Rozwód to życiowa klęska mężczyzny

(fot. shutterstock.com)

Jeśli facet rozwodzi się z kobietą to znaczy, że poniósł klęskę. Bo skoro biorąc ślub przysięgał, że jej nie opuści w zdrowiu i w chorobie, że będzie z nią aż do śmierci, a teraz ich związek się rozpada, to znaczy, że albo wtedy kłamał, czyli poniósł klęskę, albo mu nie wyszło, czyli także poniósł klęskę.

 

Uważam, że dzisiejszym mężczyznom zdecydowanie brakuje rycerskości i odpowiedzialności. O, jakżebym chciał, aby słowo mężczyzny było dla niego święte. Ze gdy facet dał słowo, to dał słowo, gdy powiedział "tak", to powiedział "tak", gdy przysięgał, to przysięgał. Każdy mężczyzna powinien zapewniać żonie stabilność, poczucie bezpieczeństwa. Od tego jest. Kiedyś, aby to robić, musiał mieć przy sobie miecz, dziś już nie musi go posiadać, ale ciągle powinien być słowny i lojalny. Uciekając od zobowiązań na całe życie, uciekając od przysięgania żonie, czy w ogóle uciekając od instytucji małżeństwa, facet nie sprawdza się jako facet.

 

Kiedy byłem nastolatkiem, przeciętny chłopak zastanawiał się: "Czy ta dziewczyna będzie moją żoną? A może tamta?". Było jasne i oczywiste, że on szuka żony. Zony, z którą zamierzał spędzić całe swoje życie. Natomiast obecnie młodzi mężczyźni myślą sobie tak: "A może bym z tą laską spróbował? Oczywiście nie na poważnie. Może na tydzień albo dwa". Według mnie to kompletna porażka faceta jako faceta.

 

Dlaczego skupiam się na mężczyznach? Ponieważ to mężczyźni dziś coraz bardziej nie zdają egzaminu jako mężowie i ojcowie. Coraz częściej można zatem dojść do wniosku, że dla Pana Boga "Adam był wprawką, a dopiero Ewa mu się udała". Kobiety odchodzą najczęściej dopiero wtedy, gdy mężczyzna totalnie nawali. Tak więc dziś kieruję swoją odezwę do wszystkich prawdziwych facetów: Kochajcie swoje żony, okażcie się ich rycerzami, dbajcie o nie, doceniajcie, chwalcie, dotrzymujcie słów miłości, a zobaczycie, jak wiele jest w waszych żonach miłości do was. A nie ma większego szczęścia dla mężczyzny, niż szczęśliwa żona, która mówi mu: "Dobrze, że właśnie ciebie wybrałam...".

 

I jeszcze jedno - żeby to osiągnąć musicie, drodzy koledzy, mieć dla żony czas. I to, wbrew męskim wyobrażeniom, jest dla nich dużo ważniejsze, niż zasobność naszych portfeli.

 

 

Więcej w książce: LABORATORIUM MIŁOŚCI TOM 2 PO ŚLUBIE - red. Zbigniew Kaliszuk

 

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.93

Liczba głosów:

29

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook