Asertywność to szacunek dla innych i siebie

(fot. shutterstock.com)

Niełatwo mówić o tym, co się czuje, czego się pragnie i potrzebuje. Strach przed odrzuceniem lub potępieniem paraliżuje nas i zmusza do milczenia. Bycie asertywnym oznacza pokonanie tego strachu i swobodne wyrażanie swoich uczuć.

 

Pod dwoma jednak warunkami: bez agresji i bez poczucia winy z powodu tego, co się mówi. Niektórzy rozumieją asertywność niewłaściwie - jako prostactwo, przemoc i chęć zwycięstwa. Asertywność jest jednak okazywaniem szacunku wobec innych i samego siebie. Trzeba szanować prawa obydwu stron: moje i innych ludzi. Człowiek, który boi się asertywności, szanuje prawa innych, ale nie dba o własne. A jeśli wciąż uważamy tylko na to, by pod żadnym pozorem nie skrzywdzić drugiego człowieka, w końcu krzywdzimy samych siebie, a w przyszłości w konsekwencji również innych.


Jeśli mam dobre mniemanie o sobie, to będę asertywny. Jeżeli jednak moja samoocena jest niska, asertywność będzie mnie sporo kosztowała. Ujawniając swoje uczucia innym, będę odczuwał wstyd.


Powinienem przyjąć na siebie odpowiedzialność za swoje życie, swój rozwój, uczucia, decyzje i potrzeby. Jeśli powiem "czuję się oszukany", stanę się odpowiedzialny za to uczucie i nie będę obwiniał za nie reszty świata. Wyrażę swoje wewnętrzne przeżycia i nie obarczę odpowiedzialnością za nie nikogo innego. Mówiąc "potrzebuję bliskości", wiem, że to ja jestem osobą potrzebującą, nie inni. Dlatego też proszę odpowiednią osobę o bliskość.


Olga Castanyer* wpadła na pomysł stworzenia listy asertywnych praw:

 

  1. Prawo do bycia traktowanym z godnością i szacunkiem.
  2. Prawo do odczuwania i wyrażania swoich uczuć oraz opinii.
  3. Prawo do bycia wysłuchanym i traktowanym z powagą.
  4. Prawo do oceny własnych potrzeb, ustalenia własnych priorytetów i swobodnego podejmowania decyzji.
  5. Prawo do mówienia "nie" bez odczuwania wstydu.
  6. Prawo do proszenia o to, czego się chce, ze świadomością, że rozmówca ma prawo powiedzieć "nie".
  7. Prawo do zmiany.
  8. Prawo do popełniania błędów.
  9. Prawo do proszenia o informacje i bycia informowanym.
  10. Prawo do otrzymania tego, za co się płaci.
  11. Prawo do porzucenia asertywności.
  12. Prawo do bycia niezależnym.
  13. Prawo do rozporządzania swoją własnością, ciałem czy czasem, o ile nie narusza to praw innych osób.
  14. Prawo do osiągnięcia sukcesu.
  15. Prawo do dobrej zabawy.
  16. Prawo do asertywnego odpoczynku, odosobnienia.
  17. Prawo do pokonywania samego siebie, nawet zwyciężając przy tym innych.

 

Nie chodzi o wyuczenie się tych praw na pamięć, lecz o stosowanie ich dzień po dniu.


Zachowania i przykłady, jakich dostarczają nam w dzieciństwie rodzice, zamieniamy w przykazania lub nakazy i zapisujemy je sobie w pamięci. Niektóre z tych nakazów nie pozwalają nam na bycie asertywnymi.

 

Zachowania lub przykłady dawane przez rodziców:

 


On nigdy o nic nie prosił; zajmował się innymi i zapomniał o sobie samym.
"Nie proś o to, czego potrzebujesz lub pragniesz".


Był dobry, kiedy go upominano, nie mówił ani słowa; jeśli jego dziecko broniło się, było za to karane.
"Nie broń się".

Nie pokazywał uczuć; kiedy było mu przykro, wolał zostać sam; swoim dzieciom nie pozwalał mówić o uczuciach.
"Nie czuj i nie okazuj uczuć".

 

Nigdy nic nie sprawiało mu przyjemności; był bardzo poważny, nigdy się nie śmiał; traktował dzieci jak dorosłych.
"Nie czerp z niczego przyjemności".

 

Lekceważył osiągnięcia innych; znajdował wady we wszystkim, co robili.

"Nie podziwiaj, nie chwal, nie gratuluj innym".


Wciąż się buntował; denerwował się z powodu drobnostek; zawsze się o coś wykłócał; nie był w stanie rozwiązać problemów za pomocą porozumienia.
"Denerwuj się i wykłócaj o wszystko".

 

Pracował za półdarmo; zawsze ktoś był mu winien pieniądze; zawsze chodził w tych samych ubraniach i rzadko coś sobie kupował.

"Nie wymagaj zapłaty za swoją pracę, nie wydawaj na siebie".

 

Traktował swojego syna jak księcia, a córkę jak księżniczkę; nigdy im się nie sprzeciwiał.
"Bądź sam: nikt na ciebie nie zasługuje".

 

On nie mógł sam decydować; bardzo martwił się o dzieci, wszystko za nie robił, mówił im, co mają robić, denerwował się, jeśli podrzucano mu jakiś pomysł.
"Nie decyduj, nie myśl, nie rób".


Istnieje jeszcze wiele innych przykładów.


Dlaczego tyle nas kosztuje bycie asertywnymi?


*O. Castanyer, Asertywność: jak docenić samego siebie?, tłum. P. Rak, Kraków 2008.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.6

Liczba głosów:

10

 

 

Komentarze użytkowników (4)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

bluelight0k 01:35:08 | 2015-12-20
KAZDY Z NAS ZASLUGUJE W ZYCIU NA WSZYSTKO CO NAJLEPSZE. NIE MYSL JUZ NIGDY W TEN SPOSOB, A DOKONASZ CUDU W SAMYM SOBIE. POSLUCHAJ KIEDYS NICKA VUJICIC, TEN CZLOWIEK DOKONAL TAKIEGO CUDU, TY TEZ MOZESZ.POZDRAWIAM :)

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~pomyłka 14:51:06 | 2015-01-01
Żadne z powyższych praw mi nigdy nie przysługiwało. Nie mam marzeń, pragnień, oprócz jednego, i od 15 lat wciąż tego samego - żeby odejść z tego świata jak najszybciej.

Oceń Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~kasia 22:59:15 | 2014-12-30
Tego było mi trzeba.

Oceń 1 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook