Pozwól mężczyźnie angażować się w rodzinę

PAP - Nauka w Polsce
(fot. Niklas / flickr.com)

Polski ojciec bohatersko wdziera się dziś w sfery, dotąd zarezerwowane tylko dla kobiet, rośnie też przyzwolenie społeczne dla jego zaangażowania w wychowanie dzieci - ocenia socjolog z UŁ dr Grażyna Mikołajczyk-Lerman.

 

- Rola ojca bardzo się zmienia, bo świat się zmienia. Przyczyniły się do tego same kobiety, które poszły do pracy, coraz dłużej się uczą, są często lepiej wykształcone niż mężczyźni, często lepiej zarabiają albo po prostu mają pracę, podczas gdy mężczyźni pozostają bezrobotni. Mężczyzna stracił swój prymat w rodzinie - nie jest już oczywiste, że to mężczyzna jest tym, który zarabia i przynosi pieniądze, utrzymuje rodzinę - powiedziała PAP Mikołajczyk-Lerman.

 

Jej zdaniem zmieniło się też podejście do dziecka. Mamy teraz wychowanie partnerskie.

 

- Młodzi mężczyźni coraz częściej angażują się w wychowanie dzieci, w czym pomaga oczywiście sprzyjająca polityka rodzinna, która ułatwia ojcom chociażby pozostawanie z dziećmi na urlopach. Z drugiej strony wykształciło się przyzwolenie społeczne na to, żeby być ojcem w pełnym tego słowa znaczeniu, czyli że wyjście z dzieckiem do piaskownicy nie oznacza, że jest się zniewieściałym, tylko że jest się dobrym ojcem, który o to dziecko dba - oceniła socjolog.

 

- Młodzi ludzie mówią np. jesteśmy w ciąży, razem rodzimy dziecko, ojcowie przecinają pępowinę, czyli zaczyna się odpowiedzialność za dziecko obojga rodziców, a nie wyłącznie matki (...). Ojciec tak jak kiedyś jest bardzo ważny, natomiast inaczej wyglądają jego relacje z dziećmi - dodała.

 

Zdaniem Mikołajczyk-Lerman w przyszłości pewnie mamy szansę stać się drugą Szwecją, która przez wielu stawiana jest za wzór nowoczesnego ojcostwa (z urlopu na wychowanie dziecka korzysta tam np. ponad 80 proc. ojców); na razie - wskazuje - jesteśmy gdzieś w połowie drogi.

 

- Pewnie mamy szansę być drugą Szwecją, natomiast zwróciłabym tu uwagę na pewne cechy składające się na coś takiego jak charakter narodowy. Myślę, że u nas średnie i starsze pokolenie wciąż hołduje tradycyjnym modelom, czyli kobieta w kuchni, mężczyzna w pracy. Natomiast niewątpliwie jesteśmy na drodze do modelu, gdzie ojciec z wózkiem, z dzieckiem w piaskownicy nie będzie czymś dziwnym, ale czymś normalnym - oceniła socjolog.

 

- Póki co w Polsce jak ojciec pojawia się z dzieckiem na placu zabaw, to inne mamy wciąż patrzą na niego z uwielbieniem i podziwem, jaki jest dzielny, jak dobrze, że tę mamę zastępuje. Myślę, że jesteśmy pośrodku drogi. Ojciec bohatersko się wdziera w sfery, które do tej pory były zarezerwowane dla kobiet - powiedziała Mikołajczyk-Lerman.

 

Według niej to, czy ojcowie będą mogli dobrze wypełniać swoją rolę, w dużej mierze zależy też od samych kobiet. - To kobiety często same zawłaszczają pewne sfery życia jak życie rodzinne czy kontakty z dzieckiem (...). Kobiety muszą zrozumieć, że będzie im łatwiej funkcjonować jeżeli ojciec będzie bardziej zaangażowany w wychowanie i opiekę nad dzieckiem - podkreśliła.

 

Według socjolożki szereg zadań stoi też przed polityką społeczną i rodzinną. Jak podkreśliła, wprowadzane małymi kroczkami rozwiązania prawne, jak np. urlopy rodzicielskie, którymi matka i ojciec mogą się podzielić "to jedno z najskuteczniejszych narzędzi" do przemiany społecznej.

 

- Takie rozwiązania pokazują, że ten ojciec jest po prostu obywatelem, który ma prawo do opieki nad dzieckiem, może z niego korzystać. Z czasem zaczynamy się do tego przyzwyczajać i oby to przyzwyczajenie stało się dobrą praktyką, jeśli chodzi o funkcjonowanie ojców - powiedziała Mikołajczyk-Lerman.

 

- Świadomość społeczna nie zmieni się z dnia na dzień. Doskonale wiemy, że np. urlopy ojcowskie nie są wykorzystywane tak szeroko, jak mogłyby być, jest to stopniowa przemiana, ale pewnych rzeczy nie da się przyspieszyć - dodała.

 

Socjolog podkreśliła też, że już w wychowaniu małego chłopca należy pamiętać, że wychowujemy go także do roli ojca. - To jest przemiana pokoleniowa - podkreśliła.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.2

Liczba głosów:

5

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Ala 16:10:31 | 2013-06-30
To bardzo ważne, aby pozwolić panom na takie zaangażowanie, motywowac ich, nie podcinać im skrzydeł jako ojcom, nie podważać ich rodzicielskich kompetencji itp.
Jest jeszcze jedna pułapka. Wielu mężczyzn wybiera typ... łatwego zaangażowania. To znaczy: wpaść do pokoju syna, zmusztrować, skarcić, pokrzyczeć i dzieło spełnione. Taki wizytator i kontroler żony i dzieci w jednym. Niektórzy tatusiowie myslą, że ich rolą w rodzinie jest...decydowanie, rządzenie, kontrolowanie, robienie za autorytet, a od całej prozaicznej reszty sa inni. To równie destrukcyjny typ więzi, co nieobecność ojca, fizyczna czy mantalna.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Aroslav 11:39:03 | 2013-06-30
O nie, tylko nie Szwecja!

Oceń odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook