Gdy trawi cię pustka egzystencjalna

(fot. eLKayPics / flickr.com)

Możemy powiedzieć, że najważniejszą przyczyną wypalenia w ludzkiej działalności dla innych i z innymi jest to, co Victor E. Franki nazywał pustką egzystencjalną, którą moglibyśmy też nazwać pustką wewnętrzną.

 

Jest to przede wszystkim poczucie braku sensu i celu życia, swoiste życiowe wyobcowanie i wykorzenienie. Aby opisać pojęcie pustki egzystencjalnej, Franki posługuje się wyrażeniem z języka francuskiego sentiment de vide - odczucie pustki.


W pustce Frankla życie jawi się jako zło konieczne, które trzeba dźwigać, ale tak naprawdę nie wiadomo jednak, po co i dlaczego; jest ono traktowane jako ciężki obowiązek, niedający żadnej radości i fascynacji. Życie wydaje się kroczeniem w ciemnym tunelu, w którym nie widać punktu wyjścia, a tym bardziej punktu dojścia. Człowiek idzie przed siebie, nie wiadomo jednak ani dokąd, ani też dlaczego.


Wraz z brakiem sensu i celu życia pojawia się egzystencjalny chaos. Wyraża się on w nieumiejętności określenia choćby najprostszej hierarchii wartości. Wszystkie niemal zachowania i postawy postrzegane są na tym samym poziomie moralnym. Do głosu dochodzi wówczas utylitaryzm i relatywizm moralny.

 

W pustce wewnętrznej człowiek bywa popychany przez przypadkowe odruchy i popędy. I chociaż często im ulega, to jednak jest świadomy, iż są one wyrazem jego słabości, która potwierdza i pogłębia jedynie doświadczenie wewnętrznej pustki. W doświadczeniu pustki nie widzi się jednak sensu doskonalenia moralnego i ludzkiego. Pustka wewnętrzna napędza się i jednocześnie pogłębia "bezczynnością moralną" i duchową inercją. W pustce każda racja jest dobra, aby przekonać siebie, że życie nie ma żadnego sensu i żadnego celu.

 

Jak można ofiarnie i z poświęceniem pracować dla innych, pomagając im odkryć ich własny sens i cel życia, jeżeli samemu nie doświadcza się w swoim życiu sensu i celu? Jak można pokazać innym drogę, jeżeli własnej się nie widzi? Jak można komuś pomóc walczyć z jego słabościami, jeżeli nie walczy się ze swoimi? Jak można prowadzić innych, jeżeli samemu jest się chromym?

 

Analiza psychologiczna, która jedynie pokazuje ludzkie problemy, szereguje je i opisuje, wskazuje na genezę w sferze psychicznej (nie dotykając sfery duchowej i moralnej), stawia nieraz pacjenta w sytuacji wręcz nieludzkiej. Przymusza go bowiem do dźwigania ciężaru, nie dając mu ku temu żadnych możliwości.


Zamierzając pracować dla innych, trzeba nie tylko zdobyć odpowiednie narzędzia pomocy: potrzebny zasób informacji, umiejętność analizowania, docierania do genezy, opisywanie problemów stosownym językiem, ale także najgłębszą motywację wewnętrzną: duchową i moralną. Osoba pracująca dla bliźnich czy pomagająca im sama nie może żyć w pustce.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.31

Liczba głosów:

13

 

 

Komentarze użytkowników (9)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Kenny 08:22:06 | 2014-05-26
A może poświęcając życie dla innych można wypełnić swoją egzystencjalną pustkę...

Oceń 6 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Pajac 11:34:50 | 2013-12-17
Jakbym czytał wstęp do jakiejś książki.

Może rzeczywiście nie mozna wyciągnąć uniwersalnych wniosków, ale autor mógłby wskazać od czego zacząć proces uzdrawiania. Jakieś porady, literatura itp.

Oceń 10 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Pajac 11:33:32 | 2013-12-17
Jakbym czytał wstęp do jakiejś książki.

Może rzeczywiście nie mozna wyciągnąć uniwersalnych wniosków, ale autor mógłby wskazać od czego zacząć proces uzdrawiania. Jakieś porady, literatura itp.

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Aneta B. 00:45:27 | 2013-12-16
Ciekawy temat. Ks. Krzysztof Grzywocz w swojej książce "Uczucia niekochane" pisał coś, że uczucie pustki pojawia się w nas PO TO, BYŚMY WYPEŁNILI JE BOGIEM. Po to, byśmy zrobili Mu miejsce w sobie... Jakoś szczególnie te słowa mnie przekonują...

Oceń 1 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Gośka 23:20:26 | 2013-07-23
Odpowiedzi możecie szukać w książkach V. E. Frankla, twórcy logoterapii; są 3 pozycje tego autora dostępne w naszych księgarniach. Jako pierwszą polecam "Człowiek w poszukiwaniu sensu".

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

mhpaw 16:43:40 | 2013-07-21
W pustce wewnętrznej człowiek bywa popychany przez przypadkowe odruchy i popędy.

Zacznij działać...

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~DD 16:31:30 | 2013-07-21
Brak wniosków, bo takowych nie da się sformułowć, przynajmniej wniosków uniwersalnych dla wszystkich - ludzie są zbyt zróżnicowani.

Jeżeli spojrzy się na odkrycia współczsnej fizyki i kosmologii - poczucie pustki wydaje się zrozumiałe. Rozszerzający się kosmos to przeważającej części pustka. Materia - mimo iż w naszym makroskopowym odczuciu wydaje czymś stałym - jest tak naprawdę pustką między cząstkami elementarnymi i wewnątrz nich.

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~......... 09:33:26 | 2013-07-21
Czy można pozbyć się jej wogóle?

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~reasume 22:05:35 | 2013-07-19
Artykuł dobrze się zaczyna, lecz brak w nim wniosków, jak wyzwolić się z "pustki egzystencjalnej"?

Oceń 2 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?