Komentarze Komentarze

Kryzys wiary nie musi oznaczać jej końca

Autor Wiadomość
deon
Gość
2019-04-09 15:42:54
Zrozumiałam coś, co być może dla wielu osób jest oczywiste, ale dla mnie długo takie nie było - że mam prawo do pytań, do wątpliwości, do krytykowania wypowiedzi biskupów, które są dziwne. I że wcale nie oznacza to dla mnie ekskomuniki.
więcej
jan_cyraniak
Gość
2019-04-09 15:42:55
Ciekawe, już na początku przyznanie się, że brak przemiany duchowej (metanoi). Przemiana zaś polegała na tym, że pomimo irytacji kościelnymi eventami i nauczaniem, dzięki lękowi przed nicością, pojawił się etap poszukiwań intelektualnych - niestety nie duchowych - zakończony wejściem na orbitę Tygodnika Powszechnego, czyli usytuowaniem się w wygodnym, katolewicowym "katolicyzmie dla siebie", naprzeciwko budzącej frustrację katoprawicy. Wielu prawicowców robi to samo - lokują się w wygodnym "katolicyzmie dla siebie" w okolicach ruchów tradycji katolickiej. Był potencjał, aby przezwyciężyć ten biologiczny podział i dotrzeć do katolicyzmu prawdziwego, świętościowego, ale niestety po drodze znalazł się wilczy dół: Tygodnik Powszechny.

Proszę pamiętać, że wzrost duchowy nie polega na słuchaniu księży, którzy mają takie same poglądy, co my, ale na byciu łamanym, kruszonym i wypalanym przez Ducha Świętego, kiedy się go nieopatrznie wpuści do swego wnętrza, co nie jest ani łatwe, ani przyjemne xd

I proszę też pamiętać, że zbawienie nie następuje na drodze przestrzegania zasad, jak Pani zdaje się wierzyć (w to samo wierzy katoprawica, a kiedyś wierzyli w to faryzeusze), ale na drodze bycia w stanie przyjąć miłosierdzie Boże, co da się uczynić zwykle wtedy, gdy uświadamiamy sobie własne zło i grzeszność. I brak racji. Tzn., gdy zapieramy się samych siebie.

Pozdrawiam w Panu.

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook