Komentarze Komentarze

Czego katolicy mogą nauczyć się z filmu "Milczenie" Scorsese?

Autor Wiadomość
deon
Gość
2017-02-06 09:45:42
Zarówno pod adresem powieści, jak i filmu wytaczano zarzut, że nie daje rozwiązania, wzniosłej perspektywy, klarownego jednoznacznego "katechizmowego" rozstrzygnięcia. A takie bardzo lubimy. Chyba w Polsce mamy teraz do owych gotowych rozwiązań szczególne upodobanie.
więcej
Ilość wiadomości: 1612
2017-02-06 09:45:43
Znacznie ciekawszy jest temat apostazji w ciepełku miękkiego fotela
Ilość wiadomości: 11
2017-03-12 18:49:27
"Milczenie"- czyżby próba oswajania z apostazją na nadchodzące trudne czasy? http://kulturadobra.pl/milczenie/
Ilość wiadomości: 3
2017-03-13 08:19:57
Zgadzam się z recenzją. Film nie jest cukierkowaty i sytuację bohaterskich jezuitów ( wszak sam pomysł by udać się do Japonii był równoznaczny ze zgodą na męczeństwo ) pokazuje bardzo realistycznie. Wydaje mi się, że mniej ważne jest zakończenie - w sensie konkretnie przyjętej przez pisarza fabuły, ponieważ mamy dowody na świętość licznych męczenników tego okresu, a domyślać można się oczywiście, że nie wszyscy mieli tyle siły i odwagi... Myślę, że ważniejszy w tym filmie jest realizm ceny wierności...Chyba na codzień często zapominamy, że "nie opieraliśmy się jeszcze, aż do śmierci ".  Bez względu na partykularne zakończenie opowieści o losach tych konkretnych misjonarzy - świadectwo życia męczenników za wiarę jest bardzo pięknie ukazane w filmie.  Rozpamiętywanie tego świadectwa ( zwłaszcza w czasach gdy więcej niż kiedykolwiek w historii chrześcijan ginie za wiarę ) jest szczególnie porządane... Mnie przerażenie ogarnęło na myśl o tym jak za znacznie mniejszą cenę po wielokroć na rozmaite sposoby zapieramy się wiary i moralności... Przypomninie o cenie jaką za wierność wierze płacą męczennicy działa mobilizująco poprzez zawstydzenie...
1878718711.jpg
Ilość wiadomości: 35
2017-03-13 09:59:04
Całe szczęście że mamy Pismo św. Gdyby święci Piotr i Paweł oraz inni apostołowie tak się zachowali jak misjonarze z filmu,  to jaka i czy wogle byłaby nasza wiara. Czy to film chrześcijański? mam wątpliwości, znany reżyser, nietuzinkowy temat, fakt.  Przesłanie o owocach marne, wręcz zniechęcające do poświęcenia. Żaden wzrór i przykład, konformizm. U Japończyków panuje konfucjonizm, buddyzm, to ich religia. Potrafią się dostosować do warunków w innym kraju, czyż nie wynika to z konfucjonizmu?
Ilość wiadomości: 14
2017-03-14 12:20:17
Cały czas mnie zastanawia fakt większej wiary wieśniaków niż księzy w pokazanym filmie. Nie potrafili nawet wytłumaczyc im prostego faktu że to nie Bóg zsyła na nich to ciepiernie, że Bóg na nich czeka po drugiej stronie pełen miłości i wzelkiego dobra...To że Oni są tacy beradni wobec tego zła moze w samym widzu zasiac wątpliwosci o dobroci Boga. Gdyby mieli więcej odwagi to samego naczelnika mogliby zmienic słowem Bozym - w końcu Danielowi (i innym)się to kilka razy udało...Myślę że film więcej może zrobić złego niż dobrego...

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?