Komentarze Komentarze

Głoszenie Jezusa to nie cenzurowanie świata

Autor Wiadomość
deon
Gość
2014-05-14 11:54:25
Wygrana "kobiety z brodą" w tegorocznej Eurowizji kolejny raz pokazała mi, że trzeba temu światu pozwolić mieć swoje igrzyska. W cieniu tej wygranej, w niedzielne popołudnie Neokatechumenat wyszedł na place miast, by głosić Jezusa Zmartwychwstałego. I to jest nasze zadanie. Głoszenie Jezusa, nie cenzurowanie świata i jego uciech.
więcej
leszek
Gość
2014-05-14 11:54:26
Ja się często zastanawiam czy się różni pogaństwo czy bałwochwalstwo od mentalności, która w błahych wydarzeniach z kultury masowej wypatruje eschatologicznej walki sił światłości z siłami ciemności. Analogicznie jak rok temu pewna znana tenisistka pokazała w jakimś magazynie kawałek gołego zadka i z ambon kaznodziejów dobiegały refleksje, co ten goły zadek znaczy dla nas i jaka z tego gołego zadka płynie refleksja na temat kondycji współczesnego świata i stanu naszej wiary.
O tej "kobiecie z brodą" przecież za tydzien czy miesiąc nikt już nie będzie pamiętał, bo takie wydarzenia szybko się pojawiają, a jeszcze szybciej znikają. Czy ktoś pamięta kto wygrał konkurs Interwizji rok temu ? I czy kogoś to obchodzi ?
Ale chyba łatwiej dyskutować o gołym zadku czy "kobiecie z brodą" niż o tym co naprawdę istotne, ale co niestety wymaga głębszych lektur i dłuższej refleksji.
rafi
Gość
2014-05-14 12:31:39
Właśnie... Bóg nas posyła do tych ludzi, by nieść im Ewangelię, a nie odwracać się od nich, bo "śmierdzą". Chcesz spotkać Jezusa? To idź właśnie tam, gdzie największy smród, i głoś Ewangelię.  Zobaczysz cuda.
totja
Gość
2014-05-14 12:37:43
niby "nie cenzurować", ale jednak "igrzyska świata" nazywać grzechem
1446647999.jpg
Ilość wiadomości: 11
2014-05-14 12:38:01
Mądry artykuł. Głos zdrowego rozsądku.
Velasquez
Gość
Odpowiedź do: Joanka | 2014-05-14 12:45:44
Głupi artykuł. Głos konformisty.
Zło ma nas zawsze oburzać i bulwersować, a sprzeciw wobec niego nie może ustawać.
emila
Gość
2014-05-14 13:12:55
"Igrzyska" i tak będą bez czyjegokolwiek pozwolenia. I nie chodzi o branie miecza i wchodzenie na barykady. Zło jest  będzie zawsze złem i nie ma to nic wspólnego z cenzurą. A ujęcie jest nieco przewrotne. Autor oznajmia, że nie jego zadaniem jest tu cokolwiek zmieniać, a fakty przemawiają za tym, że w rzeczywistości zmienić tu niczego nie można. A to dwie różne rzeczy.
Co do chrześcijańskiej agresji to jedynie usiłuje zmieniac się bezbronnych ludzi na swoją modłe i według własnych interesów a owa "przemiana" na ogół owocuje czyjąś szkodą. I tyle w temacie.
A tekst moim zdaniem wcale nie potrzebny.
zwierz
Gość
2014-05-14 13:13:54
brakuje konsekwencji. bo z jednej strony "zmieniaj siebie a nie świat" [Ignacy miał chyba troszkę inny pomysł, kiedy mówił o "zapalaniu świata"] a z drugiej strony przykład, żeby iść na ulice i mówić o Jezusie - to czyli jednak mam działać na zewnątrz czy nie??
1102705218.jpg
Ilość wiadomości: 7486
2014-05-14 14:01:32
Czy ktoś zauważył ten neokatechumenat, który wyszedł na ulice? Ja jakoś nie zauważyłem.

Gdy ci ludzie głoszą Jezusa, to co konkretnie głoszą? Hulaj dusza, piekła nie ma, czy naukę Jezusową?

Ponadto byłoby dobrze, żeby autor nie używał słów fałszywie. Nie wiem, dlaczego używa słowa "cenzura" na fakt dezaprobaty wobec baby z brodą.

Przypominam autorowi i Neokatechumenatowi, że Jezus nie podlizywał się współczesnym mu ludziom, a szczególnie establishmentowi, lecz jawnie krytykował to wszystko zło, które oni czynili. Podobnie postępowali apostołowie po Jego wniebowstąpieniu.

Zdaniem autora Jezus cenzurował, jednakże, jak pisałem wyżej, autor nieprawidłowo używa tego słowa.
1102705218.jpg
Ilość wiadomości: 7486
Odpowiedź do: leszek | 2014-05-14 14:02:30
Nie zastanawiaj się nad tym Leszku, to przekracza twoje możliwości. Nie masz ku temu minimum wiedzy.

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?