Komentarze Komentarze

Kardynał Maradiaga odcina się od listu abp. Viganò. "To uderzenie w Ojca Świętego"

Autor Wiadomość
deon
Gość
2018-09-13 18:08:13
"Celem wszystkich tych stwierdzeń, obciążonych jadem i oszczerstwami, jest uderzenie w Ojca Świętego" - mówi kardynał.
więcej
Ilość wiadomości: 127
2018-09-13 18:08:13
Katolików nie interesuje, co ma na ten temat do powiedzenia skompromitowany hierarcha, ale czy abp Vigano napisał prawdę. Tego chcemy się dowiedzieć i tego się dowiemy.

"Komentując dokument byłego nuncjusza i reakcje na niego ze strony skrajnej prawicy amerykańskiej".

Nie ma w Kościele czegoś takiego jak prawica, czy lewica. Jest katolicka prawowierność i heterodoksja. Ludzie, którzy piszą takie rzeczy uprawiają politykę i nie mają nic wspólnego z wiarą Kościoła.

Przy okazji jest to koncepcja rewolucyjna pochodząca od Hegla, a podchwycona przez marksizm: walki dwóch równie prawdziwych, przeciwstawnych sobie sił, konserwatywnych i progresywnych, z której to walki wyłania się synteza i następuje dialektyczny rozwój. W takim systemie nie istnieje prawda i fałsz, co jest sprzeczne z chrześcijańskim Objawieniem.
Edytowany 1 razy (Ostatnio: 2018-09-14 11:34:59).
Ilość wiadomości: 124
2018-09-13 22:53:43
Lawendowa mafia ma się dobrze. To nie tylko Theodore McCarrick, Rembert Weakland czy Juliusz Paetz ale też ci wszyscy którzy ich chronią.
Ilość wiadomości: 292
2018-09-14 08:04:00
Maradiaga, człowieku, wstydu nie masz!

Najbliższy współpracownik Bergoglia (K9) i jeden z największych aferzystów finansowych Kościoła broni największe szambo, jakie wybiło od setek lat.

Mam was dosyć świątobliwi panowie.
Ilość wiadomości: 38
2018-09-14 10:02:47
Diabeł Oscar ubrał się w ornat i ogonem na mszę dzwoni
1672452491.jpg
Ilość wiadomości: 130
2018-09-14 10:06:24
"... jadem i oszczerstwami..." - właśnie to jest klerykalizm w czystej postaci. Nie odnosić się do zarzutów Vigano tylko od razu zmieszać go z błotem! Żałosne !  
Ilość wiadomości: 117
2018-09-14 10:35:12
Esencją Maradiagi mogą być te słowa "... po porażce małżeństwa możemy zadać sobie pytanie, czy małżonkowie naprawdę zjednoczyli się w Bogu. Mamy duże pole do dalszych refleksji". Czyli każde nieudane małżeństwo uznajemy automatycznie za nieważne i wprowadzamy rozwody bez naruszania nierozerwalności małżeństwa. To jest to słynne rozdzielenie doktryny od praktyki.

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook