie. Przez to staje się dla wnuków nauczycielem-przewodnikiem. Dla swoich młodszych wnuków dziadek jest przede wszystkim bohaterem, a czasem nawet i czarodziejem (tyle niezwykłych rzeczy potrafi zrobić), natomiast dla starszych jest przyjacielem, historykiem czy kronikarzem rodzinnym.


Wspólne przebywanie dziadków z wnukami daje tym drugim poczucie miłości i bezpieczeństwa. Należy zauważyć, że miłość dziadków jest nieco inna niż rodzicielska, bo z jednej strony wiąże się ze świadomością wartości życia i rodziny, z drugiej zaś dziadkowie nie są już obarczeni odpowiedzialnością, która przynależy rodzicom. Dlatego miłość do wnuków jest bardziej świadoma i mniej wymagająca niż do własnych dzieci.
Warto przy tym podkreślić, iż kontakt dziadkowie-wnukowie jest korzystny również dla babci i dziadka. Bowiem wnuki mobilizują ich do aktywności życiowej (wspólne spacery, zaprowadzanie i przyprowadzanie ze szkoły, pomoc w odrabianiu zadań), sprawiają, że dziadkowie czują się potrzebni, często też umożliwiają kontakt z innymi ludźmi.

 

Szkodliwe “dziadkowanie"


W tej płaszczyźnie funkcjonowania rodziny wielopokoleniowej mogą się pojawiać zjawiska negatywne. Bowiem zachłanna i bezkrytyczna miłość dziadków może przyczyniać się do powstania niewłaściwych postaw u wnuków (egoizmu, skłonności do tyranizowania, braku samodzielności). Może się również zdarzyć, iż dziadkowie przez nieustanne podkreślanie swojego zdania będą podważać autorytet rodziców. Jeśli dziecko zetknie się z dwoma sposobami wychowania, które wzajemnie się wykluczają, stanie się niepewne i niespokojne. Ponadto nie można wciągać wnucząt w konflikty, które dokonują się na linii rodzice/teściowie-dzieci/synowe/zięciowie, bowiem największą cenę zapłacą dzieci, które często zmuszane są do opowiedzenia się po którejś stronie. A dziecko potrzebuje zarówno rodziców, jak i dziadków.


Babcia i dziadek są podstawą każdej rodziny, warto zatem uświadomić sobie znaczenie tego dobrego fundamentu.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.33

Liczba głosów:

12

 

 

Komentarze użytkowników (4)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Człowiek przede wszystkim. 11:13:55 | 2012-02-01
 Przeczytałęm ze smutkiem , Twój szczery  komentarz. Widzę ,że bardzo bolejesz. Masz tego powody. Nie zamierzam  jak dziadek ,nbronić  Twoich rodzicó i teściów, nie zamierzam też ich łąjać. Powiem o sbie a właściwie to o nas o babci Oli i dziadku Kaziu.   Mamy trzech synów i trzy wspaniałe synowe,choć każda   jest sobą. Kochamy  ich  i wspieramy ,pomagamy w miarę możliwości brać udział  w rozwizywaniu problemów ,któe ,co tu ukrywać sa naturalnym elementam życia. Wnuki kochamy ,ale nie czynimy nic co miałoby popsuć wizerunek rodziów. W dużej mirze "nastwienie wnuków do dziadków, uzależnione jet od rodziców. My z naszymi synami nigdy nie mieliśmy  sytuacji ,którą nazwł bym powąznymi problemami. SZanujemy  ich ,jesteśmy zadowoleni,że usamodzielnili sie , zdobyli wykształcenie i mają intratną pracę . Stąd wspolne oddziaływanie na siebie i urocyste spotkania są wspaniałe. 
Szkod,ż Twoi ,czy WAsi rodzice nie do końca pojęli swojej roli.ie umię wytłumazyc tego jak można żyć bez dzieci i wnukó. To strazny cios .
Moe popróbuj ,dla dobra swoich dzieci. Może to Ty musisz zacąć uczyć ich od nowa rodzicielskiej miłości i pokolniowej więzi.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~k 12:47:55 | 2012-01-23
Niestety, jako młoda mama, ze strony moich rodziców i teściów doznałam bardzo głębokiego zawodu. Jedni i drudzy pokazali, że nie umieją i nie chcę być dziadkami, podobnie jak nie potrafili być rodzicami. Dla ocalenia naszej rodziny, trzeba było zerwać kontakty, a wszyscy mieszkamy w tej samej miejscowości. Gratuluję rodzicom, którzy mogą polegać na dziadkach. Współczuję tym, którzy muszą polegać na złych dziadkach.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~żyjcie nam 100 lat dziadziowie 16:17:42 | 2012-01-22
Kiedy babcia była mała to sukienkę i fartuszek krótki miała.
Małe nóżki chude rączki i lubiła jeść cukierki oraz pączki.
     Ref. I co , i co , że babcia nam urosła ,
           że lat ma trochę więcej niż ja i brat i siostra.

A gdy dziadek był malutki , to nie nosił adidasów tylko butki.
Nie miał wąsów ani brody , no i nie chciał jeść marchewki tylko lody!
     Ref. I co , i co , że dziadek urósł trochę ,
           że lat ma trochę więcej niż dwa plus trzy plus osiem.

Dawno temu babcia z dziadkiem w piaskownicy się kłócili o łopatkę.
Dziś na spacer idą sobie, a gdy wrócą ja im kawę dobrą zrobię.
      Ref. I co , i co , że trochę nam urośli ,
             że nie są dzieciakami , że ważni z nich dorośli.
 

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~życzenia 12:03:09 | 2012-01-22
Wszystkim Babciom i Dziadkom (deonu) - wszystkiego najlepszego!!

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?