Forum Deon.pl Forum Deon.pl

Serce wojownika

Autor Wiadomość
deon
Gość
2012-10-24 14:30:44
Jak w dzisiejszym świecie być prawdziwym mężczyzną? Co to w ogóle znaczy? Jak być walecznym, ale nie gwałtownym? Wrażliwym, ale nie mazgajem?
więcej
1102705218.jpg
Ilość wiadomości: 7486
2012-10-24 14:30:44
 To jest kolejne pobożne blablanie. Czego Bóg chce, to wiemy tylko trochę - mamy nie grzeszyć, ale skąd wiadomo, że Bóg nie chce, żebyśmy byli przeciętnymi?

Bóg talenty rozdaje nierówno - jednym więcej, innym mniej, a jeszcze innym wcale. Już w chwili urodzenia ludzie nie są sobie równi inteligencją, siłą, wzrokiem słuchem, pamięcią itp.

Żaden trening nie uczyni z człowieka przygłuchego, człowiekiem ze znakomitym słuchem, a człowieka niedowidzącego człowiekim o sokolim wzroku.

Należy się starać wykorzystać to, co nam dał nasz Pan najlepiej jak to jest możliwe, ale wcale nie musimy być najlepsi, bo nie o to chodzi.

Św. Piotr po trzykroć zaparł się Jezusa, ale to na nim Jezus zbudował swój Kościół. Św. Paweł prześladował chrześcijan i to jego Jezus wybrał, aby głosił Ewangelię poganom.

Nie musimy być najlepsi, ale powinniśmy się starać przestrzegać przykazań Bożych i nauk Chrystusa - to całkowicie wystarczy. Trzymając się tego, będziemy dobrymi ludźmi, małżonkami, sąsiadami i chrześcijanami.
Mmm
Gość
2012-10-24 15:05:38
 Kiedyś szukałem mistrza. Poznawałem różnych ludzi i każdego człowieka który miał pewne przymioty, które mi imponowały pytałem czy zostanie moim nauczycielem. Niestety, nikt nie chciał. Potem zrozumiałem, że sam dla siebie muszę stać się mistrzem. A dziś, proszę, mamy Mistrza w postaci Jezusa. W końcu pozostaje w to uwierzyć.
kiedyś..
Gość
2012-10-24 15:29:42
 Kiedyś pragnąłem stać się mężczyzną.. szukałem, błądziłem, odnajdywałem..
Czasem lepiej mi szło, czasem fatalnie.. ale wierzyłem.. i przyjmowałem ciężar.. a dziś? jestem ofiarą losu.. osobą która nie radzi sobie w życiu.. a walczy i stara się żyć.. i brać swoje.. lecz za każdym razem.. gdy się coś więcej osiągnie, tym większy ciężar spada.. i zapewne duża w tym rola grzechów.. i słabości.. ale nawet kiedy te pokonywałem.. ciężar dlaje był taki sam.. i nie zmieni się nic.. jedni są zdolnymi uczniami.. inni to fajtłapy.. nie tylko z wyboru, ale z właściwości z jakimi się urodzili. 
ems
Gość
2012-10-24 15:36:51
 Zgadzam się z poprzednim komentarzem, aczkolwiek wiara i nieustające Miłosierdzie Chrystusa, to to co napędza nas do bycia lepszym człowiekiem. Trzeba umiec rozróżniac i oczywiście do wszystkiego podchodzić ze zdrowym rozsądkiem, aczkolwiek nie mozna się również zaslaniać wypełnianiem przykazań. Bardzo często zdarza się przecież, że nie zdajemy sobie sprawy z tego, że ranimy innych. Przecież jesteśmy tylko ludźmi. A jego Miłość i łaska wiary, którą mi ofiarował kazdego dnia napędza mnie do bycia lepszym człowiekiem. Lepszym, nie idealnym. :')
Grzesiek
Gość
2012-10-24 17:47:44
Świetny tekst!
Neon
Gość
2012-10-25 07:32:25
Dla mnie jeszcze jeden moralizatorski tekst o staraniu się. A starajcie się. !!
Życzę powodzenia!:-)

Po drugie: co z tym, żeby nieśc swój krzyż tak jak Jezus nosił?
adam
Gość
2012-10-25 10:04:24
"Jednak Bóg nie może..." - oczywiście że może, jest wszechmogący, on raczej nie chce
xxx
Gość
2012-10-25 11:02:39
o walce duchowej:

 św. Augustyn (†430)
Dobre zwycięstwo polega na pokonaniu wszystkich sposobów wroga. Jeśli zastosuje on obietnice, zwycięża się je przez powściągliwość. Kiedy zadaje tortury, zwycięstwo osiąga się przez cierpliwość. Podpowiadane błędy pokonuje męczennik mądrością. Wreszcie, po tych wszystkich zwycięstwach, wróg kusi duszę: "Zobacz, ile potrafiłeś! Jak wspaniale walczyłeś! Któż ci dorówna? Zwyciężyłeś!" Święta dusza niech takiemu odpowie: "Niech odstąpią zawstydzeni ci, którzy mi mówią: Zobacz, zobacz!" (Ps 69,4) W zwycięstwie niech powtarza tylko te słowa: "Dusza moja chlubi się w Panu, niech słyszą to pokorni i niech się weselą" (Ps 33,3)
Neon
Gość
2012-10-25 13:54:02
o walce duchowej:

św. Augustyn (†430)
Dobre zwycięstwo polega na pokonaniu wszystkich sposobów wroga. Jeśli zastosuje on obietnice, zwycięża się je przez powściągliwość. Kiedy zadaje tortury, zwycięstwo osiąga się przez cierpliwość. Podpowiadane błędy pokonuje męczennik mądrością. Wreszcie, po tych wszystkich zwycięstwach, wróg kusi duszę: "Zobacz, ile potrafiłeś! Jak wspaniale walczyłeś! Któż ci dorówna? Zwyciężyłeś!" Święta dusza niech takiemu

O Małej Teresce:
Mała droga, której uczy siostrzyczka Teresa, jest odważnym odrzuceniem najbardziej rozpowszechnionej drogi do Boga – drogi moralnego samodoskonalenia się. Nie powinniśmy stopniować swoich czynów, podciągać się ku Bogu na własnym warkoczu jak baron Münchhausen. Trzeba przede wszystkim zaakceptować siebie samego. Przyjąć siebie ze wszystkimi swoimi słabościami i sprzecznościami. I wierzyć, że wszystko jest darem, wszystko jest łaską. „Teresa oburza się właśnie przeciwko temu, przeciw czemu oburzał się kiedyś Luter – że można dostać się do Boga dzięki wielkim czynom”, napisała znawczyni jej dzieła Gunnel Vallquist. Teresa objawia duchowość łaski, którą głosił św. Paweł przeciwko judochrześcijanom, św. Augustyn przeciwko Pelagiuszowi i Pascal przeciwko moralno-teologicznym spekulacjom i racjonalistycznej metafizyce swoich czasów. Przyjąć swoją słabość i zaufać Bożemu miłosierdziu. Innymi słowy: połączyć dwie ważne płaszczyzny pra-religijnej postawy – pełnego zaakceptowania rzeczywistości z owym „banalnym zaufaniem”, które stwarza przestrzeń dla zdrowej dojrzałości wolnej i odpowiedzialnej osoby ludzkiej.

 

 

Logowanie

 
Opcja umożliwiająca automatyczne logowanie w serwisie przy kolejnej wizycie. Jest aktywna do momentu wylogowania.
zarejestruj się zapomniałeś hasła?
Zaloguj przez Facebook