Gdzie jesteś moja "druga połówko"?

(fot. shutterstock.com)

Dziś walentynki, a ty wciąż samemu podróżujesz przez życie? Wciąż nie możesz znaleźć "drugiej połowy" i jakoś tak nieswojo? Cóż, być możesz popełniasz jeden podstawowy błąd. Pomożemy ci go naprawić. 

 

Możliwe, że wpadłaś/eś w stereotyp, który brzmi mniej więcej tak: "czekam aż znajdę tę drugą połówkę pomarańczy. Z nikim się nie zwiążę na zawsze, dopóki nie znajdę kogoś, kto jest mi przeznaczony".

 

Przekonanie, że istnieje gdzieś na świecie moja "druga połowa", którą muszę po prostu odszukać, jest z gruntu fałszywe. Nie ma takiej osoby i nie ma potrzeby martwić się, że jej się nie znajdzie. Jest za to bardzo wielu przeróżnych, ciekawych ludzi, z którymi dobrze się czuję i rozumiem. Ważne jest, żeby podchodzić do sprawy wyboru przyszłego męża/żony w sposób otwarty, aktywny i optymistyczny: mam wpływ na to, z kim spędzam czas, w jaki sposób go spędzam, czy świadomie ten związek buduję, czy nie.

           

Zakładanie, że gdzieś istnieje ktoś dla mnie przeznaczony, jest myśleniem pasywnym i pesymistycznym. Jestem zdeterminowany przez jakieś odgórne, nie wiadomo jakie siły, nie mam na nie żadnego wpływu, moją jedyną rolą jest odnalezienie tej osoby. Jeśli jej nie znajdę, to katastrofa, będę samotny i nieszczęśliwy. Ten fałszywy mit ogranicza ludzi w aktywnym budowaniu relacji z drugim człowiekiem i jest bardzo wygodny do tłumaczenia, dlaczego nam się coś nie udaje - bo się nie dopasowaliśmy.

 

Tymczasem nasz związek zależy od nas, od naszej dobrej woli, zaangażowania, pomysłowości, od szukania tego, co nas łączy, uczenia się zrozumienia i akceptacji tego co nas dzieli. Dobrze jest poświęcić całe życie na zbudowanie tej jednej, najważniejszej relacji:

"Kto wzno­si swoją ka­tedrę, na której bu­dowę pot­rze­ba stu lat, może sto lat żyć zacho­wując bo­gac­two serca." (Antoine de Saint Exupery)

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4

Liczba głosów:

8

 

 

Komentarze użytkowników (5)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

Aga_07 11:50:37 | 2016-02-15
Cały artykuł ma jakiś tam sens, ale mówienie, że nie ma na świecie idealnej dla nas osoby, jest mijaniem się z prawdą. Sama doświadczam bycia z idealnym dla mnie partnerem, co nie jest żadnym idealizowaniem. Wszystko jest możliwe, wszystko dzieje się dla nas a nie przeciwko nam, i wszystko zależy od nas samych. Ponieważ Bóg jest idealny jak również Wszechświat stworzony przez Niego.

Oceń 1 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

Daria 10:11:34 | 2016-02-14
Jak czytam takie artykuły to mnie, aż mdli... Czasem jest tak, ze to nic nie pomaga. Jeśli Bog nie postawi Ci na drodze odpowiedniego kandydata, kandydatki to nic Ci nie pomoże. Możesz szukać aktywnie i pewnego dnia obudzić sie ze świadomością, ze od miesiecy czekasz na coś i nic sie nie zmienia. Największy dramat przezywają osoby, ktore pomimo poszukiwań, modlitw dalej są same. Najlepiej pogodzić sie z życiem w pojedynkę, zacisnąć zeby i powiedzieć sobie "dam radę, moje zycie nie zalezy od tego czy będę z kimś czy nie". Pragnienie założenia rodziny można w sobie uśpić. Tak jest łatwiej. Mniej nerwów i zdrowia to kosztuje.

Oceń 45 7 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

 

 

Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook