moim życiem (św. Paweł)

05.11.2017 21:54
dodał: no_name
poprzednie zdjęcie pierwsze zdjęcie
następne zdjęcie ostatnie zdjęcie
Chrystus jest . https://youtu.be/F172HNa0yX8
galeria

Twoja ocena:

Średnia ocen:

3.4

Liczba głosów:

30

 

 

Komentarze użytkowników (2)

Sortuj według najnowszych

Zgłoś do moderacji

no_name 22:18:37 | 2017-11-05
Schlage doch, gewünschte Stunde,     Wybij już utęskniona godzino
Brich doch an, du schöner Tag!  
      Przyjdź piękny dniu!

Kommt, ihr Engel, auf mich zu,         Chodźcie do mnie, aniołowie,
Öffnet mir die Himmelsauen,             Uchylcie mi niebiańskich łąk,
Meinen Jesum bald zu schauen         Bym ujrzeć mógł mojego Jezusa,
In vergnügter Seelenruh'!                 W błogim spokoju duszy!
Ich begehr' von Herzensgrunde        Z czeluści mego serca wypływa tęsknota,
Nur den letzten Zeigerschlag!           Za ostatnim uderzeniem zegara!

Oceń 2 odpowiedz

Zgłoś do moderacji

no_name 22:13:35 | 2017-11-06
Tym dyptykiem jeszcze raz powracam do Święta Zmarłych. Ponownie tej refleksji towarzyszy barokowa muzyka kantora z Lipska. Ale nie jest to już dzieło J.S. Bacha, tylko utwór skomponowany prawdopodobnie przez innego muzyka - Melchiora Hoffmanna (tekst jest nieznanego pochodzenia). Jeszcze w pierwszym katalogu BWV kwalifikowano go jako dorobek Bacha, a to z tego powodu, iż kopię utworu odnaleziono w notatkach kompozytora. Dopiero na początku lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku znany niemiecki muzykolog Alfred Dürr wykreślił ją z poprawianego wtedy katalogu BWV.

"Schlage doch, gewünschte Stunde" to krótka, ale jakże piękna aria. Autor podobnie jak i Bach w BWV 95 pelen spokoju i nadziei przyzywa do siebie przyjaciółkę-śmierć. Głęboki, ciepły i spokojny głos altu w tęsknocie za Jezusem nawołuje niebiańskie anioły. Dzwony naśladują w tej arii bicie zegara. Ale dźwięk ten nie odmierza zwykłego czasu, to przemijające godziny ludzkiego życia.
W okresie baroku wiara w Boga była powszechna i niezachwiana. Śmierć oswajano. Traktowano niczym poczwarkę zamkniętą w kokonie życia, z którego (gdy wybije godzina) wyleci piękny motyl - ludzka dusza. Osiągnięcie pokoju i przezwyciężenie fizycznego bólu przed śmiercią w tamtych czasach nie było prostym wyzwaniem. Tylko dzięki głębokiej wierze możliwe było pokonać strach stając przed majestatem śmierci.
To poruszający i piękny obraz odchodzenia.

Foto: Lapidarium na cmentarzu ewangelickim we Wschowie.

Oceń 1 odpowiedz

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook