Komentarze Komentarze

O czym się nie mówi w sprawie in vitro?

Autor Wiadomość
deon
Gość
2014-11-06 10:59:53
Ks. Marek Dziewięcki przytacza fakty, o których nie mówi się podczas debaty publicznej w sprawie in vitro!
więcej
Mama Ewa
Gość
2014-11-06 10:59:53
Boże, toż to paranoja - hodować na siłę nowe istotu ludzkie - "bo ma być moje" - a świat pełen jest dzieci czekających na "swoją" mamę...
http://trendinghot.net/this-short-film-about-a-boy-will-touch-your-heart-i-promise/
1989661460.jpg
Ilość wiadomości: 75
2014-11-06 11:44:28
Trzeba zacząć od tego, że dziecko nie jest produktem, które każde małżeństwo jeśli chce, to musi mieć, zaraz i natychmiast. Dziecko jest darem. Rodzice, którzy decydują się na metodę in vitro, są bardzo egoistyczni. Pozwalają, by zabito kilka (albo kilkanaście) ich dzieci, tylko po to, by mieć to jedno upragnione dziecko. Podczas tej metody wszczepia się do macicy kilka zarodków i tylko jedno dziecko przeżyje, to które jest najsilniejsze. Reszta umiera. Co więcej, nie wiadomo, czy to dziecko przeżyje, czy nie nastąpi poronienie, dlatego na wszelki wypadek (na następny zabieg) zapładnia się więcej komórek jajowych, które się zamraża. Nie wiadomo, co się z nimi stanie. Ta kobieta, czyli ich mama, nie będzie wstanie ich wszystkich urodzić, bo jeśli ich jest 30 no to wiadomo…. Rodzice poddając się tej metodzie idą „po trupach do celu”. I to dosłownie po trupach…. W czasie gdy domy dziecka są przepełnione i każde z tych dzieci czeka na kochających rodziców, dom… chwytanie się takiej metody jest co najmniej egoistyczne. A w tym samym czasie refunduję się metodę, która nazywa się leczeniem niepłodności, a z leczeniem nie ma nic wspólnego. Dlaczego? Bo jak kobieta była niepłodna tak i taką zostaje. Naprotechnologia zajmuje się leczeniem niepłodności, ale o tym w mediach cisza…. No bo chodzi o kasę…a in vitro to niezły biznes… Tylko szkoda, że nikt nie myśli o tych dzieciach, poczętych i skazanych na śmierć….
Krzysztof
Gość
Odpowiedź do: Mama Ewa | 2014-11-06 11:51:10
Wiesz to co mówisz to prawda, a porównać można to do ludzi którzy chcą psa.. ile jest psów w przepełnionych dawno schroniskach... ale nie.. oni chcą młodego od szczeniaka. Ludzie nie zdają sobie sprawy jak wiele zła tym wyrządzają... Trzeba się modlić. Ten artykuł pokazuje mi sens modlitwy za dzieci nienarodzone... myślę że takich bardzo duży odsetek jest przez in vitro. 
lawral
Gość
Odpowiedź do: Krzysztof | 2014-11-06 15:04:14
Porównałeś dziecko do psa. Moje gratulacje !
lawral
Gość
Odpowiedź do: moniatres | 2014-11-06 15:20:48
Tak zwana naprotechnologia nie radzi sobie z wszystkimi przyczynami niepłodności. Znam parę, która z stosowała się do tych zasad przez wiele lat, co zresztą zakończyło się poczęciem. Techniki monitorowania płodności są zawsze stodowane zanim ktokolwiek zdecyduje się na zapłodnienie pozaustrojowe. 
Ola
Gość
2014-11-06 19:32:42
Z chęcią usłyszałabym, co to dokładnie znaczy, że "lekarz zabija dziecko w trakcie badania, a kobieta o tym nawet nie wie".
Judyt Wojująca
Gość
Odpowiedź do: lawral | 2014-11-06 22:57:34
I tu sie mylisz. rzazdko ktore centrum "leczenia nieplodnosci" oferuje tak wnikliwe badanie przebiegu cyklu jak w trakcie leczenia naprotechnologicznego. Nieraz w ogole tego nie sprawdzaja. Badaja tylko z krwi wyniki, jakies usg itp. I jak nei wychodzi to hajda - szkielko, proboweczka i juz dzieci garsteczka. Dzisiaj mowila mi kolezanka ktora przez jakis czas leczyla sie w takim centrum, ale w koncu odpuscili bo czuli ze to nei ma sensu, zastosowali diete eliminujaca alergeny, zaszli w ciaze, malutka ma dzis 6 miesiecy. A tu dzwoni Pani z tegoz centrum i oferuje in vitro (jakby czasem potrzebowali) bo jest refundacja z NFZ - przeciez to jest nieetyczne !!!! Nie zdziwilabym sie jakby utwozyli linie z dzwoniacymi z oferta taniej aborcji dla par ktorych dziecko w trakcie ciazy okazalo sie chore. az mmnie mdli, ale to jest realne!!!!!!!!....
al bundy
Gość
2014-11-07 05:22:19
Jesli komus nie pasuje in vitro , to niech nie stosuje !
nikt nikogo do tego nie zmusza !
czy to takie trudne do zrozumienia dla nawiedzonej katolickiej ciemnoty?
klepcie sobie paciorki do swojego pana bozi , a innych ktorzy w wasze bajki nie wierza , zostawcie w spokoju.....
469411948.jpg
Ilość wiadomości: 158
Odpowiedź do: lawral | 2014-11-07 07:21:01
To prawda, że naprotechnologia nie radzi sobie ze wszystkimi przyczynami niepłodności, ale wyobraź sobie, że in vitro też nie ma 100% skuteczności. Jego skuteczność waha się w zależności od wieku pacjentki, a najwyższą osiąga się oczywiście w "najlepszych latach" do rodzenia (czyli przed 30.) i wynosi ona 30-40%. Czyli nawet nie połowa i to w najlepszym wypadku!!!
Poza tym naprotechnologia to O WIELE więcej nież tylko monitorowanie cyklu. Moi przyjaciele właśnie przechodzą przez leczenie napro (nie są niepłodni, tylko miają historię dwóch ciąż z problemami, jedna z nich zakończyła się przedwczesnym porodem i śmiercią synka - na takie sytuacje in vitro rozkłada ręce, a napro pomaga) i na ich przykładzie widzę, jak bardzo wieloaspektowe jest to leczenie. Wnikliwa diagnostyka, dobrana indywidualnie suplementacja, dieta, to tylko wierzchołek góry lodowej.

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook