Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA)

DDA szukają potwierdzenia siebie na zewnątrz. Nie przyjmują pomocy innych i ze wszystkim chcą radzić sobie samodzielnie (fot. sxc.hu)

Dorosłe Dzieci Alkoholików (DDA) to ludzie, którzy wychowali się w rodzinach nadużywających alkoholu. Biorąc pod uwagę fakt, że dzieciństwo uważane jest za kluczowy okres w rozwoju tożsamości człowieka, należy przyjąć, że jego rozwój w rodzinie z problemem alkoholowym niesie za sobą wiele konsekwencji widocznych często dopiero w życiu dorosłym.

 

Wychodząc z założenia, że w poprawnie funkcjonującej rodzinie każdy z jej członków stara się wypełniać powierzone mu role społeczne, zaspokajające jej potrzeby, to łatwo zauważyć, iż w przypadku patologii rodziny mechanizmy te przestają funkcjonować. Tak się dzieje, gdy ktoś z jej członków nadużywa np. alkoholu. Wraz z nasileniem kryzysu rodzinnego system ten staje się coraz bardziej niestabilny.

 

Przeczytaj Relacje Dorosłych Dzieci Alkoholików


W obliczu tej niestabilności pozostali członkowie rodziny starają się ukryć przyczynę patologii. Stąd też w rodzinie alkoholowej dorasta się z poczuciem niejasności, winy, złości, wstydu i strachu. Osoby, które wstydziły się, że mają takich rodziców, w życiu dorosłym wstydzą się za swojego partnera i czują się winne za sytuacje w domu. Bardzo rzadko przeżywają radość i potrafią się zrelaksować. Wręcz mają skłonności do śmiertelnej powagi i są trudne we współpracy. Ludzie, którzy będąc dziećmi zagubili poczucie własnej wartości, są tacy sami w życiu dorosłym, oceniają siebie i innych bezlitośnie. Szukają potwierdzenia siebie na zewnątrz. Nie przyjmują pomocy innych i ze wszystkim chcą radzić sobie samodzielnie. Muszą być najlepsi. Trudno jest im być elastycznymi. Gdy coś idzie nie po ich myśli, czują lęk i często nie kończą rozpoczętych spraw. Z trudem przychodzi im mówienie o sobie, ponieważ dotychczas musieli być niewidoczni. Są lojalni wobec ludzi, którym się to nie należy. Życie nie ma dla nich większego sensu. Widzą świat albo w czarnych, albo w białych kolorach. Mają poczucie nieadekwatności, muszą domyślać się, co jest normalne, a co nie.

W rodzinie z problemem alkoholowym ustalone są trzy podstawowe reguły, których przestrzeganie staje się życiową koniecznością:

  • nic nie mówić!
  • niczego nie odczuwać!
  • nikomu nie ufać!

Reguła pierwsza, "nic nie mówić", opiera się na przekonaniu dziecka, że milcząc zostawia się alkoholika w spokoju. Nie zaczepia się go i nie narzuca się mu. Jednym z ważniejszych elementów tego milczenia jest udawanie, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Jest rzeczą wiadomą, że dzieci w rodzinach z problemem alkoholowym, pomimo złego traktowania, są wobec rodziców bardzo lojalne.

 

Zobacz - Dorosłe Dzieci Aloholików w relacjach z innymi


Zasada druga, "niczego nie odczuwać", jest jedną z najbardziej destruktywnych, do jakich człowiek może się stosować, gdyż dziecko przygotowuje miejsce dla alkoholika w samym sobie, w swojej osobowości. Kiedy pijany rodzic zaczyna "hulać" po pokoju, budzą się w dziecku różnego rodzaju uczucia: nienawiść, smutek, samotność, porzucenie. Żadne z tych uczuć nie zostaje jednak uzewnętrznione, co jest równorzędne ze świadomym nieistnieniem owych uczuć.

Również trzecia reguła: "nikomu nie ufać", zawiera w sobie ładunek negatywnych uczuć, uniemożliwiających nawiązywanie jakichkolwiek kontaktów. Dziecko zostaje odizolowane od wszystkich bliskich mu osób. Podejrzliwość sprawia, że ma ograniczone możliwości w wyrażaniu swoich uczuć, w konfrontowaniu ich z uczuciami innych. Dzieci z rodzin, w których jest obecny problem alkoholowy, to najbardziej samotne stworzenia na Ziemi. Niemożność ufania własnym rodzicom powoduje brak zaufania do całego świata, gdyż to rodzice dla dziecka są "całym światem".

1 2  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.93

Liczba głosów:

58

 

 

Komentarze użytkowników (32)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

spajdi17 12:31:28 | 2016-07-07
Zmianę należy zacząć od siebie. Bez własnych chęci żadna terapia nie przyniesie pożądanych efektów, wierzcie mi.
Przeczytałem artykuł p. Ewy Guzowskiej - https://www.znanylekarz.pl/blog/dda-ddd- czas-na- zmiane/
od tej pory jestem zmotywowany do życia i umówiłem już wizytę.
Polecam każdemu, kto chce się odmienić na lepsze! 

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~H-a 17:39:17 | 2015-03-09
Nie zgadzam się z autorem tego teksu. Sama jest z rodziny, gdzie jeden z rodziców był alkoholikiem. Pomimo wielu trosk i cierpień wyrosłam na uśmiechnieto dziewczynę, zarówno ja jak i moje siostry skończyłyśmy studia, ufam ludziom, mówiłam niektórym o mojej sytuacji....

Oceń 6 20 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Fundacja 15:12:07 | 2014-12-18
darmowe terapie online są na www.przez.tv 

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Anna U 13:34:43 | 2014-08-26
Jakimi cechami charakteryzuje się ten syndrom DDA?
Zwykle wymienia się lęk przed bliskością i trudności w relacjach, nieufność i wzmożoną kontrolę, problemy w przeżywaniu i wyrażaniu uczuć i potrzeb, zależność i trudności z separacją od osób i sytuacji.
http://malzenstwojestdobre.pl/kiedy-nie-wiem-kim-jestem/

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Studentka 21:52:28 | 2014-08-19
Chodzi tu o to , że jak ktoś chcę będzie szczęśliwy :) ja jestem :) pozdrawiam

Oceń 4 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ech... 16:32:27 | 2014-08-02
Te role dzieci wystąpują zawsze, niekoniecznie w rodzinach alkoholowych - wystarczy, że związek rodziców (pozornie bez żadnych patologii, zdrad, nawet bez najmniejszych nałogów typu papierosy) oparty jest na konflikcie, a najsilniejszym spoiwem (o jakże trwałym!) między małżonkami jest udowadnianie, kto ma rację i kto wygra - dzień po dniu, godzina po godzinie, w najdrobniejszych aspektach życia, i trwa to latami. Jedyne formy komunikacji to kłótnie i ciche dni występujące naprzemiennie jak pory roku - inne formy dialogu nie występują. Brak stabilności emocjonalnej i niedojrzałośc psychiczną rodziców trzeba nadrobić będąc szybko "dorosłym" - żeby rodziców godzić, chronić oboje przed eskalacją konfliktu, być oparciem dla zdezorientowanego młodszego rodzeństwa (jeśli ktoś taki jest). Bywa, że rodzic wciąga w koalicję przeciw drugiemu rodzicowi - domaga się lojalności (przyznajesz mu rację?!, czemu taka uprzejmość dla niego/dla niej?!), zwierza się dziecku z najintymniejszych problemów dotyczących relacji z małżonkiem - obecnej i wstecz - z okresu narzeczeństwa - kilkulatek słuchający tych rewelacji czuje się odpowiedzialny za to, co się dzieje, drży o dobro rodziców w dzień i w nocy (co to za ostra rozmowa w sypialni rodziców????..) i postanawia "wspierać" rodziców, żeby "ocalić rodzinę", staje się"zastępczym" rodzicem dla młodszej siostrzyczki. Wchodząc w dorosłośc jest się już bardzo zmęczonym życiem... Po jakimś czasie zaczyna się rozumieć, że rodzice kochają ten swój konflikt, jest to istota ich niezwykłego związku, a całe to "pomaganie" nikomu nie było potrzebne... moze tylko rodzeństwu.

Oceń 18 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~malgorzata 15:59:22 | 2014-08-02
bardzo ciekawy temat

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Julia Kawalec 09:24:44 | 2014-08-02
Zapraszm Młode Osoby DDA do udziału w moim badaniu do prcy mgisterskiej - szukam osób w wieku 19-27 bezdzietnych, niezamężnych/nieżonatych (15min)

http://www.interankiety.pl/interankieta/4e08679039a7f73b37116293d03b06e9

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~jesreliance.pl 22:51:12 | 2014-05-28
Jeżeli jedno z Twoich rodziców, lub obydwoje, nadużywali alkoholu, należysz do ogromnej grupy Dorosłych Dzieci Alkoholików. Na Twoim życiu cieniem kładzie się dzieciństwo, nawet jeśli wspomnienia ukryły się głęboko w niepamięci. Osoby z syndromem DDA często sabotują swoje sukcesy i mają trudność w doprowadzaniu zamierzeń do końca. Choć nie wszyscy, rzecz jasna. Najczęściej są wobec siebie bezlitośnie krytyczne, nadodpowiedzialne, bezustannie poszukujące uznania. Zwykle mają za sobą jeden lub kilka nieudanych związków, lub w takim tkwią latami. Często zmieniają pracę lub miejsce zamieszkania, lub uporczywie trzymają się sytuacji, które je unieszczęśliwiają. Lecz najgorsze jest to, że w głębi duszy czują, iż nie zasługują na nic dobrego... Lecz to nieprawda! Nikt, żadne dziecko nie jest winne temu, co dzieje się w rodzinach alkoholowych. I każdy zasługuje na szczęście. Ty zasługujesz na szczęście. Spotkajmy się, razem łatwiej odciąć się od przeszłości, od tego, co boli. Spotkania będą odbywały się raz w miesiącu, koszt to 20,00 zł./spotkanie; PIERWSZE SPOTKANIE GRATIS!

Oceń 4 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~spider 21:03:38 | 2014-01-02
moim zdaniem moja zona jest dda. kiedy inni sie bawia ona jest spieta , boi sie awantur , pić ze znajomymi musimy w ukryciu.ps nigdy jej nie uderzyłem, nie nawaliłem itp. zwykły dym po alkoholu w knajpie budzi u niej strach itp , tracę przyjaciół nie wiem co robić , najlepij siedzieć w domu itp 

Oceń 5 6 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

 

 

Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook