Tajemnica szczęśliwego związku zdaniem naukowców

(fot. shutterstock.com)

Żywotny związek potrzebuje pewnej dawki sprzeczek i kłótni. Konstruktywna sprzeczka wzmacnia poczucie wspólnoty i przygotowuje drogę prawdziwej intymności. Pary, które w ta­kich "starciach" poszukują rozwiązań, najczęściej pozostają z so­bą na zawsze, ponieważ udało im się wypracować wzajemne zaufanie.

 

Normalnym powodem ich kłótni nie są wcale przy tym wielkie problemy wynikające ze wspólnego życia, lecz wiele rzeczy codziennych: mniej więcej sprawiedliwy podział obo­wiązków, problemy pieniężne, nieutrzymywanie porządku, wychowanie dzieci, szczegóły związane z rytuałem wieczorne­go kładzenia się spać; wśród nich przysłowiowa już jest sprzecz­ka o pozostawianie w łazience niezakręconej pasty do zębów.

 

Kto się czubi ten się lubi

 
Większość z nas ma wobec sprzeczek pomiędzy dwojgiem osób stosunek ambiwalentny, ponieważ uważamy, że nieustanna uprzejmość i niczym nieograniczona tolerancja jest równoznacz­na z harmonią. Wybuchy emocji i kłótnie uchodzą za rzecz nisz­czącą, jako dowód nieudanego związku. Jednakże można wpraw­dzie zepchnąć głęboko niechciane, skrywane emocje, lecz nie można ich "skasować". Pary, które nie wypowiadają swoich emocji i które po cichu gromadzą tylko w sobie wzajemne ura­zy, zatruwają niezauważalnie swoje relacje i zmierzają często w stronę "wewnętrznego wypowiedzenia" (odrzucenia, dezakceptacji). A wtedy bywa, że pozorny obraz "pary doskonałej" załamuje się niekiedy gwałtownie i bez ratunku.
 
Natomiast tych partnerów, którzy potrafią kłócić się fair, in­teresuje to, co niepokoi drugą stronę i zarzuty, jakie ona formu­łuje. Założywszy oczywiście, że wiedzą, jakie są zasady twór­czej kłótni. W związku, który dynamicznie się rozwija, trzeba zawsze na nowo ustalać reguły gry pomiędzy kobietą a mężczyzną. Nie może tu chodzić o pokaz siły, nie o to, kto kogo pokona. Tu nie ma zwycięzcy ani pokonanego. Kłótnia prowa­dzona fair jest symbolem relacji funkcjonującej dobrze. Najczęściej potrzebujemy jednak kilku lat, a czasem za sobą bagaż kilku paroletnich związków, żeby to zrozumieć.
 
Przy tym parę razy może spokojnie dojść do głośnej, gwałtownej wymiany zdań, kiedy to żądania i oceny padające z obu stron będą się z sobą ostro zderzać i kiedy ze wzburzeniem będzie się wypowiadać przeciwstawne opinie. W końcu jest prze­cież nieraz tak, że denerwujemy się bardzo na partnera, tak bar­dzo, że najchętniej zrobilibyśmy z niego mokrą plamę na ścianie. Na liście chwytów zakazanych "dobrej sprzeczki" znajdują się natomiast takie chwyty, jak niszczące techniki wojny róż (pojęcie to jest symbolem bezpardonowej walki o władzę, która nie kończy się zwycięstwem żadnej ze stron) - moralizowanie, manipulacje, wypowiadanie rozbieżnych komunika­tów, obrażanie, dyskredytowanie, narzucanie swojej woli, dy­rygowanie drugą osobą, wywieranie na niej presji, odpowiada­nie milczeniem czy ignorowanie drugiej osoby. Mężczyźni na ogół bardziej dbają w kłótniach o zachowywanie zasad. My, kobiety, chcemy najczęściej za wszelką cenę się bronić. Ma to swoje historyczne uzasadnienie, rzad­ko jednak jest pomocne w rozwiązywaniu problemu.
 

Tajemnica szczęśliwego związku

 
Wielu naukowców doszło zgodnie do przekonania, że tajemni­cą szczęśliwego związku są następujące zachowania partnerów:
 
  • Oboje są pozytywnie do siebie nastawieni, nawet jeśli przed­miotem ich rozmowy jest problem, co do którego są innego zdania.
  • Mężczyzna nie odrzuca bezdyskusyjnie argumentu kobiety.
  • Słuchają się wzajemnie.
  • Kobieta nie wyraża swoich uwag krytycznych w sposób raniący, co u mężczyzny wywołuje natychmiast reakcję obronną.
  • Oboje kończą kłótnię, okazując sobie dobre uczucia.

 

Żeby nie wpadać ciągle w karuzelę kłótni, z czego nic pożytecznego nie wynika, powinnaś przestrzegać kilku prostych, ale 8 ważnych zasad - i twój partner oczywiście też:
 
  • Próbuj być otwarta i mów partnerowi, co czujesz i przeżywasz.
  • Mów od siebie, o swoich własnych odczuciach; w ten sposób unikasz zarzutów i stwierdzeń, które mogą zranić. Powiedz więc "Jestem zła, bo…" - a nie mów "Ty zawsze…" Nie chcesz przecież, żeby on zaraz zamilkł.
  • Jeśli coś cię złości, mów możliwie konkretnie, co i dlaczego.
  • Unikaj uogólnień typu "Zawsze przychodzisz za późno …", "Nigdy jeszcze nie zrobiłeś …"
  • Nie rób wycieczek w przeszłość. Nie trzeba wyliczać partne­rowi jego wszystkich błędów od chwili urodzenia.
  • Skoncentruj się na tym, co mówi twój partner i spróbuj stresz­czać to swoimi słowami. Upewnisz się w ten sposób, że właściwie go zrozumiałaś. Okaż mu zrozumienie - nawet, jeśli to dla ciebie trudne.
  • Odłóż kłótnię na pewien czas, jeśli widzisz, że trudno się roz­mawia. Umów się na następny dzień na wyznaczoną wspól­nie godzinę i - dotrzymaj tej umowy!
  • Jedną z najważniejszych zasad wydaje się ta, żeby nie zabie­rać z sobą kłótni do łóżka. Mówią to nie tylko psychologo­wie, lecz przede wszystkim pary z wieloletnim małżeńskim stażem. Angielskie małżeństwo, które świętowało 80-tą rocz­nicę swego związku wyznało: "Zawsze idziemy spać w przyjaźni. Zanim zaśniemy, zawieramy z sobą zgodę, obdarzamy się wzajemnie pocałunkiem i przytulamy do siebie. Potem za­sypiamy, trzymając się za ręce".
 
 
Więcej w książce:  Kochać szczęśliwie - Sylvia Schneider

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.61

Liczba głosów:

77

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~eugen 13:09:41 | 2014-11-14
„Uśmiechaj się,
do każdej chwili uśmiechaj,
na dzień szczęśliwy nie czekaj,
bo kresu nadejdzie czas,
nim uśmiechniesz się chociaż raz.
Uśmiechaj się, uśmiechaj się!”

Oceń 7 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~andrzej 20:24:15 | 2014-11-09
Jak tak poczytać na różnych portalach o związkach to wychodzi, że miłość, seks, pieniądze i poprawne dopasowanie charakterologiczne są receptą na udane związki.
Niestety nie jest to prawda!
Ludzie wraz z wiekiem ewoluują na różnych płaszczyznach i nawet te najlepiej dobrane pary po 10 latach mogą jedynie powspominać ex-małżonków.
Człowiek z natury jest jak gąbka i nie wiedzieć czemu chłonie bardziej zło (czyli to co go niszczy wewnętrznie), niż dobro.
Bóg w temacie związków dokonuje operacji na obu sercach takiego związku, uzdrawiając choroby, które rozłożyły już nie jeden wspaniały i obiecujący związek.

Zazdrość, zdrada, nienawiść najlepiej dowodzą jak człowiek jest mały wobec życia i jego lekcji.
Tylko Bóg może być fundamentem wszystkiego co chcemy, aby było trwałe.
W szczególności dotyczy to związków, bo bogactwa i przyjemności jakie znamy z tego świata nie mogą istnieć w świecie duchowym, do którego pielgrzymujemy przez całe nasze życie.

Oceń 16 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Krikri 20:23:02 | 2014-11-09
Tajemnica szczęśliwego związku? - Dialog, przejrzystość, wzajemny szacunek, codzienne mówienie sobie: dziękuję, przepraszam, kocham cię. No i dużo spontaniczności i przytulania się :-) To wszystko składa się na miłość...

life4jezus.blogspot.com

Oceń 8 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~maniek 17:17:32 | 2014-11-09
Tajemnica szczesliwego zwiazku?  nie czepiac sie i nie klocic o nieistotne bzdury , byc dla siebie wzajemnie wsparciem, zrozumiec sie na wzajem, nie rozpaczac ze za malo pieniedzy, no i sporo sexu 
nie wiem jak to lepiej napisac zeby nie brzmialo smiesznie
ale byc jednym zespolem 
maniek ,21 lat po slubie , dwoje dzieci

Oceń 13 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Realista 15:51:03 | 2014-11-09
"... Nie może tu chodzić o pokaz siły, nie o to, kto kogo pokona. Tu nie ma zwycięzcy ani pokonanego. "

Tak sobie myślę, że małżeńskich kłótni byłoby znacznie mniej i były mniej destruktywne, gdyby strony brały sobie do serca zalecenie: "żony niech będą poddane swoim mężom". Wypowiada je św. Paweł, i to wielokrotnie, oraz św Piotr.

"Najczęściej potrzebujemy jednak kilku lat, a czasem za sobą bagaż kilku paroletnich związków, żeby to zrozumieć."

No tak, najlepsza jest piąta żone, albo konkubina. No chyba, że trafi się szósta.

Oceń 1 14 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Kobitka 13:39:46 | 2013-11-12
DUży problem dla młodych małżeństw lub związków osób, które mieszkają juz razem to pieniądze. Niestety uczucia uczuciami, ale problem pojawia sie kiedy trzeba zrobić wspólne zakupy. I kto płaci? Dzielimy sie na pół? A jak potrzeba są jakies wieksze zakupy, lub meble? Różni z tym jest. Polecam dobry artykuł o sprawach związkowych:D

www.tojakobieta.pl/ona-i-on/milosc-pisana-proza-pieniadze-a-milosc-milosc-a-pieniadze-czyli-wspolny-budzet-wspolne-konto-wspolne-wydatki.html

Oceń 1 5 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ela 22:58:24 | 2013-11-06
wczoraj napisałam mądry komentarz - dlaczego nie został opublikowany, czy  wy też kłamiecie????

Oceń 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Elzbieta 22:57:19 | 2013-11-05
Oj! tak, tak!!! ... i najlepiej gdy są tak samo inteligentni, z nieprzeciętną skromnością i pokorą wobec własnych i cudzych słabości by je unieść, pokonać, a co najważniejsze umieć dostrzec i zareagować słusznie - i to wobec powyższego. O jak łatwo jest radzić, dlatego wolę spowiedź - tą własną skruchę, niezależność słuchającego i zatrzymania się razem Bogiem nad... własnie! ... nad sobą, ono dodaje mi siły od zawsze! Pozdrawiam!

Oceń 2 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

MR 18:04:21 | 2013-11-04
Rozwój powoduje konflikty, a konflity powoduja rozwój. Same ze siebie nie są złe. Możemy je rozwiązywać źle lub dobrze.

Oceń 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~NOWENNA POMPEJAŃSKA 17:30:16 | 2013-11-04
Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu to wszystko jest na swoim miejscu.

Oceń 15 2 odpowiedz

 

 

Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook