Komentarze Komentarze

Oprócz błękitnego nieba...

Autor Wiadomość
deon
Gość
2013-09-12 12:05:18
Historia polskiego niegrzecznego chłopca, który zapragnął zbawiać świat, zostając świeckim misjonarzem w Afryce.
więcej
ks. Marcin
Gość
2013-09-12 12:05:18
Ale jaja

Bartek nie wierze własnym oczom.

Jesteś taki szczęśliwy na tych zdjęciach.

Jeśli będziesz czytał komentarz to daj znać co u Ciebie [email protected]
Milena
Gość
2013-09-13 19:01:36
Nic dziewnego.To numerologiczna 33.Te typy tak mają...
A tak na poważnie-naprawdę wspaniały chłopak.
sacdjo
Gość
2013-09-13 19:16:06
No i co. Pojechał sobie, coś doświadczył, wrócił, i teraz pisze i może czuć się bohaterem jak jakiś podróżnik czy kombatant interwencji militarnej w Afganistanie. I co? Nie znam faceta, wydaje się miły człowiek. Dobrze, że tam był, coś dobrego zrobił.
Ale tak na trzeźwo: Co powoduje propagowanie czegoś takiego? Czy można się potem dziwić, gdy ludzie żenią się, czy chociażby tylko mają seks "na próbę", żeby czegoś doświadczyć, może nawet "sprawdzić się"? I co z tego?
Co to oznacza dla chłopców, z którymi był, którzy się jakoś z nim zżyli? Przeżył swoje i poleciał do swojego życia...
Po prostu koncepcja tymczasowych "świeckich misjonarzy" jest z gruntu chora. Głównie dlatego, że nie traktuje poważnie ludzi, do których są posyłani. Ci ludzie na misjach oczekują o wiele bardziej kogoś, kto będzie z nimi i dla nich przynajmniej tymczasowo na stałe, tzn. nie musi być z nimi już zupełnie na zawsze, ale chcieć już zawsze być misjonarzem. Tych ludzi nie wolno traktować jako swojej życiowej przygody!!
karolina
Gość
2013-09-13 23:08:11
sacdjo,
czy utrzymujesz kontakty ze swoimi wszystkimi kolegami i koleżankami z podstawówki? Z liceum? Z pracy, z wolontariatu, z grupy sportowej, etc? To po co tam w ogóle chodziłeś? Powiesz mi, że w takich miejscach relacje z ludźmi nie są głównym celem? Ale ludzie są, tak? Przywiązują się? No to jak często kontaktujesz się z całą swoją rodziną? Z wszystkimi ciociami, wujkami, kuzynami? A jeśli mi powiesz, ze rodziny nie wybierałeś - czy zawsze masz czas dla przyjaciół? Skąd wiesz, że ten chłopak tam nie wrócił? A jeśli nie wrócił, to może wróci? Dlaczego uważasz, ze on eksperymentuje na tych chłopakach? Na misjach są misjonarze, którzy żyją tam i pracują po kilka, kilkanaście, kilkadziesiąt lat. Są też misjonarze, którzy pojawiają się na kilka miesięcy. I DOBRZE! To zawsze jest ktoś nowy, ktoś jeszcze i jestem pewna, że ludzie, do których przybywa taka osoba, bardzo się cieszą. A że nie zostanie z nimi na zawsze? Takie jest życie po prostu. Ludzie nie zostają na zawsze. Czasem muszą wyjechać. A wszyscy ludzie umierają. Musielibyśmy po prostu nie żyć, aby się nie przywiązywać i nie przywiązywać kogoś do siebie. Lekarz czy psycholog też raczej nie towarzyszą osobie całe życie (psycholog nawet nie powinien). Super, że są ludzie, którzy chcą wyjeżdżać na misje, jestem przekonana, że miesiąc, dwa, trzy naprawdę nie są bez znaczenia dla tych osób, które są misjonarzem obdarowane.
sacdjo
Gość
2013-09-14 10:39:43
ad "karolina"

Widać, że nie masz pojęcia, kim jest misjonarz.
To nie prywatne kontakty, znajomości, przyjaźnie, to też nie zawód.
Napisałem przecież, że dobrze, że tam pojechał, coś dobrego zdrobił.

Ale OSZUSTWEM jest nazwanie kogoś takiego "misjonarzem", który zresztą afiszuje się, że wjechał ostentacyjnie z krzyżem misyjnym. To jest kpina z krzyża, misji, a przynajmniej zasadnicze nieporozumienie.

No cóż, widać także na tym przykładzie, że fałszywa teologia modernistów, czyli brak prawdziwej wiary wiąże się nieuchronnie nie tylko z przekręcaniem i nadużywaniem pojęć, lecz także z brakiem szacunku dla ludzi, których oni niby "misjonują", czyli po prostu z brakiem miłości bliźniego.
Iza
Gość
2013-09-14 20:16:03
Halo.... nie zapominajcie proszę, że papież Franciszek przypomina nam, jak straszliwą bronią jest język i jakim nieszczęściem ocenianie i krytykowanie! Wszystkim kpiącym radziłabym wyjechać choć na miesiąc zrobić coś dobrego dla innych.
sacdjo
Gość
2013-09-14 20:43:20
ad "Iza"

A Bergoglio nie ocenia? On np. codziennie ględzi pseudohomilie, w których przekręca Ewangelię w swoje pseudoteorie, żeby dowalić katolikom.

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?