Legalna przemoc wobec rodziny

Być dla innych

Począwszy od połowy XIX wieku rząd kanadyjski przystąpił do realizacji specjalnego "programu cywilizacyjnego" wobec Indian. Przyświecał temu projektowi szczytny cel: asymilacja rodzimych mieszkańców Ameryki.

 

W wyniku tego programu przez ponad sto lat dzieci indiańskie były przymusowo odbierane z domów i kierowane do szkół, w których z dala od swoich rodzin miały uczyć się języka angielskiego i francuskiego, a także przygotowywać się do pracy na roli. Dzięki temu indiańskie dzieci miały stać się światłymi obywatelami Kanady.

 

W rzeczywistości warunki w tych instytucjach były dramatyczne, poziom nauczania skrajnie niski, a ponadto dochodziło tam do różnorodnych aktów przemocy.

 
W konsekwencji dzieci utraciły kontakt ze swoją rodzimą kulturą, z językiem i nie zdobyły praktycznie żadnych cennych umiejętności. Począwszy od ostatnich lat XX wieku rząd kanadyjski rozpoczął proces pojednania, oficjalnie przeprosił za dokonane krzywdy i przeznaczył kilka miliardów dolarów na odszkodowania.
 
Podobne "programy cywilizacyjne" były realizowane w Stanach Zjednoczonych i w Australii.
 
Patrząc z naszej perspektywy, wydaje się oczywiste, że dzieciom i ich rodzinom działa się krzywda. Rodzi się pytanie: czy mamy prawo "cywilizować" na siłę?
 
A z drugiej strony: Czy człowiek ma prawo żyć zgodnie ze swoimi poglądami, zgodnie z posiadanymi zasobami tak kulturowymi, intelektualnymi jak i materialnymi?
 

Czy człowiek może być represjonowany pod pozorem niesienia dobra?

 
Czy rodzina w państwie prawa może być dyskryminowana z powodu kondycji materialnej, kulturowej, z powodu wieku czy stanu zdrowia rodziców?
 
Okazuje się, że może...
 
Przypomniałem o doświadczeniach rodzimych mieszkańców Ameryki i Australii, ponieważ podobne w istocie praktyki mają miejsce w naszym kraju. Oczywiście, inne ideały przyświecają architektom polskiego prawa, ale wspólne jest to, że zgodnie z prawem urzędnicy mają możliwość brutalnej ingerencji w delikatną tkankę rodziny.
 
Trzeba to z cała mocą podkreślić: prawo to faktycznie umożliwia legalne stosowanie przemocy wobec rodziny.
 

Temat jest bardzo rozległy i wieloaspektowy

 
Chciałbym na początku skoncentrować się na kwestii odbierania dzieci rodzicom, która powoduje największe szkody psychologiczne i moralne.
 
W Polsce w całodobowych placówkach opiekuńczo-wychowawczych przebywa aktualnie około 30000 dzieci. Przyczyny przyjęcia do tych placówek są różne. Zazwyczaj jest to zespół kilku przyczyn. Niepokojące jednak jest, że według danych 10 - 20 % (3000 – 6000 !!!)  dzieci przebywa tam z powodu trudnej sytuacji finansowej rodziny. Ponadto wśród przyczyn wymienia się również:
  • długotrwałe bezrobocie rodziców,
  • brak odpowiednich warunków mieszkaniowych,
  • chorobę jednego z rodziców,
  • wielodzietność,
  • niezaradność życiową rodziców.
Wymienione fakty świadczą o tym, że w Polsce zgodnie z prawem dokonuje się przemoc wobec rodziny. Dotyka ona właśnie tych rodzin, które z powodu swojej trudnej sytuacji ekonomicznej, powinny spodziewać się raczej współczucia i zrozumienia, a także konkretnej pomocy finansowej państwa. Państwo bowiem jest odpowiedzialne za pogarszanie się warunków życia polskich rodzin. Przeciętny obywatel nie ma przecież wpływu na przykład na poziom bezrobocia czy system podatkowy.
 
W ostatnim czasie również w mediach pojawiały się doniesienia o kontrowersyjnych decyzjach urzędników. Mogliśmy śledzić losy matki, której odebrano noworodka i motywowano to względami między innymi higienicznymi oraz "niewydolnością wychowawczo-opiekuńczą matki" . W wyniku interwencji mediów i Rzecznika Praw Dziecka dziecko wróciło do rodziny. Sprawa jednak ma dramatyczny ciąg dalszy. Obecnie bowiem toczy się proces o odebranie czwórki dzieci z tejże rodziny z tych samych powodów. Opisana historia to niewątpliwie wierzchołek góry lodowej. Rodzin, które mają podobne problemy jest znacznie więcej. Nie wszystkie z nich są w stanie podjąć skuteczną batalię o odzyskanie dzieci.
 
W przykładzie tym uderza fakt, że rodzina z założenia nie jest traktowana jako całość. Następuje proces przeciwstawienia interesu jednostki (dziecka) rodzinie jako całości.
 
W myśl tej idei dziecku można "pomóc'' przez zabranie go ze złych warunków i skierowanie do innej rodziny lub placówki opiekuńczo-wychowaczej, gdzie warunki są rzekomo lepsze, ale rodzinie jako całości pomóc nie można. Kryje się w tym nieme założenie, że więzy rodzinne, związek emocjonalny dziecka z rodziną, wreszcie przyrodzone prawo rodziców do wychowania własnych dzieci nie są najważniejsze. Państwo polskie nie chroni tych fundamentalnych praw rodziców.
 
1 2 3  
Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.5

Liczba głosów:

22

 

 

Komentarze użytkowników (6)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

m0cna 08:48:56 | 2010-12-31
Świetny artykuł, pokazuje w konkretach zagrożenia jakie stwarzają aktualne rozwiązania prawne. Ten artykuł powinien być jak najszerzej rozrpopagowany. Bo ludzie zazwyczaj w dobrej wierze popierają ustawy typu ta o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, nie zdając sobie sprawy z rzeczywistych skutków.

Gdyby to, o czym pisze autor, było powszechnie wiadome, to poparcia dla tej konkretnej ustawy a pewno by nie było. A może inne - pro-rodzinne rozwiązania zyskałyby siłę przebicia.

Będę rozsyłać link do tego artykułu znajomym.

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Ewa 08:32:58 | 2010-12-31
Tekst bardzo dobry ale nie stawia lepszych rozwiazan. Pomoc ekonomiczna dla danej rodziny zrodzi tylko kolejną patologię ( rodzenie dalszych dzieci celem zdobycia pieniędzy)

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Agnieszka 21:26:33 | 2010-12-30
Rzeczywiście warto rozpowszechniać tę pracę... Rodziców się ubezwłasnowalnia w białych rękawiczkach, tak że się nawet nie potrafią bronić.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~TOMASZ K 12:37:24 | 2010-12-30
BARDZO DOBRY, MĄDRY, RZETELNIE OPRACOWANY TEKST. GRATULACJE! OBY TAKICH WIĘCEJ.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Barbara Magdalena 00:17:56 | 2010-12-30
Ci sami rodzice mogą dbać o wszystkie potrzeby dzieci - mogą je uczyć, bawić się z nimi, przytulać je, nagradzać, ale kiedy uznają, że należy wymierzyć im karę w postaci klapsa - stają się przestępcami. Zresztą wystarczy już "przemoc psychiczna"! A tu jest wielkie pole do wyobraźni! Czy zamknięcie przed czternastolatką drzwi, żeby nie mogła pójść z chłopakiem na dyskotekę, będzie już takim przestępstwem? Całkiem możliwe!

Gdyby autorom omawianej ustawy rzeczywiście zależało na dzieciach, to przede wszystkim staraliby się zrobić coś, by wesprzeć całe rodziny, by wesprzeć rodziców w ich trudzie wychowawczym. I staraliby się wyeliminować te czynniki, które im w tym przeszkadzają - jak choćby demoralizujące treści pojawiające się we wszystkich mediach (nawet w telewizji publicznej! I to w godzinach przedpołudniowych!).

Przykazanie "czcij ojca swego i matkę swoją" jest wiecznie aktualne i głęboko mądre. Rodzice bowiem w naturalny sposób (i najbardziej) kochają swoje dzieci, a posłuszeństwo wobec rodziców jest pierwszą szkołą dobrego funkcjonowania w społeczeństwie.
Dzieci, których rodzicom zdeptano autorytet, nie zaczną czcić państwa
ani okazywać posłuszeństwa urzędnikom! Urzednicy ich przecież nie kochają (choćby należeli do zwycięskiej partii miłości).

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Barbara Magdalena 00:16:32 | 2010-12-30
Bardzo mądry tekst - wart szerokiego rozpowszechnienia.

Warto zauważyć, że nowa ustawa musi spowodować, że znacznie więcej rodzin otrzyma etykietkę "rodziny patologicznej". Czasem wystarczy rodzicielski klaps nierozsądnie wymierzony przy niepożądanych świadkach.
Sama byłam świadkiem, jak czuła i naprawdę wzorowa matka dała synkowi kilka szybkich klapsów za wyrwanie się na jezdnię, niemal wprost pod nadjeżdżający samochód. Ja nie doniosłam. Ale już widzę gorliwców, którzy w poczuciu społecznego obowiązku i poszanowania prawa - lecą z jęzorem i donosem do stosownych instytucji. Te "stosowne instytucje" mają w nosie los dziecka. To matka drżała na myśl, że synek mógłby zginąć pod kołami. One widzą zło w "przemocy", której się dopuściła.

Oceń 1 odpowiedz

Facebook @portalDEONTwitter @deon_plYouTube @portalDEONplInstagram @deon_plKontakt

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?