Komentarze Komentarze

Trudna droga do apostazji.

Autor Wiadomość
deon
Gość
2014-11-21 19:00:31
W mojej praktyce duszpasterskiej było i tak, że świadków apostazji wskazywałem i ja, jako proboszcz parafii. Po to, aby komuś, kto nie chce być członkiem naszej wspólnoty, nie utrudniać aktu wystąpienia.
więcej
zakochany
Gość
2014-11-21 19:00:31
Proboszczu co sie dziwisz że nie znaja spraw skoro ty sam osobiście tylke kontrowersyjnych, na zlecenie deonowych chyba dysydentów, napisałeś. Nie jesteś wiarygodny i komentarz do Wyborczej cie nie uratuje bo kto ci uwierzy wiedząc co juz wypisywałeś na deonie. Parcie na szkło to twoja postawa. Dobrze że chociaz wygląd uaktualniłeś. W każdym razie wiarygodnym duszsterzem swojej parafii to ty nie jesteś a coż dopiero na deonie. Poszukajcie i  poczytajcie co już wypisywał ten ksiądz na deonie
Ilość wiadomości: 5541
Odpowiedź do: zakochany | 2014-11-21 20:36:54
Gratuluję (sz)czujności.
kate
Gość
2014-11-21 21:05:33
Też obserwuję jakieś niezdrowe zainteresowanie apostazją i jakieś dziwne przeświadczenie, nie wiem skąd biorące się, że apostaci są prześladowani (też nie wiem, przez kogo). Dla mnie w większości to moda, nie mająca żadnego przełożenia na rzeczywiste doświadczenie wewnętrzne osób uważajacych się za niewierzące. To oczywiste, że jeżeli ktoś jest członkiem Kościoła i chce z niego wystąpić, to musi się trzymać procedur w tym Kościele obowiązujacych. Tak było zawsze - to nie "wymysł" współczesnego Kościoła. Ile było apostazji po II wojnie światowej - proszę sobie pójść do jakiegokolwiek archiwum kościelnego, np. w Katowicach czy w Tarnowie i trochę poczytać. Zobaczyć, jak cięzkie to były sprawy niewiary, z którymi ludzie borykali się latami i procedura była taka sama, i Kościół nikomu nie utrudniał odejścia. Zresztą wielu z tych apostatów później do Kościoła wracało - a przecież to były czasy stalinowskie, prześladowania Kościoła. Wątpię, czy ludzie tak manifestujący chęć apostazji wogóle rozumieją, o co chodzi. To raczej tacy anarchiści na pokaz bez żadnego wewnętrznego przekonania.
Observer
Gość
Odpowiedź do: zakochany | 2014-11-21 22:44:38
Ta "życzliwość" i jad pomówienia to oczywiście wyraz prawdiziwe katolickiej miłości bliźniego zakochanego na zabój w prawdziwej ortodoksji.
emigrant
Gość
2014-11-22 06:20:09
Tez chce wypisac sie z tego katolickiego kosciola, nigdy w te ich bajki nie wierzylem,  tyle ze mieszkam za granica i jak przyjade do Polski to nie bede latal po kosciolach i prosil sie wielebnego o wypisanie 
kosciol i wiara mnie nie obchodza ,ten caly religijny cyrk mi lotto
non
Gość
Odpowiedź do: Observer | 2014-11-22 07:24:49
Sprwadż co ten proboszcz wypisywał już na deonie. Parafianie mają dośc tego parcia na szkło proboszcza i dołączanie do deonowej dysydencji i postmodernizmu
Martin
Gość
2014-11-22 08:23:22
Po pierwsze wyparcie się koscielnej zakłamanej kliki, to nie to samo, co wyparcie się Boga i apostazja, ale oczywiście księza tego nie rozróżniają. Fakt, że katuja lujdzi psychicznie (i fizycznie!!!) jest tematem tabu. Przeciez nikt normalny się na to nie zgodzi. Człowiek nie zyje po to, żeby szukać zemsty, wyrównyuwać rachunki i walczyć z chamstwem.

A co do wątku o skserowanym i skradzionym dowodzie osobistym, to nie zdziwiłaby mnie fakt, że ksiądz ani nie otworzyłby gęby i nie zgłosił tego np. policji. Krętacze i przestępcy sa w kościele mile widziani, do załatwiania różnych ciemnych spraw, po to, żeby czarni-sprawcy zawsze mieli rączki "czyste".
I nikt mi nie powie, że Bóg i kościelna, bezczelna klika to jest to samio.
Ilość wiadomości: 1
2014-11-22 12:33:20
Pisze Ksiądz, że mówimy do siebie i nie słuchamy siebie. Niestety to prawda. Jeszcze większe niestety, że Ksiądz też w tym uczestniczy w tym samym tekście. Pisze otóż, że Konferencja Episkopatu Polski "promulgowała" te żałosne zasady, przechrzczone na Świętą Instrukcję Apostatyczną. To słowo ma określone znaczenie. To ostatni etap stanowienia prawa - ogłoszenie go tam gdzie trzeba. Pomińmy, że 27-go niczego nie promulgowano tylko dyskutowano w Białymstoku. Ta ściągawka dla proboszczów, bo tak to trzeba nazwać, ujrzała światło dzienne dwa dni później na stronie episkopat.pl. Z całym szacunkiem dla pań z Biura Prasowego KEP, jeśli one coś promulgują to ja jestem kardynałem in pectore. Przecież Ksiądz ma świadomość, że KEP wysłał - nadal tajny - projekt dekretu ogólnego do Watykanu po recognitio właśnie po to żeby on być i stała za nim Stolica Apostolska. I tego dekretu, Księże Adamie, nie ma już prawie trzy lata. I abp Gądecki nie piśnie słowem póki nie zobaczy dekretu o recognitio czyli pozwolenia na promulgację. To Ksiądz przecież wie, ale biadoli, że "osobom występującym z Kościoła bardziej chodzi o to, aby zrobić to po swojemu a nie o to, żeby z Kościoła wystąpić". Przepraszam bardzo, a czy Prezydium KEP nie chodzi o to samo? Tylko, że to ono nie ma nawet listka figowego do przykrycia skandalu pełzającej schizmy za którą KEP został tak surowo ukarany przez Święty Kościół Rzymski.
skierka
Gość
2014-11-22 13:00:00
Myślę ,że to szczery tekst.
Po pierwsze uważam ,ze jeżeli komuś bardzo zalezy na opuszczeniu kościola to jednak to uczyni , tak czy inaczej .

Po drugie , sam akt apostazji jest częstszy niż nam się wydaje , on dokonuje się faktycznie , ta czy ów figuruje w księgach parafialnych ale fizycznie to "martwa dusza "Kapłani tylko nie mówcie ,ze o tym nie wiecie !
Boga nie interesują papiery tylko ludzie !
 Chcecie to sprawdzić ? to proszę zastapić tacę kwota pobieraną od dochodów ...

Po trzecie dobrze ,że Ksiądz o tym pisze ... dobrze ,że jest Deon.
Pośrednio bo pośrednio jest to droga do ewangelizacji .

 Pośrednio wymusza to refleksję nad stanem kościoła której to dyskusji hierarchia namiętnie unika, nie ma przebaczenia bez wyznania win , księża biskupi o tym nie wiedzą?

 to właściwie jakie elementy postępowania intytucji przyczyniły się do odchodzenia ludzi z kościoła ? KTO MA ODWAGĘ PODEJMOWAĆ TE TEMATY ?
raczej nie ci którzy ustami wzywają do "dawania świadectwa wiary " o ile ich postępowanie świadczy o... ateizmie.

 To ze Deon wygrywa konkurencję z "laurkami ich ekscelencji "
 to ... chwała mu za to .
Dysydenci ? a kim był Jezus Chrystus jak nie nie dysydentem kościoła judaistycznego ?
 

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?