Depresja u mężczyzn to nie objaw słabości!

(fot. shutterstock.com)

Depresja występuje również u mężczyzn i wcale nie jest objawem ich słabości, ale chorobą, którą można i trzeba leczyć - przypomina psychoterapeutka z Fundacji ITAKA Iwona Wasil w przeddzień Ogólnopolskiego Dnia Walki z Depresją, który obchodzimy 23 lutego.

 

Z tej okazji fundacja przygotowała kolejną odsłonę swojej kampanii edukacyjnej pt. "Mężczyźni też płaczą".

 

W sobotę 23 lutego w Och-Teatrze w Warszawie można będzie obejrzeć wystawę fotografii "Depresja oczami mężczyzny" oraz wysłuchać wykładu pt. "Męska rzecz depresja - cierpienie nie zależy od płci" (godz. 12.00).

 

Bohaterami zdjęć są mężczyźni, których dotknął problem depresji. Autor fotografii Patryk Karbowski, wykładowca Akademii Fotografii w Warszawie, reportażysta, ukazuje na nich jeden z najsmutniejszych i najistotniejszych aspektów tej choroby - bezradność i samotność. W godzinach 14.00 - 17.00 będzie trwać dyżur Antydepresyjnego Telefonu Zaufania (22 654 40 41).

 

W sobotnie popołudnie o godz. 17.30 odbędzie się dodatkowo wykład "Zagrożenie depresją u młodzieży" w Warsztacie Centrum Komunikacji Społecznej Urzędu m.st. Warszawy (pl. Konstytucji 4). Jest on adresowany do nauczycieli, wychowawców, pedagogów, psychologów szkolnych, nastolatków oraz osób zainteresowanych problemem depresji.

 

- W naszym społeczeństwie panuje przekonanie, że na depresję chorują kobiety, głównie w średnim wieku. Tymczasem depresja może dotknąć każdego bez względu na wiek, płeć, miejsce zamieszkania, zawód czy status społeczny. Cierpią na nią również mężczyźni, a także nastolatki czy dzieci - powiedziała PAP psychoterapeutka Iwona Wasil, dyrektor projektów profilaktycznych i edukacyjnych w Fundacji ITAKA.

 

Jak zaznaczyła, depresja męska wciąż stanowi tabu. Wynika to głównie z utrwalonych stereotypów społecznych na temat męskości. - Zgodnie z życzeniowym wzorcem idealny mężczyzna powinien być silny, przedsiębiorczy, dobrze sobie radzić w życiu, dużo zarabiać, utrzymywać rodzinę. Nie ma społecznego przyzwolenia na to, by pokazywał smutek, łzy, by przyznał, że jest mu ciężko, że nie daje rady. Depresję u mężczyzny wciąż postrzega się jako słabość, a nie chorobę. Tymczasem to jest choroba, tak samo jak cukrzyca czy choroba serca - tłumaczyła Wasil.

 

W rezultacie panowie często nie zgłaszają się do lekarzy ze swoją depresją, a na pewno robią to znacznie rzadziej niż kobiety. - Jest to poważny problem, gdyż depresja nieleczona się nasila. Poza tym, jest to choroba niebezpieczna dla zdrowia i życia. Najwięcej samobójstw jest podejmowanych właśnie z powodu depresji - powiedziała Iwona Wasil. Ponadto, z wieloletniego doświadczenia Fundacji ITAKA wynika, że depresja i inne zaburzenia nastroju należą do najczęstszych przyczyn zaginięć ludzi.

 

Według Wasil stereotypy społeczne na temat męskości zbierają ogromne żniwo, gdyż panowie aż ośmiokrotnie częściej niż kobiety podejmują próby samobójcze. Częściej także ich próby zakończone są zgonem.

 

Również z powodu stereotypów depresja u mężczyzn przejawia się często w odmienny sposób niż u kobiet. - Ponieważ nie mogą płakać, czy się smucić radzą sobie z nią nieco inaczej. Są rozdrażnieni, uciekają w nałogi, np. nadużywają alkoholu. Próbują rozładowywać napięcie, lęk, poczucie winy w sposób, który pozornie pomaga, ale tak naprawdę jest początkiem kolejnych problemów i przede wszystkim maskuje depresję - tłumaczyła specjalistka.

 

Podkreśliła, że z depresją należy zgłaszać się do lekarza, by ją skutecznie leczyć.

 

- Od 2001 r., od kiedy prowadzimy naszą kampanię przeciw depresji, obserwujemy, że znacznie więcej mężczyzn zaczęło dzwonić pod nasz Antydepresyjny Telefon Zaufania, czy kontaktować się z nami poprzez maila - przyznała Wasil.

 

Antydepresyjny Telefon Zaufania jest prowadzony przez ITAKĘ od dziewięciu lat. W poniedziałki i czwartki od godz. 17.00 do 20.00 dyżurują przy nim lekarze psychiatrzy, którzy prowadzą konsultacje z osobami ze zdiagnozowaną depresją, podejrzewającymi to schorzenie u siebie, a także z bliskimi osób chorych.

 

Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), na świecie na depresję cierpi ok. 350 mln osób. Eksperci WHO oceniają, że zajmuje ona czwarte miejsce na liście najpoważniejszych problemów zdrowotnych na świecie. Szacuje się, że w Polsce zaburzenia depresyjne występują u 1,2-1,5 mln dorosłych osób. Wielu z nich nie zgłasza się po pomoc medyczną.

 

 

Wspomóż Nas

Twoja ocena:

Średnia ocen:

4.75

Liczba głosów:

16

 

 

Komentarze użytkowników (55)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

~Arletta Bolesta 11:57:26 | 2015-05-16
Witam,
nt. m.in. depresji w kontekście kościelnego procesu o nieważność małżeństwa zapraszam na mój blog:
bolesta.blog.onet.pl
dr Arletta Bolesta
adwokat kościelny

Oceń 55 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~pele 03:38:51 | 2014-01-13
W temacie polecam "Pamiętnik samobójczyni" autorstwa Magdaleny Grochowalskiej. Zob. http://www.maternus.pl/index.php?p=ksiazki&k=124. Bardzo pouczająca pozycja. Autobiografia.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Alla (nie Ala:) 17:17:53 | 2013-03-22
Jak czytam niektóre komentarze to tracę wiarę w ludzi.
Co jest nie tak z mężczyzną, który płacze? Nie rozumiem. Dla mnie ktoś, kto nie wstydzi się swoich prawdziwych emocji jest prawdziwym człowiekiem - tu: prawdziwym mężczyzną. Nie widzę związku między płaczem i depresją a użalaniem się nad sobą. Dajcie innym wolność. Jeśli sami nie potraficie płakać, bo jesteście tak zafiksowani kulturowo i tak bezdusznie Was wychowano to Wasz problem, nie tych, którym ludzkie emocje nie są obce.  Emocje i reakcje emocjonalne nie są przyporządkowane do konkretnych płci, naprawdę. Choroby - nawet takie jak depresja - również. No ale dla niewolników mitu siły, macho i męskości rodem ze sparty to pewnie nie do pojęcia, że istnieją ludzie normalni i normalnie przeżywający swoje życie i swoje emocje. 

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~R 14:42:35 | 2013-02-28
Depresja kliniczna to piekło za życia.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

velario 14:16:57 | 2013-02-27
Użalanie się nad sobą nie prowadzi do wzrostu. W przypadku kobiet, można to usprawiedliwiać "hormonami", czy skłonnością do tłumienia emocji, wszystko jedno. Ale jeśli użalasz się nad sobą i masz inne zdanie na ten temat, to Twoja sprawa. Nie znam Cię, ale nie znam też mężczyzn, którzy płaczą nad sobą. Być może to właśnie Ty chcesz zdefiniować nowe i głupie stereotypy o płaczących mężczyznach. Tym razem głupie, bo nie znajdujące zastosowania, a nie głupie, bo taką etykietkę chcesz im przykleić.
O zwracaniu się do Boga porozmawiaj z Bogiem, a nie z wirtualnym bytem na forum. Jeśli o tym pamiętam, zwracam się do Niego i wtedy gdy boli mnie głowa. Twoje pytanie jest trochę naiwne. Gdy boli mnie ząb, idę do dentysty, to oczywiste, ale powinienem się pomodlić. Dentysta może pomóc, a Bóg pomoże na pewno.
Ode mnie raczej koniec dyskusji, przypomina mi pukanie z obu stron muru. Najwyraźniej nie wierzysz w Boga ani w Jego obecność. Zrób coś z tym, inaczej Twoje życie jest bez sensu.

...
1. Nie rozumiesz tego, co ja piszę, więc nic dziwnego, że reagujesz agresją. Ja piszę o płaczu, Ty - o użalaniu się nad sobą, które nie wiedzieć czemu z płaczem identyfikujesz.  Jest to jednak identyfikacja błędna, bo idąc tym tokiem rozumowania, który prezentujesz, Jezus płacząc nad śmiercią Łazarza czy nad losami Jerozolimy małostkowo użalał się nad sobą.
2. To, że kobiety płaczą częściej niż mężczyźni nie świadczy o "tłumieniu emocji", lecz dokładnie odwrotnie. Kobiety nie tłumią emocji, więc pozwalają im się wyrazić również poprzez płacz. Mężczyzna, który powstrzymuje się z płaczem, bo np. myśli, że inni odczytają to jako użalanie się nad sobą, tłumi tym samym emocje.
3. Nadal nie rozumiem, dlaczego gdy boli Cię ząb, to idziesz do dentysty, a gdy dopada Cię depresja, nie chcesz przyjąć pomocy, jaką oferuje psychiatria. Czy to kwestia wiary (np., że Bóg z depresją sobie poradzi, ale z bolącym zębem już nie), czy po prostu banalnych uprzedzeń?

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~mhpaw 18:18:02 | 2013-02-26
@TomaszL

Chyba nie zupełnie jest tak. Depresja to nie kryzys megalomana ale choroba. Inna rzecz że wstydliwa bo psychiczna. Nie jest utratą wiary we własną boskość. Kiedy przechodziłem stany depresyjne to byłem osobą bardzo wierzącą. Inną sprawą było tak, że mi nie polepszało się bo nie brałem farmaceutyków.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

TomaszL 10:31:04 | 2013-02-26
Depresja jest chorobą. Zdefiniowaną, opisaną i leczoną przez ludzi.
Tyle że jej symptomy takie jak: bezsens życia, obniżenie nastroju, ograniczenie zainteresowań, myśli samobójcze jak żywo przypominają objawy utraty wiary. I to nie tyle wiary w Boga, ale wiary we własną boskość, wiary budowanej na zaprzeczeniu I przykazania Dekalogu. Wairy opartej na kulcie siebie lub kulcie przymiotów świata.
I dokładnie o tym piszecie, to jak nazywacie „wymuszona: konieczność bycia na topie, konieczność bycia silnym itd. Prowadzi do depresji. Tyle że te wszystkie „konieczności” to zaprzeczenie istoty wiary katolickiej. Wiary ludzi słabych, ludzi grzesznych, którzy mając świadomość swoich ułomności zawdzięczają wszystko Bogu nie sobie.
Ponieważ artykuł znalazł się w portalu katolickim raz jeszcze zadam pytanie o korelacje występowania depresji i odrzucania Boga.
Tomaszu L,jeśli potrafiłeś dotąd zawsze zachować wewnetrzną równowagę,chwal Boga za swą ogromną odporność psychiczną

@Ala – chwale Boga za dawana mi siłę pokonywania trudności życiowych. Ale nei jest to moja siła i nie sobie ją zawdzięczam.
Co do odniesień do Św. Piotra – poparzcie na niego w dwóch miejscach przed zesłaniem Ducha Świętego i po. Inny człowiek, choć ten sam. Warto pamiętać, ze my ochrzczeni już jesteśmy po zesłaniu Ducha Świętego. Tyle, że potrzeba wiary w Jego moc działania w naszym życiu.

Oceń odpowiedz

Zgłoś do moderacji

luka 19:05:19 | 2013-02-25
....myślę ,że nie ma większego znaczenia kto płacze czy chce przejść na drugą stronę tęczy....cierpi człowiek .Czy to on czy ona .Zważywszy na fakt ,że współcześni "natłukli" w świadomość o"męskości" a ona okazuje się w realnym życiu bardziej wrażliwa i krucha. Kobiecość ma przyzwolenie na tę że kruchość ,płacz na wyżalenie się na ramieniu mamy lub koleżanki....panom takiego zachowania sie zakazuje...bo co?..bo ma cierpieć w milczeniu,bo kumpel poklepie po plecach i "brachu jest oki" .Niestety to za mało. Rośnie procent udanych samobójstw właśnie w gronie panów 35-54...Zaskoczenie rodziny bywa kuriozalne ...nikt nic nie zauważył .Jak ma zauważyć skoro "domowy macho" cierpi ,dusza mu wyje ,serce się rwie a on trwa w "pozorach" siły. Dojrzałość i mówienie o bólu ,bólu istnienia,braku pracy, problemach ..bo któż ich nie doświadcza?... tylko ci co nie żyją .Depresja to ogrom smutku, przygnębienia braku motyewacji do ...wstania rano z łóżka to totalny brak zainteresowania życiem....

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~Grześ 17:06:40 | 2013-02-25
Prawdziwa depresja jest straszliwą chorobą. Żeby ją zrozumieć trzeba ja przeżyć. Denerwuje mnie kiedy ludzie chwilowe mniejsze lub większe obniżenie nastroju podciagaja pod DEPRESJĘ. Depresja to otchłań, inna rzeczywistość. Człowiek w depresji  nie potrafi sobie uświadomić, że to minie. Wielu niestety wymięka i podejmuje "decyzję" o wyjściu z tej otchłani...
NIECH BÓG MA W OPIECE LUDZI W DEPRESJI!!

Oceń 1 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

~spokojniejszy 16:58:01 | 2013-02-25
@Ala 
Podczas tej dyskusji ten sam fragment niejeden raz przyszedł mi do głowy. Sądzę, że nie ma nic straszniejszego niż to, co wyraża to zdanie. Chrystus płakał również nad Łazarzem i nad Jerozolimą. Zgodnie z Ewangelią, płakał też Piotr - po tym, gdy zaparł się Chrystusa.

Mimo to wciąż twierdzę, że mężczyzna nie powinien płakać - nie powinien płakać, użalać się nad sobą. Z tym, że nie powinien nie oznacza, że nie może. To tylko zasada. Czasem musi. Też płaczę, gdy widzę cierpienie dziecka. Niewiele mogę na to poradzić, chociaż wiem, że dziecko nie płaczu, a wsparcia i pomocy potrzebuje w cierpieniu. 

Oceń 2 odpowiedz

Pokaż więcej komentarzy

 

 

Inteligentne Życie 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook