"Mały książę" i zagubiony mężczyzna

(fot. still searching / flikcr.com)

Zagubienie mężczyzny dzisiaj przejawia się w niechęci do rzeczywistego dojrzewania osobowego. W miarę, upływu lat coraz bardziej widoczny jest rozdźwięk pomiędzy wiekiem a dojrzałością, emocjonalną, i duchową.

 

Niedojrzałość ujawnia się, w tendencji do bawienia się życiem, w niechęci do budowania trwałych związków uczuciowych, przerzucaniu ciężaru życia na najbliższe otoczenie, w braku odpowiedzialności za własne zachowania.


Wielu dorosłych mężczyzn przyjmuje postawy i zachowania dojrzewających chłopców. Popularność "Małego księcia" świadczy, że reprezentuje on zbiorowego bohatera dzisiejszego społeczeństwa zachodniego.

 

Współczesny męski bohater jest tak wrażliwy, że nie chce mieszkać na Ziemi, zakochany w swej róży, odlatuje na inna planetę. W istocie rzeczy wynika to z tęsknoty za idealna atmosfera raju, jaki stwarza dziecku matka.


Jeżeli niedojrzały mężczyzna zawrze związek małżeński, nie wejdzie w głębsza relację emocjonalna z żoną, i z dziećmi; będzie skoncentrowany na sobie i własnych subiektywnych przeżyciach. W sytuacji trudności będzie wycofywał się, w swój własny chłopięcy świat; jego własne hobby będą dla niego ważniejsze niż obowiązki męża i ojca.

 

Jako mąż i ojciec będzie nieodpowiedzialny.

 

Kiedy zaś "mały książę" zakocha się w innej kobiecie, czasami młodszej kilkanaście lat od siebie, będzie gotów dla swojej "nowej róży" zostawić  żonę i dzieci. Będzie to kolejna próba odnalezienia raju. Nieodpowiedzialność "małego księcia" uderza nie tylko w jego najbliższych, ale także w niego samego.

 

Fundamentalna zasada "małego księcia", którego równie dobrze można nazwać Piotrusiem Panem, brzmi: życie ma być zawsze niesamowicie wielką, i ciekawą, przygodą. Zasada ta nie daje się, jednak zastosować praktycznie.

 

Nieustanne poszukiwanie nowych przygód czyni życie "małego księcia", czy tez Piotrusia Pana, jałowym, pustym i pełnym niepokoju. Zaś jego nostalgia za rajską, miłością, i przyjaźnią, czyni go w końcu wyizolowanym i samotnym zarówno w domu rodzinnym, jak tez wśród przyjaciół.

 

Nierzadko dopiero pod wpływem upojenia alkoholowego ujawnia się, jego frustracja i rozżalenie na cały świat.

 

Więcej w książce: Ojcostwo - Józef Augustyn SJ

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.13

Liczba głosów:

46

 

 

Komentarze użytkowników (35)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Pola 13:10:26 | 2014-01-21
Bardzo mądry artykuł, ale zawiera jeden błąd. ;)
"Współczesny męski bohater jest tak wrażliwy, że nie chce mieszkać na Ziemi, zakochany w swej róży, odlatuje na inna planetę."  
To akurat nie wskazuje na podobieństwo do "Małego Księcia". Wręcz przeciwnie, Mały Książę uciekł od róży, za którą był odpowiedzialny, i to był jego błąd. Dla niego, opuszczenie Ziemi to powrót do domu, a nie ucieczka z niego. Nie był on stworzony do życia tutaj, lecz na swojej planecie, z której notabene uciekł i do której powrót był jego obowiązkiem miłości. W żadnym miejscu nie jest powiedziane, że był zbyt wrażliwy na życie na Ziemi. Co więcej, czytałam ostatnio, że Saint- Exupery sam porównywał się do Małego Księcia, a różę utożsamiał ze swoją żoną. Warto przeczytać "Małego Księcia", przyglądając sie jego wypowiedziom na temat róży jako wypowiedziom autora odnośnie własnej żony. Polecam, wiele może nauczyć.
Pozdrawaim. :)

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Kamil 19:54:40 | 2014-01-20
W 100% zgadzam sie z założeniem odnośnie nieodpowiedzialnych, niedojrzalych facetow. Niestety ktoś ma chyba duże braki w znajomości lektury, albo duży problem w jej interpretowaniu. Jeżeli szukamy porównania dla obecnych mężczyzn prędzej bym pokusił się o Piotrusia Pana. Mały Książe jest książką przede wszystkim o odpowiedzialności, zreszta sam Książe mówił "stajesz się odpowiedzialny na całe życie za to co oswoiłeś". Polecam jeszcze raz zagłębić się w lekturę.

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~ja 19:26:36 | 2014-01-20
no każda róża ma kolce Mały Książe musiał się z tym liczyc wiążac się z różą ;p i żeby od razu wrzątkiem? hym  :) ;p 

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Literjusz 17:52:22 | 2014-01-20
Epilog (nigdy nieopublikowany) "Małego K'a" jest taki: Mały K'a wraca na swoją planetę. Dojrzały (cokolwiek to dziś znaczy), ze spozycjowanymi wartościami, z proempatycznym ego. I tak sobie żyją z różą. Ale ta... kwękoli, "męczy bułę", generalnie: posuwa się w ignorancji wobec swej próżności. Ale Mały K'a to wszystko znosi. I nie ucieka ponownie z planety. Jednak, pewnego razu, kiedy róża ma jedną z tych nieuzasadnionych "jazd", ktore nawet świętemu Józefowi i świętemu Augustynowi się nie śniły, Mały K'a jest tak zagubiony, że podlewa różę... wrzątkiem. ;)
p.s. Szanowny Ojcze Józefie Augustynie, wszystko fajnie, ale w naszej szerokości geograficznej jeszcze chyba wiele wiatrów nawiać będzie musiało, wiele burz przejść i innych zjawisk nie tylko atmosferycznych, by zarówno męska jak i rzeńska część naszego społeczeństwa dojrzała do... dojrzałości, że o dojrzałości do życia w rodzinie (nie tylko ja) nie wspomnę. :) A życie "w przygodzie" nie jest złe. Polecam bardziej tolerancyjne podejście do tych spraw :) Poglądy szkoły Anselmowsko-Grunowskiej pozdrawiają szkołę Józefowo-Augustyńską. :)

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~F 08:56:41 | 2014-01-20
To, że pewien model zachowań jest nazwany w pewien sposób (w tym przypadku "Mały Książę") nie oznacza od razu, że jest kalką osobowości postaci, od której pochodzi. Tak jak choroba Alzheimera nie oznacza wcale, że pan Alzheimer na nią chorował, ale że ją odkrył, opisał :)

P.S. Mała uwaga do redaktorów portalu - zróbcie coś z interpunkcją w tekstach, momentami treść staje się naprawdę nieczytelna, a przecież jest tak ważna! Chwała Bogu za Was i za to, co robicie :)

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~x 18:42:32 | 2014-01-19
ej Wy żonaci faceci "mali książeta" no ogarnijcie się w końcu :) ;p
 

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ona 18:34:36 | 2014-01-19
A ja daje  wielkiego PLUSA za ten artykuł....bo zyłam z takim ksieciem....i wszystko sie zgadza  co do joty.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~zgred 18:08:28 | 2014-01-19
Ten artykuł, choć zawiera w sobie wiele trafnych spostrzeżeń, nie powinien być zamieszczany publicznie. Brzmi tak, jakby autor nie znał "Małego Księcia" albo co najwyżej przeczytał jego słabe streszczenie. "Mały Książę" w żadnym wypadku nie jest o tym, co insynuuje autor artykułu. Choć tematyka słuszna, my, meżczyźni XXI wieku, rzeczywiście mamy wiele problemów z dojrzewaniem zwłaszcza emocjonalnym i duchowym, to przykład "Małego Księcia" kompletnie chybiony. To jest przepiękna opowieść bardzo dojrzałego i mądrego autora, wszak Saint-Exupery niewątpliwie takim jest, o rzeczach najbardziej wartościowych. W mojej osobistej biblioteczce "Mały Książę" zajmuje drugie miejsce, zaraz za Pismem Św. Czytanie go przynajmniej raz do roku jest swoistym rytuałem. Bynajmniej nie przeszkadza mi on w dojrzewania i stawaniu się mężczyzną. Towarzyszy mi już od kilku lat i przez ten czas robię ogromne postępy. Choć nie jest to zasługą "Małego Księcia", to na pewno mi on w tym nie przeszkadza, a uważam, że nawet pomaga. Artykuł, choć porusza ważny temat, jest słaby. 

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~jutrzejsza 14:25:25 | 2014-01-19
Ktoś tu chyba ma problem z analizą i interpretacją literacką książki "Mały Książę"...

- "Kiedy zaś "mały książę" zakocha się w innej kobiecie, czasami młodszej kilkanaście lat od siebie, będzie gotów dla swojej "nowej róży" zostawić  żonę i dzieci."

Mały Książę miał jedną, jedyną różę, którą kochał, której wybaczał jej humory, o którą dbał i dla której się poświęcał, pamiętał o niej nawet, gdy był dlaeko od niej, tęsknił za nią i o niej myślał - co więcej to właśnie go pocieszało. Nie ma więc mowy o żadnej "nowej róży" (której zresztą nie utożsamiałabym w tak bezpośredni i banalny sposób z kobietą, bo wcale nie musi ona kobiety symbolizować)

- "...nie chce mieszkać na Ziemi, zakochany w swej róży, odlatuje na inna planetę. (...) W sytuacji trudności będzie wycofywał się, w swój własny chłopięcy świat; jego własne hobby będą dla niego ważniejsze niż obowiązki męża i ojca."

Mały Książę to postać o niezwykłej wrażliwości, która nie skupia się na sobie i nie wycofuje, podejmuje wyzwania, nie boi się tego co trudne i bolesne - jest w stanie wyrzec się przyjemności odpoczynku, żeby chronić swoją planetę (wyrywanie baobabów).

Pokazując różnice między myśleniem dziecka a dorosłego nie nawołuje do zdziecinnienia, a jedynie do zachowania w sobie ufności, zachwytu, wrażliwości i prostoty dziecka, które nie ocenia ludzi po pozorach (przykład tureckiego naukowca), cieszy się z czyichś dobrych intencji i starań a nie jedynie z efektów (narysowany baranek), ma bogatą wyobraźnię i nie patrzy na wszystko jedynie przez pryzmat pieniędzy (przykład pięknego domu).

- "Popularność "Małego księcia" świadczy, że reprezentuje on zbiorowego bohatera dzisiejszego społeczeństwa zachodniego."

Myślę, że gdyby w zachodnim społeczeństwie więcej było MĘŻCZYZN podobnych wrażliwością, wyrozumiałością, dobrocią i oddaniem do Małego Księcia to świat byłby piękniejszy...

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~fifuf 13:50:29 | 2014-01-19
LOL WUT?
Mały Książę nie ma nic wspólnego z opisaną postawą;(.
Jest z kolei określenie "syndrom Piotrusia Pana"...

Oceń odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook