Narkotyki i nasze dzieci

Branie narkotyków jest dziś modne, a dla młodych ludzi palenie marihuany mieści się w normie. Młodych nie szokuje, że ktoś od czasu do czasu wypali skręta.

 

Co dziesiąty polski gimnazjalista przyznaje, że zażywał miękkie narkotyki. Jak podaje raport ESPAD (Europejskie badania młodzieży szkolnej na temat alkoholu i innych narkotyków) z 2011 roku, w pierwszej klasie liceum narkotyków próbowało już 22 proc. młodzieży. Tylko na przełomie czerwca i lipca pierwszego skręta zapaliły kolejne tysiące młodych Polaków.

 

Porażka, sukces w szkole, ciekawość, wymagania dorosłych - każdy pretekst jest dobry do sięgnięcia po trawkę. Branie narkotyków zaczęło przypominać polski styl picia alkoholu: większość imprez czy przyjęć nie może się bez nich obejść. I choć - jak podaje Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii w raporcie z końca 2011 roku - od 4 lat zażywanie substancji psychoaktywnych wśród młodzieży nie ma tendencji wzrostowej, to jednak coraz częściej niemożność zbudowania głębokich relacji rodzinnych oraz osamotnienie młodzieży są głównymi czynnikami potęgującymi jej podatność na narkotyki.

 

Choć odpowiedzialnością za wychowanie młodego pokolenia obarczone jest wiele instytucji, najważniejsza rola przypada jednak rodzinie jako najefektywniejszej komórki wychowawczo - profilaktycznej.

 

Trudno jest być rodzicem nastolatka. Jednak, jeśli pamiętamy i rozumiemy, że okres dorastania to małe trzęsienie ziemi zarówno dla rodzica jak i dla dziecka - jesteśmy już w połowie drogi do sukcesu. Rodzicom okres dojrzewania kojarzy się głównie z lękami, wobec pojawiającego się buntu młodych, z wymykaniem się dzieci spod kontroli, z ryzykownym poszukiwaniem przez nastolatków nowych doświadczeń, a co gorsza, na tym etapie rodzice często doświadczają bezradności i, de facto, tracą pierwsze miejsce w hierarchii ważności dzieci na rzecz rówieśników. I choć rodzice nie szczędzą wysiłków, żeby ich dziecko było szczęśliwe, zdarza się jakże często, że spotykają ich rozczarowania i kłopoty.

 

Co robić?

 

Zamieszczone poniżej rady tylko z pozoru wydają się oczywiste, lecz warto zwrócić uwagę, że to rodzice i najbliżsi mają decydujący wpływ na to, czy ich dzieci sięgną lub nie po narkotyki. Pamiętać trzeba, że nie ma prostych i sprawdzonych recept na to, jak uchronić dziecko przed narkotykami. Natomiast możemy być pewni, że im lepszy mamy kontakt z dzieckiem, tym łatwiej ustrzeżemy je przed zachowaniami ryzykownymi.

 

Budowanie więzi z dorastającym dzieckiem opiera się przede wszystkim na rozmowie. To dzięki niej poznajemy lepiej świat dziecka, jego marzenia, oczekiwania problemy i kłopoty. Nie bójmy się rozmawiać także na trudne tematy. Często zdarza się, że dorośli z niemałym wysiłkiem zdobywają się na rozmowę z dzieckiem o narkotykach, lecz jeśli oni nie poinformują w tej kwestii własnego dziecka, zrobią to za nich koledzy i koleżanki ze szkoły lub podwórka, tyle że w zdecydowanie uproszczonej formie.

 

Popularne wśród młodzieży jest stwierdzenie, że narkotyki ułatwiają życie, bo, na przykład: po amfetaminie "lepiej się uczysz", po marihuanie "ma się dobry humor", po rozmaitych środkach psychotropowych "niczym się nie przejmujesz".

 

Niezastąpiona rola dorosłych polega w głównej mierze na tym, aby przygotować dziecko na te "rewelacje" i wykazać nieprawdziwość obiegowych opinii. Chodzi o dostarczenie rzetelnej wiedzy, która pozwoli spojrzeć szerzej na wymienione wyżej argumenty, na przykład, że amfetamina pobudza jedynie ciało, a nie dodaje intelektu, że marihuana destrukcyjnie wpływa na koncentrację, powoduje otępienie. Ponad połowa pacjentów ośrodków terapii uzależnień zaczynała od marihuany. Rodzice powinni również mówić, że działanie środków odurzających przeminie, a problem, który miał być w ten sposób rozwiązany, pozostanie, nie wspominając już o koronnym argumencie dotyczącym destruktywnego wpływu narkotyków na zdrowie.

 

1 2  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.43

Liczba głosów:

7

 

 

Komentarze użytkowników (1)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Igor 09:04:33 | 2012-03-08
Zmieńcie zdjecie, przecież to wygląda jak nie przymierzając stomia...

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook