Gdy ojcu brak wrażliwości

Dobra więź emocjonalna z synem wymaga od ojca dojrzałości uczuciowej i duchowej oraz osobistego zaangażowania. Niestety nie zawsze ojcowie stają na wysokości swojego zadania. Ojcostwo niemałej liczby mężczyzn naznaczone jest niedojrzałością i nieodpowiedzialnością.

 

Tendencje depresyjne, skłonność do stosowania przemocy, uczuciowe niezrównoważenie, brak pełnego poczucia własnej męskiej tożsamości, kompleksy niższości, problemy emocjonalne i seksualne - to tylko niektóre męskie problemy wielu ojców. Kiedy nie są one rozwiązywane w sposób świadomy, nierzadko stają się przyczyną różnorakich uzależnień i nałogów. Uzależnienie ojca od alkoholu bywa prawdziwym dramatem wielu rodzin i wielu synów.

Pogrążenie się ojca w słabości sprawia, iż nie jest on w stanie nawiązać głębszej więzi uczuciowej z dzieckiem, stąd też jego postawa charakteryzuje się nieraz brakiem wyczucia i wrażliwości wobec swoich dzieci, szczególnie zaś w stosunku do synów. Z jednej strony ujawnia się ona w postawie twardego zachowania: w podnoszeniu głosu, w krzyku, w surowych spojrzeniach, w nieszczerej rozmowie, w ironii, w zbytnim ograniczaniu osobistej wolności, w niesprawiedliwym karaniu. Więź ojca z synem obciążona jest wówczas jakąś emocjonalną niechęcią, nieżyczliwością, czy nawet wrogością i przemocą. Z drugiej strony brak wrażliwości emocjonalnej ojca może wyrażać się w obojętności wobec dziecka: w braku rozmowy, w małym zainteresowaniu się jego sprawami, w obojętności na to, co dziecko mówi, w wycofywaniu się z życia dziecka, w braku jakiegokolwiek kontaktu fizycznego. Dziecko, szczególnie w młodszym wieku, potrzebuje nie tylko dobrego i życzliwego słowa, ale gestów: dotknięcia, przytulenia, objęcia.

Kiedy ojciec zachowuje się w sposób emocjonalnie obojętny, dziecko czuje się przez niego  odtrącone. Wielu  młodych  ludzi wracając myślą do dzieciństwa, z pewnym bólem wspomina: "ojciec nigdy się ze mną nie bawił; nie słuchał tego, co do niego mówiłem; nie rozmawiał o moich sprawach; nigdy nie brał mnie na kolana; nie chodził ze mną na spacery, do kina". Dzieci zawsze odczuwają jako bolesne przeżycia swoje usilne nieraz prośby o rozmowę czy zabawę przez ojców odbierane jako narzucanie się, od którego usiłują się uwolnić prostą wymówką: "nie mam teraz czasu". Czują się wówczas odrzucone przez ojca. Sytuacja dziecka staje się dodatkowo trudna, kiedy z obojętnością emocjonalną idzie w parze także nadużywanie alkoholu.


Proces męskiej identyfikacji dokonuje się także i wówczas, kiedy relacja ojca z synem naznaczona jest brakiem wyczucia i wrażliwości czy też stosowaniem siły i przemocy. Syn przejmuje całe dziedzictwo swojego ojca - jego sposób przeżywania męskości, stosunek do rodziny, do kobiety, a wraz z nimi także ojcowskie problemy i kompleksy: niezadowolenie ze swojego życia, poczucie własnej niższości, wrogość wobec bliźnich, nadwrażliwość na swoim punkcie, lęki o siebie i własną przyszłość, tendencje do ucieczek, chorobliwe poczucie winy, niezdrowe ambicje. I chociaż dorastający synowie najczęściej dystansują się wewnętrznie wobec takich postaw swojego taty, to jednak wbrew ich intencjom ojciec pozostaje najważniejszym punktem odniesienia dla ich męskiej tożsamości.

Nieraz synowie gwałtownie odcinający się od swoich ojców tym bardziej są do nich podobni. Niechęć, izolacja, gniew i wrogość syna wobec ojca jest tylko potwierdzeniem przejęcia negatywnej strony całego ojcowskiego dziedzictwa. Syn nie może w żaden sposób zaprzeczyć zależności od własnego ojca, czy też - jak mówią niekiedy psychologowie - "zabić swojego ojca w sobie". Musi go przyjąć, rozeznać jego wpływ na własne życie, pojednać się z nim i na tej podstawie zbudować własną męską tożsamość i własne ojcostwo. To zadanie syna pięknie ujmuje Karol Wojtyła w dramacie promieniowanie ojcostwa: "Ojcze mój, ja walczę o ciebie. Bądź ty we mnie, jak ja chcę być w tobie."


Przygotowanie się mężczyzny do małżeństwa i roli rodzica wymaga w takiej sytuacji przeanalizowania przykładu ojcostwa, którego jako syn doświadczył w dzieciństwie i okresie dojrzewania. Nie analizując osobowości własnego ojca, nie dociekając przyczyn, dla których jest on taki, jaki jest - (synowie) wpadają w ponurą beznadziejność wynikającą z przyjęcia ogólnej koncepcji pomniejszonego ojca: "Pochodzę od wybrakowanego materiału męskiego i będę zapewne taki sam jak on. Dusząc w sobie rozpacz - załamują się, żyją. w wewnętrznym odrętwieniu i w ciemnościach, bo w ciemnościach żyje też ojciec". Syn, który doświadczył "ciemności ojca", staje przed trudnym zadaniem wewnętrznego uzdrowienia zarówno relacji do ojca, jak też do siebie samego jako mężczyzny. Uzdrowienie to jest zwykle długim procesem, który wymaga osobistego zaangażowania oraz pomocy kierownictwa duchowego. W sytuacjach głębszego zranienia konieczna wydaje się także nieraz pomoc terapeutyczna.

Analiza osobowości własnego ojca konieczna jest także dziewczynom. Niedojrzałe postawy ojca mogą poważnie naruszyć zdolność córki do późniejszego życzliwego odnoszenia się do mężczyzn. Furia, z jaką niektóre kobiety atakują patriarchat, wyrasta w dużej mierze z zawodu doznanego ze strony ich ojców, którzy nie wywiązali się ze swojej roli wychowawców.

 

Analiza osobowości ojca i dociekanie przyczyn, z powodu których jest on taki, jaki jest, służy nie tylko pogłębieniu świadomości siebie, ale także budowaniu relacji z nim na nowych zasadach. Nawiązanie głębszego kontaktu z ojcem, a przez to także odzyskanie go dla siebie, jest ogromnie ważne dla każdego mężczyzny.

 

Potrzeba ojcowskiej miłości nigdy nie znika, nawet wtedy, gdy się już dorośnie - mówi Paul Auster, czołowy pisarz amerykański. Świadomość miłości własnego ojca, nawet jeżeli naznaczona jest jego słabościami i błędami, pomaga synowi w procesie dojrzewania jego męskości i jego własnego ojcostwa. Syn może pogłębić więź ze swoim ojcem niezależnie od jego błędów popełnionych w przeszłości.

Konflikt z rodzicami w dorosłym życiu syna ma swoje źródło nie tylko w błędach wychowawczych popełnionych przez nich w okresie jego dzieciństwa i dojrzewania, ale także w jego braku wyjścia im naprzeciw w okresie młodości i życia dorosłego. O ile w okresie dzieciństwa inicjatywa w budowaniu więzi pomiędzy synem a ojcem należy przede wszystkim do ojca, to w okresach późniejszych może ją przejąć także syn. Może on jako pierwszy rozpoczynać wzajemny dialog, wyjść ojcu naprzeciw, otworzyć się przed nim, by budować relacje z nim na nowych, przyjacielskich i partnerskich zasadach. Syn może zaproponować ojcu jakieś wspólne zajęcia, zapraszać go częściej do własnej rodziny, wyjechać z nim na kilkudniową wycieczkę itd. Są to tylko pewne przykłady tego, w jaki sposób syn może podjąć inicjatywę w nawiązaniu głębszej więzi z ojcem.

Takie wyjście naprzeciw własnemu ojcu staje się ważne szczególnie wówczas, kiedy matka kochając syna nieco posesywną miłością nastawi go negatywnie do ojca. Matki odruchowo wiążą się nieraz bardzo głęboko z synami i krytykują ojców wobec dzieci, kiedy czują się w jakiś sposób krzywdzone przez męża, a nie umieją stawić czoła krzywdzie. Nadużywanie alkoholu, niewierność małżeńska, zrzucenie przez męża odpowiedzialności za dom i wychowanie dzieci - są to sytuacje, w których matki często nie radzą sobie same i u synów szukają emocjonalnego wsparcia i pomocy.

Jeżeli w tym konflikcie pomiędzy ojcem a matką syn stanąłby jedynie po stronie matki i związał się tylko z nią, straciłby szansę odzyskania ojca, a przez to także straciłby szczególną okazję do pogłębienia własnej tożsamości męskiej i ojcowskiej. Syn, który zwiąże się z matką przeciw ojcu, we własnym małżeństwie popełnia nie mniejsze błędy niż jego ojciec, choć może w innej postaci. W obliczu codziennych konfliktów, jakie mają miejsce pomiędzy rodzicami, syn musi okazać rozwagę i roztropność, aby zbyt emocjonalnymi reakcjami czy zbyt uproszczonymi ocenami nie ranić niepotrzebnie matki. Związanie się z ojcem przeciwko matce byłoby również błędem krzywdzącym matkę. Dzieci swoją bezstronną miłością do obojga rodziców mogą nieraz znacznie przyczynić się do budowania jedności pomiędzy nimi.

 

Więcej w książce: Ojcostwo. Aspekty pedagogiczne i duchowe - Józef Augustyn SJ

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.83

Liczba głosów:

47

 

 

Komentarze użytkowników (15)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Aga 01:15:02 | 2014-08-10
Dzień dobry!A co ja mam zrobić mam 3 dzieci z jednym ojcem,to są dzieci autystyczne i ojciec dzieci wybrał sobie jednego syna .Najmłodszy ma głęboki autyzm i ojciec wogóle go nieakceptuje,a najstarszego syna też nie akceptuje ,dowiedziałam się że on chce żeby ktoś syna pobił ,to wygląda mi na zlecenie.Przykro mi jest dzieci,ale z tym człowiekiem jest coś nie tak nadużywał alkoholu,stosował do nas przemoc fizyczną i psychiczną ,uwielbia seks i mając żonę mieszka sam koło nas żeby chyba nas śledzić.Agnieszka

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~do miejskich BURAKOW 10:45:36 | 2012-08-19
TYPOWY WIEJSKI BURAK...
Jestem ze wsi i wypraszam sobie wyzywanie nas od wiejskich buraków... Buraki z miejskich blokowisk czy też z bogatych przedmieść, są ani lepsze, ani gorsze... To samo chamstwo i ta sama pogarda i przemoc wobec kobiet, często gorsza bo cyniczna... Przemoc, poniżanie kobiet i dzieci to pokusa każdego faceta zadufanego w sobie... Buraki miejskie mające troszkę więcej pieniędzy zwykle gorsze są od buraków wiejskich z pustymi kieszeniami...

Oceń 4 2 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

jazmig 09:20:52 | 2012-08-19
...TYPOWY WIEJSKI BURAK,stary i głupi i nadal nie rozumie swego błędu. Co Wy na to?
Po co brałaś sobie za męża i ojca swojego dziecka typowego wiejskiego buraka?

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Nika 08:34:13 | 2012-08-19
 Cos mi sie wydaje ze Freud i jego teoria to temat nie do zdarcia..... Ja tak sobie mysle ze po takich dywagacjach jest zbyt latwo obarczyc ojca za swoje ulomnosci i na dokladke wyksztalcic niechec do niego i generowac pretensje ..mam nieudane zycie bo moj ojciec byl taki i siaki.... a odpowiedzialnosc za swoje postepowanie, a wzorce propagowane poza kregiem rodzinnym, a praca nad soba i wlasny rozwoj? Freud swoje teorie opracowywal wieki temu, dzis swiat jest zupelnie inny, moze w koncu ktos pokusi sie o teorie psychologiczne na bazie wspolczesnego spoleczenstwa.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~K. 23:35:45 | 2012-08-18
A gdy brak wrażliwości ojcom duchowym, kapłanom?

Oceń 5 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Urszula 23:40:50 | 2010-10-25
Mąż bardzo kocha swojego ojca.Przedłożył tą relację ponad małżeństwo.Gdy słyszę czułość w głosie męża zwracająceo się do swojego ojca, zatroskanie o niego czuję się odtrącona i upokorzona. To wygląda tak jakgdybym miała konkurentkę w teściu. A do dzieci zwraca się gniewno-rozkazującym tonem.

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~zaneta 22:39:40 | 2010-10-25
Ojciec mojego dziecka nigdy nie interesował się synem. Ani razu nie był z nim na spacerze,w kinie,nigdy nie opowiedział mu bajki. Za to jak przyjechali jego bracia i na umór pili wódkę a syn na to patrzyl mąż mówił: my bracia bardzo szanujemy się i darli pijane mordy do póżnych godzin nocnych, To samo robili podczas zjazdu w domu rodzinnym. Wódki było do oporu-nie miało prawa zabraknąć bo to był symbol gościnności-o to zadbali już teściowie. Na drugi dzień ryje mieli spuchnięte od wódki no i od rana znów pili a teściowa latała z zakąskami. Było to przerazające a nie mogłam nic powiedzieć ponieważ twierdzili ze nie znam się na prawdziwej goscinnosci. Jaki moj syn miał przykład? Mąż dzis ma pretensje,ze syn nie chce z Nim rozmawiać,NIe umie z Nim rozmawiać,ucieka. Twierdzi,ze to moja wina,że syna zle wychowałam-ze mną rozmawia.Wolał towarzystwo pijanych braci a teraz pretensje. Już nie mogę tego znieśćTYPOWY WIEJSKI BURAK,stary i głupi i nadal nie rozumie swego błędu. Co Wy na to?

Oceń 1 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~:( 18:58:35 | 2010-05-02
Niestety, aktualnie jest kryzys ojcostwa.

Oceń 3 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~WL. 13:24:32 | 2010-01-07
Potrzeba lat, ogromnej cierpliwości, by po 19 latach usłyszeć pierwsze "Kocham Cię" od ojca. Warto, wiem to z własnego doświadczenia.

POPATRZ NA TO Z INNEJ STRONY. WIELU, BARDZO WIELU NIGDY TEGO NIE USŁYSZY. SKORO PO 19 LATACH CI TO POWIEDZIAŁ, TO PEWNIE CAŁY CZAS CIE KOCHAŁ, ALE W SWEJ BEZRADNOSCI NIE UMIEŁ CI TEGO POWIEDZIEC, ALE NAJPEWNIEJ DLATEGO, ZE I JEMU NIKT TEGO NIE POWIEDZIAŁ WCZESNIEJ.
DOCEN TO I MOW BLISKIM - STOSOWNIE DO OKOLICZNOSCI I SYTUACJI, ZE ZALEZY CI NA NICH...

Oceń 1 3 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

joanna 20:33:21 | 2010-01-05
Osoby z zaburzeniami seksualnymi wogole nie powinny miec kontaktu z dziecmi!!!

Oceń 1 1 Pokaż odpowiedzi odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook