Eko-design: człowiek przede wszystkim

Zobacz galerię
Eko-design: człowiek przede wszystkim
Ekologiczna półka na książki (fot. luce_beaulieu/flickr.com)
Bożena Wałach / DEON.pl

Przywracanie do życia zużytych i wyrzuconych przedmiotów staje się dziś modne i pożądane. Młodzi dizajnerzy prześcigają się w pomysłach, jak zachwycić tym, co już znamy. Ma być świadomie, proekologicznie, naturalnie...

Dizajn recyklingowy i dizajn zrównoważony czy, jak wolą niektórzy, ekologiczny (ang. "sustainable design") to trendy zyskujące na popularności. Młodzi twórcy w coraz większym stopniu stawiają na powiązanie dizajnu z ochroną środowiska. A wszystko to za sprawą rosnącej świadomości – przede wszystkim nas – konsumentów, ale także samych twórców, projektantów i producentów.

Design dla prawdziwego świata

Całe pokolenia działaczy proekologicznych zapracowały na zmianę naszego myślenia o otaczającym nas świecie. Bestseller Rachel Carson z 1962 roku został uznany za jedną z 25 najważniejszych książek naukowych. Dzięki Cichej wiośnie i licznym kampaniom, które stały się pokłosiem publikacji, w latach 70-tych i 80-tych wprowadzono masowe zakazy użycia pestycydu.

DEON.PL POLECA

Dzięki esejom Ernsta Friedricha Schumachera (Małe jest piękne - spojrzenie na gospodarkę świata z założeniem, że człowiek coś znaczy) zaczęliśmy zastanawiać się nad rozmiarami pędzącej produkcji – Schumacher, nie poddając dyskusji potrzeby postępu technicznego, negował powszechny kult wielkiej skali. Pokazywał człowieka, jego rzeczywiste potrzeby i ich nadrzędną rolę w myśleniu o światowej gospodarce.

Można by wymieniać dalej: nazwiska, organizacje, sztandarowe publikacje. Najważniejsze jest jednak, że za ich sprawą do dyskursu publicznego zostały włączone takie tematy, jak: zmiany klimatu, globalne ocieplenie, kurczenie się zasobów naturalnych, niszczenie ekosystemów, rabunkowa gospodarka, pustynnienie obszarów – to one uwrażliwiły nas na działania proekologiczne. Przed nami jeszcze długa droga, ale cieszy fakt, że poszerza się grono tych, dla których ważne jest 'jak', 'z czego' i 'przy użyciu jakich materiałów' został wykonany produkt. Warto doceniać każdy, nawet najmniejszy krok.

Mało, wolno, świadomie

Hiperkonsumpcjonizm to dominanta czasów, w których żyjemy. Chcemy więcej, szybciej, naraz. Bardzo trudno nam wyhamować, a proces uświadamiania sobie, że wcale nie musimy tak pędzić jest ... wolny i bardzo mozolny. Gigantyczna konsumpcja nie ominęła także dziedziny designu. Niefunkcjonalne obiekty produkowane w limitowanych edycjach i osiągające na rynku astronomiczne ceny to najlepszy tego przykład. Ważne są nie faktyczne potrzeby, ale chęć wyróżnienia się, poczucie ekskluzywności, i, oczywiście, chęć posiadania. Stąd już tylko krok do nadwyżki dóbr konsumpcyjnych i ogromnej ilości odpadów. Są jednak tacy, którzy nie godzą się na podobny scenariusz. Wielu ekspertów zgodnie podkreśla, że epoka nieodpowiedzialnego projektowania musi przeminąć, i to jak najszybciej, a pomysły w rodzaju komórki jednorazowego użytku powinny być eliminowane już w momencie powstania.

Projektowanie ma być rozważne, świadome, odpowiedzialne – to podstawowe założenia ekologicznego designu. Ewentualny wpływ na środowisko naturalne i jego maksymalne eliminowanie jest najważniejszym odniesieniem, dzięki czemu eco-design zapewnia rozwój, a nie prowadzi do zniszczeń, nie wyrządza gigantycznych szkód człowiekowi i planecie. Zwolennicy podkreślają, że należy myśleć o produkcie w kontekście całego procesu jego tworzenia – od zakupu surowca, przez wytwarzanie i wykorzystanie gotowego produktu. Poprawa jakości życia dla milionów ludzi nie powinna i nie musi iść w parze z ciągle rosnącą konsumpcją dóbr i produkcją odpadów.

Nowe zużyte obiekty

Wielu twórców próbuje dziś sprostać założeniom eko-designu. Nierzadko z zaskakująco dobrym skutkiem. Holenderskie studio Hergebruik (ang. Re-use) gromadzi artystów tworzących w sposób proekologiczny. Nowe obiekty powstają przy użyciu starych materiałów i odpadów. To, co wydawało się bezużyteczne i bezwartościowe, okazuje się inspirującym materiałem. Stara opona rowerowa, klawisze niedziałającej klawiatury, sklejka, baner reklamowy – widząc efekty ich prac z wykorzystaniem tych "śmieci", należałoby przedefiniować pojęcia "wartościowy", "bezwartościowy", "użyteczny", "bezużyteczny". W prowadzonym przy studiu sklepie można znaleźć różnorodną kolekcję produktów i artykułów od ubrań, toreb, lamp, porcelany po meble. Sposób rozumienia i realizacji haseł: "re-use", "re-cycle", "re-make", "re-search" przez artystów tego holenderskiego studia jest niezwykle inspirujący.

Przedłużaniem życia zużytych obiektów zajmuje się również niemiecka dizajnerka Franziska Wodicka. W swoim sklepie w berlińskiej dzielnicy Kreuzberg artystka gromadzi stare szuflady, tworząc z nich unikatowe i, jak sama przyznaje, dobrze sprzedające się meble. Stare szuflady wmontowuje w nowe, skonstruowane z płyt fornirowych lub litego drewna, obudowy. Szuflady można podziwiać we wszystkich barwach i rozmiarach. Efekt jest absolutnie bezpretensjonalny.

Człowiek przede wszystkim

Dla zrównoważonego dizajnu w tworzeniu produktów niezwykle ważny jest człowiek. To świetnie widać w działalności kalifornijskiego studia Artecnica i ich projekcie "design with conscience" (pol. świadomy design). Studio propaguje współpracę wiodących projektantów ze środowiskami drobnych, lokalnych rzemieślników. Dzięki temu projekty realizowane są z wykorzystaniem przyjaznych środowisku i człowiekowi metod oraz naturalnych produktów. Studio stawia sobie wysoko poprzeczkę: chcą generować lepszy i bardziej ludzki świat, wspierać lokalnych rzemieślników i zwalczać wykorzystywanie w pracy dzieci. Jedną z ich inicjatyw jest produkcja lamp, wykonywanych przez kobiety mieszkające w slumsach Rio de Jaineiro, które pracując w domu mogą jednocześnie opiekować się swoimi dziećmi.

Od tupania do oszczędzania energii

Tworzymy DEON.pl dla Ciebie
Tu możesz nas wesprzeć.

Skomentuj artykuł

Eko-design: człowiek przede wszystkim
Wystąpił problem podczas pobierania komentarzy.
Nikt jeszcze nie skomentował tego wpisu.