Rozczarowanie człowiekiem

Życie Duchowe

Psychologią komunikacji zachwyciłam się w pewnym sensie ze zmęczenia tak zwaną pracą nad sobą. Pierwotnie bowiem zakładaliśmy, że człowiek musi się zmienić, by zmieniło się jego zachowanie.

 

Psychologia komunikacji wyrzeka się diagnostyki osobowości człowieka i akceptuje go takim, jaki jest tu i teraz. Otwiera to nową możliwość rozwoju, ponieważ w psychologii komunikacji nie koncentrujemy się na człowieku, tylko na tym, co się rozgrywa pomiędzy ludźmi - w przestrzeni między nimi, w relacji między nimi i w ich komunikacji - mówi Elżbieta Sujak, psychiatra i kierownik duchowy, w rozmowie z Józefem Augustynem SJ.

 

Co jest dla Pani najważniejsze w życiu?

 

Wiele rzeczy było dla mnie ważnych. Przede wszystkim ciekawość świata i chęć poznawania go. Kolejna sprawa to porządkowanie tego, co poznane, i szukanie jakiegoś centrum, na którym należałoby się skupić. Najpierw takim centralnym punktem był drugi człowiek i więź z nim. Dopiero później to zainteresowanie człowiekiem rozszerzyło się na Kogoś większego niż on. Być może wpływ na to rozszerzenie miało rozczarowanie człowiekiem, nie konkretnym, ale istotą ludzką w ogóle. Dostrzeżenie ludzkich granic, w tym także własnych, sprawiło, że zaczęłam poszukiwać wartości, przekraczając człowieka, i skierowałam się ku religii.

 

Z wykształcenia jest Pani psychiatrą i wiele lat kierowała Pani oddziałem psychiatrycznym. Czy rozczarowanie człowiekiem wiąże się z Pani profesją?

 

Nie, psychiatria nigdy mnie nie rozczarowała.

 

Czy jednak człowiek zraniony, bo taki z pewnością trafia na oddział psychiatryczny, nie był źródłem rozczarowania?

 

Na pewno nie, ponieważ granice człowieka chorego można w jakiś sposób określić. Moje rozczarowanie dotyczyło człowieka zdrowego jako istoty władającej światem, która przypisuje sobie sprawowanie władzy nad przedmiotami i ludźmi. Ten typ człowieka mnie rozczarował. Z chorymi po prostu byłam i pomagałam im. Traktowałam ich jako osoby mi powierzone, dlatego z mojej strony nie pojawiały się jakieś oczekiwania wobec nich. A rozczarowanie przecież jest owocem oczekiwania niespełnionego. Wobec chorych nie miałam oczekiwań, nie mogli więc mnie rozczarować.

 

Z czym zatem wiązało się Pani rozczarowanie człowiekiem?

 

Trudno to określić, ponieważ tak naprawdę składa się na to suma wielu rozczarowań. W dzieciństwie patrzymy na rodziców jak na istoty doskonałe, w okresie dojrzewania poznajemy ich granice i to pierwszy etap naszego rozczarowania. Później nierzadko doznajemy odrzucenia ofiarowanej innym przyjaźni - to też element rozczarowania. Poznajemy ludzkie losy i widzimy w nich załamania, i to zawinione załamania. Dostrzegamy opanowanie przez jakieś uzależnienie. Wszystko to staje się źródłem rozczarowania. Generalnie mówiąc, wiąże się ono z niemożnością przekroczenia przez człowieka pewnych granic.

 

Czy nie wiązało się to także z komunizmem, w czasach którego kształciła się Pani i pracowała?

 

Z pewnością. Szybko doświadczyłam pewnych represji. Najgorsza była jednak miałkość i ciasnota tego systemu. Chociażby to, że zwał się "demokracją", a był jej przeciwieństwem, albo to, że traktował człowieka jako przedmiot manipulacji. Niewątpliwie to także wpłynęło na rozczarowanie. Odrzuciło mnie wówczas od polityki i trwa to do dziś.

 

Czy zdaniem Pani, by skierować się ku Bogu, człowiek musi przejść etap rozczarowania sobą i innymi ludźmi?

 

Nie wiem. Taka była moja droga. Spotykam jednak ludzi, którzy otwierają się na Pana Boga w sposób naturalny, tak jak rozwija się kwiat: od razu rozkwita w nich powołanie, a nawet ludzka świętość. Przypuszczam, że są ludzie, którzy otwierają się na Boga w sposób bezpośredni i zostaje im oszczędzone to rozczarowanie. Chociaż z drugiej strony, chyba nikomu nie zostaje oszczędzone rozczarowanie samym sobą.

 

Nikomu, kto choć w minimalnym stopniu patrzy na siebie krytycznie.

 

Człowiek musi dostrzec własne granice i zrozumieć, że jest istotą stworzoną.

 

1 2 3  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.84

Liczba głosów:

25

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Bogna 20:39:39 | 2012-11-04
Elżbieta Sujak napisałailka książek.warto do nich zajrzeć albo wybrać się na sesję do Jezuitów.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~mateusz 19:40:52 | 2012-04-01
A z kim był ten wywiad? Bo ciekawe spojrzenie na ludzi ma ten psychiatra. We mnie w ogóle takich zainteresowań nie było (albo były i umarły, sie nie rozwineły). Dopiero doszedłem do momentu, kiedy oferowanie przyjaźni jest nierozumiane albo odrzucane. Dlatego bardzo mnie nurtuje, kim jest osoba z którą był wywiad, bo mógłbym bardziej świadomie iść przez życie. To dramatyczne stwierdzenie, ale tutaj ta osoba wywiadowana bardzo odpowiedziała mojemu doswiadczeniu (zawiedzenie rodzicami, odrzucana przyjaźń). 

Acha, juz doczytałęm, ale nie chcę usuwać mojeje wiadomości, bo może ktoś odpowie na inne postawione treści :)

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?