Jak uwolnić się od bolesnej przeszłości?

(fot. shutterstock.com)

Twoje przyszłe zachowanie będzie oparte na twoich dzisiejszych czynach. To, co robisz dzisiaj, jutro stanie się przeszłością. Oto pewna technika zmiany negatywnego myślenia o sobie.

 

Carol rozpoczyna dziesiąty rok terapii. Miała nieszczęśliwe dzieciństwo, a spowodowała to dominująca postawa ojca i "męczeństwo" matki. Będąc jedyną dziewczynką w rodzinie, w wieku pięciu lat doszła do przekonania, że jej bracia są bardziej kochani i szanowani przez rodziców, natomiast ona jest zaniedbywana i ignorowana. Narzeka, że jej bracia rzadko byli dla niej mili. "Prawdopodobnie nigdy nie zapomnę tych przeżyć ", stwierdziła. Ma czterdzieści trzy lata.

Z psychologicznego punktu widzenia, wczesne lata naszego życia oraz wyposażenie genetyczne są podstawą rozwoju naszej osobowości. Wydarzenia z dzieciństwa mogą mieć wyraźny wpływ na dorosłość i skłonność do powtarzania wciąż tych samych wzorców zachowań. Większość z nich nie musi jednak zamykać nas w przeszłości, chyba że im na to pozwolimy, opierając się wciąż na tych samych schematach.

 

Carol pozwoliła przeszłości zdobyć nad sobą ogromną władzę, nie rozumiejąc, że to, co było, już odeszło i nie ma magicznego wpływu na teraźniejszość czy przyszłość. Jako dziecko Carol nie potrafiła przeciwstawić się swemu dominującemu ojcu tyranowi. Po trzydziestu latach wciąż czuje, że musi się mu podporządkowywać.

 

Wiele osób wychowanych w domach o złej atmosferze długo jeszcze czuje się bezsilnymi i złymi. Dwudziestotrzyletnia Becky ujęła to w ten sposób: "Jak miałabym kiedykolwiek poczuć się dobrze lub dobrze o sobie pomyśleć? Mimo wszystko jestem dzieckiem alkoholika! Również ci, którzy jako dzieci byli stale bici lub molestowani seksualnie, często stają się więźniami własnej przeszłości.

 

Ludzie jednakże mogą wymazać szkodliwe efekty przeszłości. Istnieją dowody, iż nawet w najbardziej skrajnych przypadkach nie musisz pozostawać bezsilną ofiarą minionych wydarzeń, zwłaszcza jeżeli znajdzie się oddaną i profesjonalną pomoc. Niektóre nawyki i uczucia mogą być trudne do przezwyciężenia - trudne, ale nie niemożliwe. Zawsze jest nadzieja.

 

Jeżeli, tak jak Carol, nie walczysz z błędnymi wyobrażeniami o sobie, lecz uznajesz je za prawdę, to nie uda ci się uwolnić od bolesnej przeszłości. Musisz nauczyć się nowych sposobów rozwiązywania problemów tu i teraz, by przezwyciężyć stare "prawdy" i wyobrażenia.


Jeżeli jako dziecko byłeś poniżany, twój umysł przechowuje wszystkie tamte upokorzenia i regularnie je odtwarza. Rezultatem tego negatywnego "kodowania", są przede wszystkim negatywne uczucia. Zmiana zabarwienia owego "kodu" z negatywnego na pozytywne istotnie pomaga zmienić również uczucia negatywne w pozytywne. Jedna z najbardziej skutecznych form psychoterapii, terapia poznawcza, w dużym stopniu opiera się na założeniu o silnym wpływie sposobu, w jaki ujmujemy rzeczywistość. Jeśli powtarzasz sobie wystarczająco często, że coś się nie uda, to prawdopodobnie tak będzie, a przynajmniej będziesz czuł, że się nie uda, zanim nawet spróbujesz. Lecz jeśli powiesz sobie, że podołasz trudnościom, to ogromnie zwiększysz szanse powodzenia. Zbyt proste? Być może. Jednak pozytywne przekonania w dużym stopniu wpływają na pozytywne uczucia, zwłaszcza wtedy, gdy towarzyszą im rozważne próby realizacji pragnień.

 

Oto pewna technika zmiany negatywnego myślenia o sobie. Najpierw spiszcie wszystkie upokorzenia, których doznaliście i które możecie sobie przypomnieć.

 

Następnie, rozważając je wszystkie jedno po drugim, sprawdźcie ich sensowność. Zobaczmy, czy istnieją dla nich jakieś faktyczne podstawy. To ćwiczenie zabiera trochę czasu i wysiłku, lecz taki powrót do przeszłości i przewartościowanie jej jest tym, co może doprowadzić do zmian. Nawet jeśli kiedyś robiłeś głupie, szkodliwe czy lekkomyślne rzeczy, nie znaczy to, że jesteś głupią, szkodliwą czy lekkomyślną osobą.

 

Zwróć uwagę na sytuację, kiedy przypisujesz sobie negatywne cechy: "Psuję wszystko, do czego się zabiorę!", "Po co się starać? Nic nie potrafię zrobić dobrze!", "Jestem kompletnym idiotą!", "Zupełnie się do tego nie nadaję!", "Nie zasługuję na to, aby być szczęśliwym!". Zastępuj takie negatywne oceny, stale powtarzanymi pozytywnymi określeniami: "Jestem całkiem bystry", "Dobrze sobie radzę", "Jestem dobrym sprzedawcą", "Mogę być interesujący i bardzo zabawny", "Mam nadzieję, że mi się uda, lecz nawet jeśli nie, to jakoś sobie poradzę". Dbaj o to, aby te pozytywne uwagi były prawdziwe - okłamywanie się nie pomoże - unikaj jednak nadmiernej samokrytyki i skup się na jaśniejszych stronach rzeczywistości.


Ponadto, aby przeciwdziałać negatywnemu kodowaniu, energicznie zwalczaj przekonanie, że jesteś na zawsze więźniem własnej przeszłości. Skutecznym na to sposobem jest powrót do konkretnych nieszczęśliwych doświadczeń z dzieciństwa, kiedy jest się głęboko zrelaksowanym. Spróbuj powtarzać sobie na przykład następujące stwierdzenia: "To jest już tylko dawno miniona historia. Teraz jestem już dorosły". Możesz także spróbować technik wizualizacji. Wyobraź sobie bolesne zdarzenia z dzieciństwa i przywołaj obraz osób, które cię skrzywdziły i upokorzyły. Ćwiczenia te, powtarzane regularnie, często łagodzą ból minionego cierpienia.

 

Twoje przyszłe zachowanie będzie oparte na twoich dzisiejszych czynach. To, co robisz dzisiaj, jutro stanie się przeszłością. Połączenie aktywnej refleksji, wizualizacji i dodatkowo jeszcze skutecznych działań (np. wymuszanie na sobie dojrzałych zachowań asertywnych, nawet jeżeli ze strachu drżą ci kolana) może uwolnić od udręk przeszłości. Jeżeli z czasem konsekwentnie zamienisz negatywną samokrytykę na pozytywną samoakceptację i będziesz ćwiczyć asertywność, ten nowy sposób myślenia i działania stanie się integralną częścią twojej osobowości. Zmienisz też minione porażki na teraźniejsze i przyszłe powodzenie.


Zapamiętaj!

 

  • Przeszłość dawno minęła; mogę pozwolić jej odejść i zrobię to
  • Teraz jestem już człowiekiem dorosłym, a nie przestraszonym dzieckiem.
  • Rany z przeszłości nie muszą stale krwawić.
  • Nie będę niepotrzebnie koncentrował się na tym, co było; skupię się natomiast na tym, co jest i co może się zdarzyć.
  • Będę postępował jak asertywny dorosły, nawet jeśli czasami czuję się jak przestraszone dziecko.
  • Jeśli zauważę, że sam siebie deprecjonuję, będę ćwiczył zmianę sposobu mówienia, zastępując negatywne wyrażenia pozytywnymi.

 

Możesz się uwolnić od bolesnej przeszłości.

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.47

Liczba głosów:

47

 

 

Komentarze użytkowników (42)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Kate 12:25:08 | 2014-12-04
Dajcie spokój. Artykuł mówi o pewnym środku (lekarstwie, syropie na kaszel), który nie wyklucza przecież relacji z Bogiem. To tak jakbyście oczekiwali żeby w artykule o zdrowiej diecie trzeba było koniecznie przypominać katolikom o modlitwie i zawierzaniu Bogu.
Myślę, jednak, że przedstawiona tutaj metoda jest dobra dla osób, które mają umiarkowane bądź lekkie problemy z samooceną. Dla osób z poważniejszymi kłopotami niewątpliwie przydatna będzie pomoc terapeuty. Moją wątpliwośc budzi zdanie: "Dbaj o to, aby te pozytywne uwagi były prawdziwe" Tak to bardzo wazne, aby nie okłamywac siebie, tylko jakim cudem osoba z poważnie zaniżonym poczuciem własnej wartości może być w stanie obiektywnie to ocenić - skoro właśnie z tym ma problem - z adekwatną i realną  oceną samego siebie

Oceń 8 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~meg 23:09:34 | 2014-12-02
Wszystko tak fajnie brzmi i wydaje się łatwe do wdrożenia w życie... No właśnie.. "wydaje się". Teoria. A ja nie mogę przegnać poczucia nienawiści do samej siebie, ani perfekcjonizmu ...

Oceń 7 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Monika 18:11:18 | 2014-12-02
Polecam książkę "Uzdrawianie ludzkich zranień poprzez pięć etapów przebaczania" Linn... 

Oceń 3 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Ken 13:13:40 | 2014-12-02
Niestety, ale to jest traktowanie człowieka jak komputera, którym nie jest, bo człowiek to nie tylko mózg. Każde zdarzenie ma również znaczenie i skutki duchowe, których powtarzaną mantrą, czyli programowaniem nie da się zmienić albo odwrócić. Od takich technik człowiek tylko głupieje, bo niby w mózgu ma porządek, ale jego duch jest wciąż chory. Chorego ducha człowiek sobie sam nie uzdrowi, bo musiałby wpierw być zdrowy (chory choremu nie pomoże). Do tego potrzebuje Ducha, który jest mocniejszy w dobrym od jego choroby. Więc najlepiej zwrócić się o takie uzdrowienie do Źródła, chociaż i On przez ludzi chętnie działa. Dziwią mnie takie artykuły na portalu z założenia katolickim. Człowiek ma żyć pełnią życia, a nie pozostać zaprogramowany, tylko w inną stronę.

Oceń 6 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Janek.J 12:02:20 | 2014-12-02
1. Energia podąża za uwagą - jedno z praw Huny, czyli systemu magii hawajskiej. Twoje wyobrażenia kreują rzeczywistość, a nie konkretne fakty i zdarzenia.

cytat z artykułu:
"Jednak pozytywne przekonania w dużym stopniu wpływają na pozytywne uczucia, zwłaszcza wtedy, gdy towarzyszą im rozważne próby realizacji pragnień."

2. Wizualizacja podczas głębokiego relaksu - jest to system zmiany świadomości, element NewAge tzw. Rebirthing

cytat z artykułu:
"Skutecznym na to sposobem jest powrót do konkretnych nieszczęśliwych doświadczeń z dzieciństwa, kiedy jest się głęboko zrelaksowanym. Spróbuj powtarzać sobie na przykład następujące stwierdzenia: "To jest już tylko dawno miniona historia. Teraz jestem już dorosły". Możesz także spróbować technik wizualizacji."

Jak to ma się do Wiary Katolickiej?
Gdzie tutaj działanie Ducha Świętego?
Gdzie Zaufanie Bogu?

Albo jest to portal Katolicki albo NewAge-owskie pomieszanie.

Robicie tutaj ludziom wodę z mózgu, zwodzicie i wyprowadzacie ich na manowce. Dajecie fałszywą nadzieję, że rozdrapywanie dawnych, często zabliźnionych już ran przyniesie ulgę i lepsze jutro.

Oceń 4 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Gtx 11:07:22 | 2014-12-02
Ja też czuję, że mam probem z samą sobą mam 22 lata... mój tata był akoholikiem..., zmarł 5 lat temu...wszystko to co się wydarzyło w dzieciństwie boli mnie do tej pory.., cały czas jestem dosłownie w nerwach....nie wiem, co z tym robić...

Oceń Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ola1995 12:49:01 | 2014-11-30
Uważam, że zmiana tego nastawienia jest dosyć trudna w okresie dojrzewania, kiedy buzują w tobie wszystkie nagatywne emocje, coś się dzieje kłótnia w domu, a ty patrzysz na osobę która zje**ała twoje dzieciństwo i czujesz chęc zemsty, uważam że rady są przydatne i cały artykuł pokazuje jak oderwać się od przeszłości ale mimo wszystkiego nigdy nie do końca nie pozbędziemy się złych wibracji. Ale spisanie na kartce tego co boli to najlepsza rada i wyzbycie się żalu, robię tak od kilku lat.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Krikri 16:21:24 | 2014-11-29
Każde przebaczenie zaczyna się od siebie samego. Aby uwolnić się od bolesnej przeszłości nie można przed nią uciekać, udawać, że czegoś nie było, poniewaz przyjdzie taki moment że "zatuszowane" rany znów sie otworzą poprzez bolesne wspomnienie, sytuację, doswiadczenie.
Wszystko zaczyna się w naszym sposobie myślenia, w utartych schematach myślowych, przekonaniach... Nie można zaprzeczać bolesnej przeszłości, obwiniać się za nią, sprawić aby ona nad nami dominowała. Przebaczenie sobie i innym jest decyzją, aktem wolnej woli, darem ofiarowanym sobie i innym...

life4jezus.blogspot.com

Oceń 9 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Moni 20:42:51 | 2014-11-14
Tylko po co? skoro i tak nie ma dla kogo żyć ani z kim się radością dzielić. Bez sensu

Oceń 5 4 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Agata 19:52:55 | 2014-11-14
Polecam modlitwę do sw Ekspedyta :)

Oceń 4 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook