Dlaczego "normalny" facet chciałby żyć z niepełnosprawną?

(fot. youtube.com)

Monice Kuszyńskiej wypadek samochodowy zmienia dotychczasowe życie. Wózek odbiera jej poczucie atrakcyjności i kobiecości. Artystka nie wierzy, że ktoś mógłby chcieć spędzić z nią życie.

 

Jej charyzma i niebanalny głos szybko zostały dostrzeżone w show-biznesie. Kiedy w 2000 roku dołączyła do zespołu Varius Manx, zastępując Kasię Stankiewicz, usłyszała o niej cała Polska. Nagrała singiel, wydała płytę. Rozpoczęły się koncerty, wywiady, setki osób marzyły o tym, żeby ją poznać, drugie tyle prosiło o autograf - jej życie nabierało tempa. 26 maja 2006 roku zwalnia do zera.

 

Myślał, że nie żyję

 

W tym dniu, samochód, którym jedzie razem z członkami zespołu, ląduje na drzewie, a ona zostaje sparaliżowana od pasa w dół. - Cisza, brzęcząca w uszach cisza. I przeszywający ból. Klatkę piersiową rozpiera przeraźliwy ból. Zupełnie jakby tysiące igieł przebijało moją pierś. Leszek modli się na pustym polu. "Panie, odpuść nam nasze winy. Robert, powtarzaj ze mną"- krzyczy w niebo. "Czemu nie wspomina o mnie?" - zastanawiam się. Później zrozumiałam. Myślał, że nie żyję - wspomina Monika w swojej książce pt. "Drugie życie".

 

Chcę być niewidzialna

 

Ta feralna niedziela jest końcem starego życia. Rozpoczyna się kolejne, wypełnione bólem, bezsilnością, operacjami. Pojawia się nowy towarzysz - wózek inwalidzki, a także potrzeba nauki całego świata na nowo.

 

Z dnia na dzień z kipiącej energią dziewczyny zostaje pozbawiona możliwości ruchu. Na początku myśli, że wystarczy jej rehabilitacja, kilka zabiegów, by znów mogła stanąć na nogi. Walka z niepełnosprawnością okazuje się jednak znacznie trudniejsza. Poddawane ćwiczeniom nogi ani drgną i nie odzyskują dawnej sprawności. Monika załamuje się. Za każdym razem, kiedy przejeżdża obok lustra, ma wrażenie, że przygląda się jej całkiem obca osoba. Kiedy pierwszy raz od wypadku odwiedza centrum handlowe, jeździ ze spuszczonym wzrokiem, chce być niewidzialna. Dla niej, która jeszcze nie pogodziła się z niepełnosprawnością, najbardziej raniące są zabarwione ciekawością spojrzenia obcych osób.

 

Dlaczego "normalny" facet chciałby żyć z niepełnosprawną?

 

Po kilku latach, w jednym z wywiadów przyznała, że wypadek stał się dla niej szansą na odnalezienie swoich mocnych stron. Skoro wygląd, który niedawno był źródłem pewności siebie, już nie dawał satysfakcji, chciała odkryć w sobie inne zalety. Należała do nich pogoda ducha, otwartość na innych. Sama przyznała, że kiedyś była smutną kobietą. Na pierwszy rzut oka niczego jej nie brakowało, ale czuła się samotna, zakompleksiona. Po wypadku zaczęła doceniać bliskich, cieszyć się z tego, co ma i nie koncentrować na brakach.

 

Stan, w którym znajduje się Monika po wypadku, w naturalny sposób przyczynia się do podzielenia przyjaciół na prawdziwych i tych, którzy się tylko pod nich podszywali. Niektórzy nie są w stanie jej odwiedzać, inni dzielnie trwają u jej boku. Kiedy ci pierwsi przestają się odzywać, drudzy jak z rękawa sypią dobrą radą, podnoszą na duchu. To garstka osób, a wśród nich Kuba, kolega z Varius Manx. Wtedy przyjaźń jest odkryciem, które pasjonuje Monikę. Wcześniej nie miała głębokich relacji, w show-biznesie nie było na nie miejsca. Wózek odbiera jej jednak poczucie atrakcyjności i kobiecości. Nie dopuszcza do siebie myśli, że z Kubą może ją łączyć głębsze uczucie. - Dlaczego "normalny" facet miałby związać się z niepełnosprawną?! - zastanawia się.

 

Właśnie o to prosiłam Boga

 

W 2011 roku para bierze ślub, a rok później Monika zostaje trenerką w "Bitwie na głosy", programie TVP2. Już bardziej pewna siebie występuje podczas 49. festiwalu w Opolu, nagrywa solową płytę. Jej życie znowu nabiera tempa. W 2015 reprezentuje Polskę w Wiedniu podczas 60. Konkursu Piosenki Eurowizji z piosenką "In the Name of Love".

 

 

W 2017 roku wokalistka po raz pierwszy zostaje matką. Właśnie o to prosi Boga w dniu wypadku, kiedy czeka na przyjazd karetki. Chociaż ma wówczas 26 lat i jak sama przyznaje, nie jest jeszcze gotowa na dziecko, chce cieszyć się nim w przyszłości. Mąż artystyki zdradził, że podczas ciąży pojawiła się możliwość przeprowadzenia zabiegu, który pomógłby Monice odzyskać sprawność w nogach. Ze względu na syna Jeremiego, para odmówiła.

 

Na początku grudnia 2017 w mediach pojawia się informacja, że po 11 latach od wypadku, Monika Kuszyńska stanęła na nogach. Z pomocą egzoszkieletu, czyli specjalnego pancerza ułatwiającego sparaliżowanym poruszanie się, przechodzi kilka kroków. Wokalistka nigdy nie straciła nadziei, że kiedyś uda jej się pójść o własnych siłach na spacer - pod rękę z mężem, deptając skrzypiący śnieg. Kto wie, może Bóg usłyszy ją po raz kolejny?

 

Monika Kuszyńska została mamą >>

 

Źródła: 

- https://kobieta.onet.pl/monika-kuszynska-wypadek-mnie-zmienil-wywiad/hjph7m

- http://viva.pl/magazyn-viva/monika-kuszynska-w-vivie-o-mezu-siostrze-i-ksiazce-drugie-zycie-93817-r1

- książka "Drugie życie"

 

Aleksandra Lągawa - w pracy zajmuje się promocją i marketingiem, po pracy opisuje i fotografuje świat

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.81

Liczba głosów:

21

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

MR 11:36:36 | 2018-07-07
Wspaniała, dzielna kobieta. Boże Ci blogosław.

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Adam80 09:13:17 | 2018-03-07
Niepełnosprawność tej pani nie była jej winą, czy też konsekwencją podejmowania niewłaściwych decyzji, są też kobiety niepełnosprawne co oddały swoje dziewictwo a teraz z innym chcą stworzyć związek, czy nie postępują faryzeusze?

Oceń 2 7 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook