Jak sobie poradzić z dołującymi myślami?

(fot. shutterstock.com)

Depresyjne zmiany nastroju nie świadczą o twojej słabości. Jest wielu ludzi, którzy pochodzą ze zdrowych i dobrych rodzin, a mimo to przeżywają trudne momenty i nie radzą sobie ze strasznymi myślami.

 

Życiowe doświadczenia wpływają na nas bardzo różnie. Widziałem dorosłych, którzy woleliby zapomnieć swe młodzieńcze lata. Nie były dla nich przyjemne. Konieczność ciągłego dostrajania się sprowadzała na nich jeden problem za drugim, a wiele z nich wiązało się z sytuacją powtarzającego się stale odrzucenia.

 

Życie jest przecież pełne momentów zwrotnych. Rozpoczynamy szkołę, uniwersytet, rozpoczynamy pracę lub jesteśmy zwalniani, pobieramy się, mamy dzieci, zmieniamy pracę. Czy przypominasz sobie, czym jest takie przechodzenie z etapu w etap? Jest to przemieszczanie się z jednego stadium pewności do drugiego stadium pewności poprzez stadium niepewności. Jeśli jednak znajdziesz się w zbyt dużej niepewności, twe poczucie bezpieczeństwa topnieje. Wielu tego doznaje.

 

Jeśli ktoś przeżywał liczne straty i kryzysy, a nie umiał należycie przeżyć z tego tytułu żałoby lub jeśli liczba strat i kryzysów była obezwładniająca, osoba taka może być znacznie bardziej predysponowana do depresyjnych zmian nastroju.

 

Wiele innych problemów może współtworzyć zaburzenia depresyjne. Powody są różne: niekończące się konflikty małżeńskie lub rodzinne, problemy finansowe, zostanie matką lub ojcem czy długotrwałe problemy zdrowotne.

 

Problemy te nie tylko stanowią czynnik wywołujący depresyjne zaburzenia nastroju, lecz jeśli jesteś już w depresji, będą dla ciebie same w sobie bardzo trudne do pokonania.

 

Przedstawiwszy możliwe, trudne do uchwycenia przyczyny, chciałbym zaznaczyć, że nie musisz wcale znać powodów twego stanu, aby doznać ulgi. Rozmawiałem wielokrotnie z ludźmi, którzy stwierdzili: "Zawsze uważałem, że muszę poznać dokładną przyczynę, zanim poczuję się lżej. Mam jednak kilku cierpiących na depresję przyjaciół, którzy wszystko potrafili sobie odtworzyć, lecz to im nie pomogło. Sądzę, że pomaga mi sama wiedza, że są przyczyny odpowiedzialne za to, co przeżywam. Samo w sobie jest to pomocne. Może mógłbym dokładnie wskazać te przyczyny. Może to zrobię teraz lub później, gdy już z tego wyjdę. Jednak nawet gdybym tego nie zrobił, moim celem jest po prostu z tego wyjść. Dołożę wszelkich wysiłków, aby iść w tę stronę". Tak jest mądrze.

 

Pozostaje nam jeszcze kilka innych rzeczy do zapamiętania o depresyjnych zmianach nastroju. Zapamiętaj, że twe zachowanie może podtrzymywać i odżywiać ten stan. Sposób, w jaki się zachowujesz, może albo dodawać ci odwagi, albo cię zniechęcać. Może cię podnosić na duchu lub pogrążać. Kiedy cierpisz na chandrę, niestety zaczynasz zachowywać się w sposób, który wzmacnia twe depresyjne uczucia oraz negatywne myśli na swój temat. Staje się to kolejnym błędnym kołem.

 

Jeśli twe zachowanie jest bezcelowe i bezproduktywne, jeśli spędzasz dzień niczego nie robiąc, rezultaty nie dadzą na siebie długo czekać, ale raczej nie takie, jakie by się chciało.

 

Jeśli stajesz się bierny i nierzeczowy, zaczynasz mieć coraz więcej czasu na przemyśliwanie nad tym, co może być z twym życiem nie w porządku. Możesz nawet dalej powiększać swoje poczucie bezużyteczności.

 

Gdy jesteś w stanie depresyjnej zmiany nastroju, informacje ze świata będą docierać do ciebie w selektywny sposób. Zwykle koncentrujesz się jedynie na jednym aspekcie, najbardziej negatywnej stronie sytuacji, następnie albo ją wyolbrzymiasz, albo rozdrabniasz. Patrzysz na życie przez negatywny filtr. Czasem prowadzi cię to raczej do smutnych, a nie wesołych rozważań, bardziej ku niekorzystnym niż szczęśliwym przeżyciom, skupiasz się daleko bardziej na swych niedociągnięciach niż na swych zaletach. Wciąż w swym umyśle "odgrywasz" najgorsze chwile dnia. Każde faktycznie negatywne doświadczenie zyskuje natychmiast ogromną siłę i może całkiem wymazać z twej pamięci wszystkie pozytywne doświadczenia z ostatnich kilku dni. Pozytywy i perspektywiczne predyspozycje zamykasz w depresyjnym oblężeniu.

 

Jeśli to, co czytasz, dotyczy ciebie, zapamiętaj, że jest nadzieja. Prawdopodobnie w to nie wierzysz; możesz z tego drwić lub czuć się przez to urażonym, myśleć, że to odnosi się do kogoś innego, ale nie do ciebie! Lubię podejście, jakie prezentuje dr Robert Hirschfeld. Sugeruje on, abyś wziął do ręki notes i wypisał na kartce następujące zdania:

 

1. Moje depresyjne myśli, uczucia i zachowanie nie są nieodwracalnymi wadami charakteru. Są jedynie symptomami uleczalnego schorzenia. Ludzie mogą wyjść i wychodzą z depresyjnych zmian nastroju.

 

2. Co się stało, to się stało. Nie mogę udać się w przeszłość i zmienić jej; mogę natomiast nauczyć się robić wszystko inaczej w przyszłości.

 

3. Inni ludzie też są w podobnych tarapatach. Mają problemy, ale mają też umiejętności, siłę, talenty i inne pozytywne cechy. Tak samo jest ze mną.

 

4. Jakkolwiek bolesne mogą być me uczucia teraz, przez rozpoznanie ich, zrozumienie i zaakceptowanie problemów, które wywołują zmiany nastroju, robię pierwszy krok w odpowiednią stronę - krok w stronę uleczenia.

 

Napisawszy te stwierdzenia, czytaj je po cichu, a potem głośno. Następnie przeczytaj je jeszcze raz głośno z większym przekonaniem. Są faktami, które przeciwstawiają się niedokładnym i nieproduktywnym myślom, które przemykały ci przez głowę wcześniej, i które prawdopodobnie będą się jeszcze rodzić. Powracaj do nich tak często, jak tylko trzeba. Pisząc i przepisując, czytając i powtarzając te fakty, neutralizujesz swe zniechęcające myśli i stajesz się bardziej otwarty na informacje, których będziesz potrzebował, aby pokonać depresyjne zmiany nastroju.

Więcej w książce: Jak przezwyciężyć zniechęcenie, odrzucenie i chandrę -  H. Norman Wright

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.14

Liczba głosów:

7

 

 

Komentarze użytkowników (3)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

lukemx10 12:10:27 | 2016-11-18
hotel nowy tomyśl

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Milena1980 13:38:18 | 2016-11-14
Uważam, że dużym błędem jest używanie wymiennie depresji z chandrą. Depresja to ciężka choroba, która trwa nieprzerwanie przez długi okres czasu, np. kilka miesięcy. Chandra moze trwac dzień lub kilka dni. Depresje leczy się lekami + najlepiej jakąś terapią.
Na chandrę mogą pomóc różne sposoby. Depresje leczyłam 1,5 roku lekami. Na chandrę pomaga mi zwykle modlitwa. A gdy juz modlitwa nie pomaga, a chandra się przedłuża, wtedy kłócę się o to z Bogiem  - i to przynosi mi ulgę. Wspominał nawet kiedys o tym ks. P.Pawlukiewicz w konferencji "Stawiaj Bogu trudne pytania"

Natomiast czasem pojawiają sie myśli, które wg mnie podsyła nam szatan, np. "Do niczego się nie nadaję", które powodują znaczne obniżenie nastroju. Łatwo sobie to wyobrazić, jeśli karmimy siebie takimi tekstami. Sposób na rozprawianie się z takimi myślami daje Katie Byron w książce "Kochaj, co masz"

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/157714/kochaj-co-masz-cztery-pytania-ktore-zmienia-twoje-zycie

Wypróbowałam to na sobie. Dzięki temu przestałam się np. zamartiwiać problemami, które wcale nie muszą sie wydarzyć.
Albo problemami, które tylko wymyśliłam w swojej głowie. Trzeba tylko włożyć minimalny wysiłek i wykonać zadaną "pracę" wg wskazówek.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

uubsterxd71 22:49:05 | 2016-11-11
Ja bym w przypadku depresji nie liczył na cud tylko wybrał sie do profesjonalisty, depresja to nie przelewki i samemu to możemy conajwyżej tylko pogorszyć sytuacje, więc potrzebny jest dobry psycholog. Moja znajoma miała depresję więc wysłałem ją do znanej mi z wcześniejszej współpracy Ewy Guzowskiej, znakomitej psycholog z Warszawy i z każdym dniem widze jak moja znajoma promienieje!

Oceń 2 odpowiedz

 

 

Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Google
Zaloguj przez Facebook