Muniek Staszczyk wyznał, że chorował na depresję. "Uklęknąłem i zacząłem się modlić"

(fot. commons.wikimedia.org)

Wokalista miał myśli samobójcze: "Oglądałem rano noże w kuchni. Myślałem: «To jest ten moment». A za chwilę: «Co ja robię?»". Jak udało mu się z tego wyjść?

 

Muniek Staszczyk w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów" opowiedział o tym, co skłoniło go do podjęcia terapii, na której przebywał dwa lata. Przyznał, że jego tata w wieku 36 lat chorował na depresję, a mama miała problemy z alkoholem. Mówił: "Miałem do niej duży żal, bo byłem trochę DDA. Wyjaśniliśmy wszystko. Bardzo się kochamy". To właśnie na terapii mógł przepracować swoją przeszłość. 

 

>> Muniek Staszczyk: Bracie, jedź do Medjugorie! Tam odkryłem Maryję

 

Podzielił się także tym, że miał myśli samobójcze: "Oglądałem rano noże w kuchni. Myślałem: «To jest ten moment». A za chwilę: «Co ja robię?» Uklęknąłem i zacząłem się modlić: «Oddal to, Boże, ode mnie, te myśli»".

 

W najtrudniejszych momentach wspierała go żona, Marta. To ona zachęciła go do terapii, wspomina rozmowę, która zmieniła wszystko, powiedział do niej: "Marta, pomóż mi, tyle ci krzywd wyrządziłem, te baby były, wóda, wracałem późno". Żona wybaczyła mu wszystkie zdrady.

 

W pewnym momencie chciał zrezygnować z kariery muzycznej, ale odwiódł go od tego Kazik Staszewski z zespołu Kult. Dwa miesiące chorował na depresję, z tego powodu odwołał nawet jeden koncert w USA. Dzisiaj mówi, że "nie ma nic lepszego niż granie dla ludzi". 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.42

Liczba głosów:

12

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook