Czesław Mozil zaskakuje fanów nietypowym projektem adwentowym

(flickr.com/ hdfoto.pl)

- Nigdy jeszcze nie czułem się tak polski - mówi Czesław Mozil i planuje wielkie przedsięwzięcie, które określa "multimedialnym kalendarzem adwentowym". 

 

Artysta zaprosił do niego najmłodszych. "Grajkowie przyszłości" to 24 piosenki nagrane z młodymi muzykami z różnych szkół muzycznych w Polsce, które zostaną wydane na specjalnym albumie Czesława Mozila. 

 

Kiedyś to były święta

 

- Całość, zatytułowana "Kiedyś to były święta", jest taką multimedialną wersją kalendarza adwentowego. Od 1 do 24 grudnia będziemy codziennie prezentować nowy teledysk. Oprócz tego fajne materiały "making of" i specjalna aplikacja na smartfony. Do każdego kawałka będą udostępniane nuty, gdyby dzieciaki z całej Polski chciały pod okiem nauczycieli muzyki grać te piosenki podczas koncertów bożonarodzeniowych - opowiada Mozil w rozmowie z Michałem Jośko z portalu natemat.pl

 

Zainspirował go zwyczaj kultywowany przez duńską telewizję, zgodnie z którym co roku każda stacja przygotowyje "serial adwentowy" podzielony na 24 odcinki. Początkowo były to bajki dla dzieci, z czasem pojawiły się produkcje dla dorosłych. - Może kiedyś któraś z polskich telewizji pokusi się na coś takiego - zastanawia się Mozil. 

 

Na pytanie dziennikarza o przesłanie zawarte w tekstach odpowiada, że dotyczy ono najogólniej pojętych wartości humanitarnych: - Śpiewamy o tym, aby pamiętać, że nawet jeśli dla nas Boże Narodzenie to miły, spędzany z rodziną czas, to przecież są ludzie, którzy wówczas cierpią z powodu samotności, są smutni.

 

Albo o tym, że każdy ma swoje święta: i chrześcijanie, i muzułmanie, i Żydzi. Lecz choć każdy obchodzi je w inny sposób, w różnych terminach, to są pewne cechy wspólne - przecież wszyscy chcemy wtedy dobrze zjeść, poprzebywać z bliskimi, wyciszyć się i stać lepszymi ludźmi.

 

Polskę traktuję jako ukochaną ojczyznę

 

Muzyków do projektu pozyskiwał spontanicznie i na różne sposoby: - Na przykład kiedyś miałem siedmioletniego sąsiada, Antka, czyli muzykanta, którego marzeniem było zebranie osiedlowej grupy i wspólne świąteczne muzykowanie. Z pomocą jego rodziców udało się zebrać taką właśnie grupę dzieciaków i pokolędować.

 

Dziś Antek jest wyższym ode mnie piętnastolatkiem; świetnie gra na skrzypcach i ma swój zespół jazzowy. Pogadałem z nim i w naszej ekipie pojawił się fajny kwintet smyczkowy.

 

Cały projekt Mozil finansuje "z własnej kieszeni" z wiarą i nadzieją, że da on Polsce coś fajnego i wartościowego, a także zapoczątkuję proces poprawy edukacji muzycznej w naszym kraju. Uważa, że nauczyciele powinni dawać dzieciom więcej wolności i możliwości samodzielnej interpretacji utworów: - Kolega-perkusista żalił się kiedyś: "żaden z moich nauczycieli nie chciał, żebym zagrał utwór tak, jak chcę, jak go czuję. Zawsze mówił tylko, jak TRZEBA to zagrać. W jedyny słuszny sposób, bez pola do wyrażenia indywidualizmu".

 

Stara się dawać dzieciom wolność i nie mówić im, co jest właściwe i normalne, a co nie.


- Polskę traktuję jako ukochaną ojczyznę i, jak mówiłem wcześniej, chcę ją zmieniać dzięki rozwijaniu miłości do muzyki u młodego pokolenia. Możesz mnie trzymać za słowo, że "Kiedyś to były święta" są dopiero początkiem, bo to projekt dalekosiężny. W całym kraju są setki szkół muzycznych, a w nich setki tysięcy zdolnych dzieci, których talent po prostu trzeba prezentować szerszemu gronu - podkreśla Czesław Mozil.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

5

Liczba głosów:

2

 

 

Komentarze użytkowników (0)

Sortuj według najnowszych

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook