Dorosłe Dzieci Alkoholików w relacjach z innymi

(fot. shutterstock.com)

Żadne inne relacje nie istnieją
 

Bardzo często zdarza się, że partner osoby pijącej staje się jakby wulkanem tryskającym złością na wszystkich wokoło. Działanie takie jest spowodowane tym, iż nie radzi on sobie ze swoimi emocjami i uczuciami. W takich sytuacjach narasta w rodzinie alkoholowej żal, złość na alkoholika i drugiego z rodziców oraz pretensje do obojga rodziców. Nadto, kiedy dochodzi do awantur między rodzicami, dziecko doświadcza głębokiego niepokoju, silnego lęku pod wpływem słyszenia podniesionego i agresywnego głosu swoich bliskich. Dzieje się tak nawet wówczas, kiedy nie rozumie tego, co oni do siebie mówią. Fakt ten sprawia, że dziecko nie ma ochoty na nawiązywanie jakichkolwiek relacji z innymi, gdyż boi się lub jest przekonane, że poza tymi relacjami, które panują w jego domu, żadne inne nie istnieją, lub że ono na nie nie zasługuje.

Problem przy nawiązywaniu relacji interpersonalnych przez osoby z syndromem DDA wynika też i z tego, że większość Dorosłych Dzieci Alkoholików jest przekonana, że związek ich rodziców nie był udany. Wierzą oni także, iż sami lepiej potrafiliby ułożyć sobie życie z alkoholikiem. Ta droga wiedzie ich często w trudne związki, zwykle z partnerami uzależnionymi. Przy podejmowaniu takich decyzji kierują się przekonaniem, iż pochodząc z rodziny alkoholowej potrafią swoją siłą, zaradnością, opanowaniem, powściągliwością wysyłać do otoczenia bezsłowne komunikaty, które po przetłumaczeniu na język matrymonialny brzmiałyby: poznam słabego, nieodpowiedzialnego mężczyznę, który pragnie być ofiarą i pozwolić innym na kierowanie swoim życiem. Będę silną matką. Wezmę na siebie odpowiedzialność za jego życie, pozwalając mu trwać w kłamstwie. Albo: poznam w celach matrymonialnych panią w odpowiednim wieku, pragnącą nieść odpowiedzialność za wszystko i wszystkich. Będę dla niej ofiarą losu, nieudacznikiem.

Przyjmuje się też, że większość małżeństw alkoholików to efekt takich właśnie powiązań. Bardzo często zdarza się, że osoby z syndromem DDA wchodzą w takie związki, co zatacza nowe koło historii problemu alkoholowego w kolejnym łańcuchu pokoleniowym. Wiele Dorosłych Dzieci Alkoholików trwa w związkach, które są dla nich źródłem cierpienia. Ich partnerami bywają alkoholicy, nałogowi hazardziści, ludzie notorycznie niewierni.
 

Lepiej żeby nie wiedzieli o nas za dużo

 

Kolejnym elementem wpływającym na umiejętność budowania relacji interpersonalnych u dzieci z rodzin dotkniętych problemem alkoholowym jest to, że obserwują one na co dzień relacje między rodzicami, a także ich relacje z innymi osobami. Na podstawie tego tworzą swoje przekonania i "skrypty" życiowe dotyczące tego, jak wyglądają relacje między dwojgiem ludzi. Najczęściej rodziny alkoholowe są dość hermetycznie zamknięte i bardzo rzadko utrzymują kontakty z kimkolwiek. Sąsiadów, kolegów z pracy i dalszą rodzinę traktują jak obcych, obawiając się, że bliższe relacje z nimi ujawnią, że w rodzinie istnieje problem alkoholowy. Bardzo często zdarza się, że dzieci są pouczane, by trzymały się z daleka od obcych. Słyszą, jak rodzice mówią im na przykład: "ludzie krzywdzą, lepiej żeby nie wiedzieli o nas za dużo".

Wyniesione z domu powyższe przekazy i nastawienia powodują, że dzieci alkoholików zachowują bardzo duży dystans wobec nieznajomych im osób. Wynikiem tego typu zachowań jest to, iż dzieci alkoholików podczas spotkań z innymi często czują się zażenowane, zawstydzone, bądź nieśmiałe. Właśnie te uczucia oddalają je od innych, powodując braki w umiejętnościach interpersonalnych. Kiedy osoby z syndromem DDA wchodzą w dorosłość, w nowe środowisko lub kogoś nowego poznają, w głowie pojawia się im myśli w rodzaju: "na pewno źle mnie oceniają"; "lepiej się zbytnio z nimi nie spoufalać"; "muszę się mieć na baczności, bo ludzie tylko manipulują drugimi i ich wykorzystują".
 

Dorosłe Dzieci Alkoholików są w pełni zdolne do miłości

 

Nawiązywanie relacji interpersonalnych przez Dorosłe Dzieci Alkoholików jest też odzwierciedleniem relacji panujących w ich związkach partnerskich, w których zamiast wzajemnego słuchania są tylko pretensje. Przyczynami trudności osób z syndromem DDA w związkach nie są ograniczenia ich potencjału, ale brak pewnego rodzaju ważnych doświadczeń, niezbędnych do nauczenia się, co znaczy bliskość, na czym polega budowanie związku i jak go utrzymać. Oznacza to po prostu, że Dorosłe Dzieci Alkoholików są w pełni zdolne do miłości, lecz muszą w sobie tę zdolność dostrzec i rozwinąć. Droga do tego wiedzie przez nauczenie się, jak akceptować siebie. Ponadto Dorosłe Dzieci Alkoholików muszą nauczyć się tego wszystkiego, czego zwykle uczą się dzieci. Mianowicie: wyrażania swoich potrzeb, nazywania własnych uczuć, rozmawiania i słuchania, nawiązywania pierwszego kontaktu.

Zwykle ze wspomnianymi umiejętnościami wchodzi młody człowiek w pierwsze nastoletnie związki. Wtedy przychodzi czas na rozwijanie tych umiejętności w relacjach z inną płcią. Gdy tworzy się pierwszy związek, wówczas odkrywa się i uczy ważnych umiejętności dla utrzymania i pogłębiania związku. Tego właśnie w przypadku osób z syndromem DDA brakuje. W wyniku doświadczeń wyniesionych z domu osoby te są pełne wątpliwości, czy warto ryzykować zawarcie małżeństwa. Noszone i głęboko zakorzenione przekonanie, że w związku można się tylko skrzywdzić, powoduje, że trudno im się zbliżyć do innych osób, gdyż w ich doświadczeniu bliskość jest zagrożeniem. Bardzo często zdarza się także, że brak tej bliskości i uporczywe utrzymywanie dystansu w związku sprawiają, że małżeństwo nie daje satysfakcji, czego konsekwencją nierzadko jest rozwód. Schematy poznawcze i relacje, jakie wytwarzają się w osobach z syndromem DDA pod wpływem różnorodnych doświadczeń związanych z dzieciństwem spędzonym w rodzinie alkoholowej, można nakreślić bardzo czarny obraz świata widziany oczami bezradnego, osamotnionego i zaniedbanego dziecka. Bliskość w tym świecie jawi się jako coś pożądanego, ale także zagrażającego, gdyż zawsze ktoś jest skrzywdzonym, a ktoś inny krzywdzącym. To właśnie zmiana tych schematów i przekonań ukształtowanych w dzieciństwie w rodzinie alkoholowej jest niezbędna do wyzdrowienia.

 

Fragment z książki: (Bez)radność wychowania...? - Zbigniew Marek SJ, Magdalena Madej Babula
 

  1 2
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.79

Liczba głosów:

61

 

 

Komentarze użytkowników (26)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

MyszaTroch 00:28:23 | 2016-11-22
Byłam z Chłopakiem DDA i z czystym sumieniem mogę powiedzieć ze nigdy nie spotkałam bardziej wrażliwej i troskliwej osoby. Nigdy nie zakochałam się bardziej niż w Nim. Ceniłam w nim nadprzyrodzona wrażliwość i porozumienie jakiego nigdzie wcześniej ani nigdzie później nie znalazłam. Nie spisujmy osób DDA na straty ani nie oceniajmy. Po przeczytaniu tego artykułu za który dziękuję bardziej rozumiem jego zachowanie i to dlaczego się rozstaliśmy. Gdybym go przeczytała wcześniej, gdybym ja wtedy nie była sama osobą potrzebującą ogromnego wsparcia psychicznego być może by do tego nie doszło. Dziś on nie chce utrzymywać ze mną kontaktu, a ja tą decyzję szanuje. Modlę się za niego codziennie i wierze w to że będzie wspaniałym mężem i ojcem. Jeśli nie dla mnie to dla innej kobiety. Jednak nikt mnie nigdy tak nie rozumiał jak On. WARTO KOCHAĆ I INWESTOWAĆ SERCE W OSOBY DDA.Z Bogiem dla Wszystkich.

Oceń 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

madulka_m3 21:57:42 | 2016-11-20
Jestem DDA i nie wiem, gdzie mam szukać tych, którzy dadzą mi poczucie bezpieczeństwa. Kiedy zaczynam uciekać od ludzi, to nawet najlepsi znajomi szybko przestają pukać do drzwi, a nie umiem im wytłumaczyć, dlaczego to robię.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jola.ferdek 02:00:28 | 2016-11-19
tonę jako dziecko gorszego Boga: DDA :chrzescijanka, córka, siostra, żona , synowa , matka, teściowa, babcia, ale się nie poddaję jako córka  OJCA  

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

lukemx10 12:12:20 | 2016-11-18
restauracja przy a2

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Lady.Mullich 12:27:20 | 2016-01-30
Też jestem DDA. Na stopie zawodowej udało mi się wyuczuć jak postępować z ludzmi jednak osobiście nie wiem jak to zrobić. Nie umiem się zaangażować i zazwyczaj odpuszczam sobie kontakty z innymi ludzmi. Na dodatek, każdy kontakt fizyczny powoduje we mnie napięcie mięśni jak w sytuaccji zagrożenia. 

Oceń 6 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

katipasuri 19:08:14 | 2016-01-27
Dziekuje za ten artykul teraz moge sama siebie przyjac zaakceptowac to co dzieje sie ze mna i szukac drogi wyjscia z tego jak czesto sie zachowuje, zagubienie osamotnienie pustka problem wyrazania uczuc ss mi takl bardzo znane....

Oceń 5 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

xantypa 17:00:55 | 2016-01-27
Mam 28 lat, jestedm DDA. Dobrze znam wszystkie opisane w artykule deficyty. Jestem w bardzo sczęśliwym związku, za dwa miesiące jest nasz ślub. Nigdy by do tego nie doszło gdyby nie środowisko, do którego trafiłam. W duszpasterstwie akademickim pozałam wspaniałych przyjaciół, którzy dawali mi mnóstwo miłości i wytrzymywali wszelkie odpały jak uciekanie, agresja czy totalne zamknięcie na bliskość. Bez takiej dawki akceptacji w terapii byoby mi o wiele trudniej. Nie sądziłam na początku tej drogi, że topowiem ale naprawdę może się udać. Za to chwała Panu!:)

Oceń 14 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

PrzemekCK 09:35:19 | 2016-01-26
Z tego wychodzi, że ja jestem DDA, mój tata jest DDA i chociaż ja nie mam problemu alkoholowego to może wyjść, że z mojej winy, moje przyszłe dzieci, kiedyś będą "Wnukami i Dziećmi DDA". Czyli odczują pokoleniowe skutki życia swoich przodków. Może lepiej przerwać ten łancuch i nie ryzykować zmarnowania życia jakiejś kobiecie? Skoro ze skutkami walczy się tak ciężko, nie lepiej bić się samemu niż doczepiać do tego Bogu ducha winną kobietę a później własne dzieci?

Oceń 7 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~żona DDA 08:48:44 | 2014-07-10
"Wiele Dorosłych Dzieci Alkoholików trwa w związkach, które są dla nich źródłem cierpienia. ''

Jest zupełnie odwrotnie. To związek z DDa jest xródłem cierpienia dla współmałżonka; DDA nie potrafią tworzyć więzi, są oziębli, wybuchowi i nieprzewidywalni. Robią w dorosłym życiu to samo, czego doświadczyli w domu rodzinnym.

Oceń 27 9 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Mark 20:22:17 | 2014-07-09
głupoty. jestem dda - szukałem bliskosci, zrozumienia miłosci. tak to działa, bo w domu poza mama bywało niefajnie. i co ? znalazłem "jedyna" , "idealna" , gdzie nawet inne dda umiały powiedziec szczerze np , zwiazek bez zobowiazan. ta nie- omotywanie wrecz, byłem potrzebny zeby poprawiała sobie ego ze ktos porzadny ja chce, misiace kłamst , rozkochiwania, okłamywania, uzależniania od siebie, a pozzniej- mowilam tak zeby nei był oci przykro.  bo latała za takicmi którzy jka podsumowywali i wiedziaął o tym- dla mnie to tylko zabawa. , okazała sie pózniej dda i co ? uczucia, miłosc nie wazne, byle kto, byle gdzie wazny, ktos kto ja kocha -nikt. wszystko co najgorsze. . . inne znane , znani dda? to samo , szuakanie miłóosci idealizowanie nawet byle kogo, byle miec kogoś bliskiego- to jest dda. a zryta psychika i szmacenie innych ludzi. to nie dda- to zryta psychika i tyle.
wiec przestancie dorabiac ideologie- okj sa porzadne pokrzywdzone, ale czesc z nich ma ludzi gdzies, a ich "wytłumaczenie- dda- nei ma nic z tym wspolnego: po prostu sa pozbawieni uczuc nie przez dda- sa wyraqchowani albo maja taki podły charakter.załowanie takich ludzi , którzy nidszczą innym życie z premedytacja to jaja

Oceń 7 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

 

 

Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook