Metody relaksacyjne - trening autogenny

Metody relaksacyjne nie są oczywiście, same w sobie, środkiem przeciwko depresji. Jednak dla wielu osób zmagających się z depresją są bardzo pomocną metodą uzupełniającą leczenie depresji.

 

Klasyka: trening autogenny

 

Trening autogenny stworzył berliński neurolog, Johannes Heinrich Schultz (1884-1970). W porównaniu z progresywną relaksacją mięśni, skuteczność treningu autogennego jest jednak o wiele słabiej potwierdzona. Nawet jeśli metoda ta pozwala osiągać dobre skutki, trwa to wiele tygodni, a nawet miesięcy, zanim opanuje się podstawowe ćwiczenia. Przy tym trening autogenny nie dla każdego jest metodą najbardziej efektywną. Niektórzy ludzie potrafią bez problemu osiągać w treningu autogennym potrzebną równowagę pomiędzy koncentracją i rozluźnieniem. Dla innych natomiast droga ta jest bardzo trudna. Tym więc - a mowa tu zwłaszcza o osobach z depresją - zaleca się przede wszystkim progresywną relaksację mięśni według Jacobsona.

 

Dwa stopnie treningu autogennego

 

W treningu autogennym istnieją dwa stopnie. Na pierwszym stopniu ćwiczący stara się opanować świadomie te czynności swego organizmu, które normalnie przebiegają poza jego świadomością, jak częstotliwość oddechu i uderzeń serca, napięcie muskulatury i ukrwienie rąk, stóp i czoła. W tym celu adept uczy się tak zwanych formuł, to znaczy sugestii, które sam sobie podaje. Kto opanuje ćwiczenia podstawowe, potrafi później lepiej radzić sobie ze zdenerwowaniem i stresem oraz z sytuacjami, w których czuje lęk. Trwa to zresztą najczęściej kilka miesięcy, jeśli nie lat, zanim opanuje się tę technikę w takim stopniu, by móc z jej pomocą realizować daleko idące sugestie: wtedy jest się już na stopniu drugim. Ten, kto opanował drugi stopień treningu autogennego, potrafi bardzo szybko osiągnąć stan głębokiego odprężenia, a potem, przy pomocy własnych, przez siebie wymyślonych formuł, wpływać, tak jak chce, na przebieg nieświadomie przebiegających funkcji własnego ciała. Współpracując z lekarzem czy terapeutą, chory na depresję może w ten sposób pomagać sobie w rozwiązywaniu problemów dotyczących własnej relacji z otoczeniem, na przykład radzenia sobie ze swą nieśmiałością w towarzystwie.

 

Krótkie wprowadzenie do samodzielnego uprawiania treningu autogennego

 

Połóż się na plecach albo usiądź wygodnie. Ważne, by była to pozycja wygodna. Ćwicz na początku w spokojnym otoczeniu, na przykład w łóżku wieczorem przed zaśnięciem albo rano, po przebudzeniu. Powinieneś ćwiczyć przynajmniej raz dziennie, a najlepiej dwa razy. W czasie ćwiczeń oddychaj regularnie, głęboko wciągając i wydychając powietrze.

 

Zamknij teraz oczy i zacznij mówić sobie „w głowie” następujące zdania:

  • Jestem zupełnie spokojny i odprężony. (1 ×)

  • Moja lewa (prawa) ręka staje się bardzo ciepła. (po 6 ×)

  • Jestem zupełnie spokojny i odprężony. (1 ×)

  • Moja lewa (prawa) ręka staje się bardzo ciężka. (1 ×)

  • Jestem zupełnie spokojny i odprężony. (1 ×) Moje serce bije spokojnie i mocno. (6 ×)

  • Jestem zupełnie spokojny i odprężony. (1 ×)

  • Oddycham spokojnie i regularnie. (6 ×)

  • Jestem zupełnie spokojny i odprężony. (1 ×)

  • Mój splot słoneczny pulsuje ciepłem. (6 ×)

  • Jestem zupełnie spokojny i odprężony. (1 ×)

  • Moje czoło jest przyjemnie chłodne. (6 ×)

Jeśli ćwiczysz przed zaśnięciem, opuść poniżej opisany rytuał budzenia się: ręce zegnij i wyprostuj, głęboko wciągnij powietrze i otwórz oczy. Jeśli o tym zapomnisz, możesz odczuwać lekkie rozkojarzenie w ciągu dnia. 

 

Fragment książki: Depresja nie jest przeznaczeniem - Bernd Neumann, Detlef Dietrich

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.38

Liczba głosów:

24

 

 

Komentarze użytkowników (21)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Anna Macieg 08:17:37 | 2016-07-30
Może zamiast wszędzie widzieć zagrożenia duchowe warto pokontemplować w ciszy miłość i cud stworzenia :) Medytacja, kontemplacja, modlitwa w ciszy... to są tak naprawdę dość bliskoznaczne pojęcia.

Oceń 1 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~taka 16:36:14 | 2015-01-29
Kilka lat ćwiczeń Schultza powoduje takie stany, o które nie wiem co i kogo miałabym podejrzewać! Najgorsze jest to, że piszą i radzą, że jeśli coś się dzieje "nie tak", to żeby nie przerywać!!! Po tym, jak wyznałam to mojemu Panu i odwróciłam się od tego dopiero z moim systemem nerwowym i ciałem zaczęły się dziać niesamowite rzeczy... Wierzę jednak, że Pan o mnie SAM walczy i mnie nie opuszcza jeśli tylko pragnę nawrócenia. A jak mi poprawia nastrój... płatkami śniegu rozczula głębiny ducha, jakich żaden Schultz nie dotknie, wiatrem rozwesela tak, jak żadne ćwiczenie oddechu, a wonią swoją sprawia, że czuję się tak, jakbym była u siebie - z NIM i w NIM.

Oceń 3 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~taka 16:27:15 | 2015-01-29
Trening Schultza daje SKUTKI odwrotne do oczekiwanych!!!

Oceń 2 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Krzysztof 18:37:55 | 2014-10-15
Polecam artykuł. Z modlitwą.

http://www.jp2w.pl/pl/41653/0/Orientalne_i_okultystyczne_inspiracje_kursow_dla_nauczycieli.html

Krzysztof (CHAD)

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~BRAWO!!! 21:57:20 | 2013-09-12
kwintesencja! Ani Szchulz,Jampolski,Lindenfield,Prozac i Coaxil,oraz nawiedzeni akademiccy terapeuci nie potrafili zrobić to, co te trzy słowa uczyniły z moim 20-letnim uzależnieniem,depresją,nawrotami-czego jestem żywym i szczęśliwuym przykładem.

A ja proponuję przed zaśnięciem wypowiadać słowa: "Jezu ufam Tobie"



...

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~karol 16:16:03 | 2012-03-10
ja proponuję inny autorytet oj.Verlande, kt. też jest egzorcystą i zdaje się nie ma nic przeciw powtarzaniu mantrowaniu byle nie chodziło o powtarzanie nazw bóstw. Wg niektórych nawiedzonych (wszędzie widzą diabła- to też jest podobnowoda na jego młyn) to i wizualizacja i pozytywne myślenie jest okultyzmem

Oceń 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~romi 16:57:02 | 2011-05-15
 w leksykonie duchowości katolickiej  POLECAM  znajdują się takie pojęcia jak joga chrześcijańska i nikt się tym nie gorszy.. wydawnictwo M 2002
może warto mieć czasem troszkę otwarty umysł?

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Wojtas 15:52:00 | 2011-05-15
pytanie do poniższych 'znawców' zagrożen duchowych : co w opisanych w powyższym artykule praktykach jest niezgodne z Ewangelią ? 

@ Kasia - Nie wiem jakie korzenie ma metoda Schulza, ale nawet jesli ma źródło w praktykach wschodnich to dlaczego od razu zakładasz, że jest zagrażajaca ? Skąd te lęki ? To przecież jakiś absurd to co piszesz - za chwilę strach będzie iść do baru sushi :).  chyba chodziło Ci o o.Posackiego SJ, a nie Posadzkiego :) .

@JurekS @ktos: moim zdaniem, kwestionowanie nauki i pracy psychiatrow i psychoterapeutow jest szkodliwe (a tak rozumiem Wasze wpisy - poprawcie mnie jesli sie myle). Modlitwa, oczywisciem, jak najbardziej, ale powinno sie robic wszystko co mozliwe, w ramach stanu wiedzy medycznej i psychologicznej, aby się uzdrowić, i do tego się modllić - a nie modlić sie 'zamiast'. Pand Bóg działa przecież przez innych ludzi,lekarzy,terapeutów...

Nasz nieoceniony św. Ignacy mawiał:

Ufaj Bogu tak, jakby całe powodzenie spraw zależało wyłącznie od Niego; tak jednak dokładaj wszelkich starań, jakbyś ty sam miał wszystko zdziałać, a Bóg nic zgoła

Oceń 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~wanda 05:54:49 | 2011-05-14
Doczekamy na Deonie -reiki?.......Tajemnica piąta-Ustanowienie Eucharystii.

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ktoś 01:35:39 | 2011-05-14
kwintesencja!  Ani Szchulz,Jampolski,Lindenfield,Prozac i Coaxil,oraz nawiedzeni akademiccy terapeuci nie potrafili zrobić to, co te trzy słowa uczyniły z moim 20-letnim uzależnieniem,depresją,nawrotami-czego jestem żywym i szczęśliwuym przykładem.

A ja proponuję przed zaśnięciem wypowiadać słowa: "Jezu ufam Tobie"

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook